Tabletom z Androidem od po­cząt­ku to­wa­rzy­szył du­ży pro­blem w po­sta­ci iPa­da. Nie był to pro­blem zwią­za­ny ze spe­cy­fi­ka­cją czy też ce­ną urzą­dzeń opar­tych o mo­bil­ny sys­tem Google. Problemem by­ła przede wszyst­kim świa­do­mość użyt­kow­ni­ków, któ­rzy nie wi­dzie­li al­ter­na­tyw dla iPa­da. Wszystko jed­nak zmie­ni­ło się w chwi­li, gdy za­pre­zen­to­wa­ny zo­stał Nexus 7 – pierw­szy „praw­dzi­wy” ta­blet z Androidem wy­pro­du­ko­wa­ny przez Asusa w ści­słej współ­pra­cy z Google. Pierwsza ge­ne­ra­cja Nexusa 7 oka­za­ła się strza­łem w dzie­siąt­kę. Tablet szyb­ko zy­skał na po­pu­lar­no­ści, a użyt­kow­ni­cy zo­rien­to­wa­li się, że Android jest re­al­ną al­ter­na­ty­wą dla urzą­dzeń Apple. Przepis na suk­ces Google oka­zał się do­syć pro­sty. Stworzono ta­blet ma­ły, do­brze wy­ko­na­ny, o do­brej spe­cy­fi­ka­cji tech­nicz­nej i za­ofe­ro­wa­no go w bar­dzo atrak­cyj­nej ce­nie. Tym sa­mym Google po­ka­za­ło, że ry­nek ta­ble­tów z Androidem do­pie­ro na­bie­ra roz­pę­du i cięż­ko bę­dzie go za­trzy­mać. Rezultat współ­pra­cy z Asusem oka­zał się bar­dzo do­bry. Nexus 7 pierw­szej ge­ne­ra­cji zbie­rał po­zy­tyw­ne opi­nie, a o tym, że jest to do­bry sprzęt niech świad­czy fakt, że do ze­szłe­go mie­sią­ca Nexus 7 na­dal był jed­nym z naj­lep­szych i naj­bar­dziej opła­cal­nych ta­ble­tów z Androidem. No wła­śnie, był, po­nie­waż do­cze­kał się na­stęp­cy, któ­ry prze­wyż­sza go w każ­dym moż­li­wym aspek­cie, a stwo­rzyć na­praw­dę god­ne­go na­stęp­cę Nexusa 7 nie by­ło naj­ła­twiej­szym za­da­niem. Ale oto i jest Nowy Nexus 7.

Design i jakość wykonania

Z ze­wnątrz za­szło kil­ka zmian. Tablet jest po­dob­ny do swo­je­go po­przed­ni­ka co nie po­win­no szcze­gól­nie dzi­wić. Zmiany jed­nak za­ist­nia­ły. Jeśli cho­dzi o wy­mia­ry to ta­blet jest węż­szy o 6mm, cień­szy o 2mm i lżej­szy o 50g w po­rów­na­niu z mo­de­lem ze­szło­rocz­nym. Są to zmia­ny zde­cy­do­wa­nie na plus, któ­re nie tyl­ko wpły­wa­ją na wra­że­nia wi­zu­al­ne oglą­da­jąc ta­blet, ale rów­nież po­zwa­la­ją na wy­god­niej­szy chwyt ta­ble­tu i je­go uży­wa­nie. Wykonanie pro­duk­tu jest bar­dzo sta­ran­ne. Konstrukcja jest sztyw­na, nic się nie wy­gi­na ani nie ugi­na. Spasowanie ele­men­tów jest bez za­strze­żeń. Tył ta­ble­tu jest bar­dziej gu­mo­wa­ty niż w star­szym mo­de­lu. Pozbyto się spe­cy­ficz­nej dziur­ko­wa­nej fak­tu­ry za­sto­so­wa­nej w ze­szło­rocz­nym mo­de­lu i po­sta­wio­no na gład­ką gu­mo­wa­ną po­wierzch­nię. Jest to ko­lej­na zmia­na na plus. Nowy Nexus 7 pew­niej le­ży w dło­ni i nie wy­śli­zgu­je się na­wet przy dłuż­szym użyt­ko­wa­niu, lub ko­rzy­sta­niu z nie­go w ru­chu. Dodatkowo gu­mo­wa­ta po­wierzch­nia spra­wia wra­że­nie mniej pla­sti­ko­wej niż ta w pierw­szej ge­ne­ra­cji Nexusa 7. Warto do­dać. że na ży­wo ta­blet pre­zen­tu­je się zde­cy­do­wa­nie le­piej niż na wszel­kich zdję­ciach, czy ren­de­rach. Docenia się rów­nież węż­sze ram­ki po bo­kach, a wyż­sze o za­le­d­wie 1mm ram­ki gór­na i dol­na wca­le nie prze­szka­dza­ją. Ramki oka­la­ją­ce ekran w no­wym Nexusie 7 wy­da­ją się od­po­wied­nich roz­mia­rów, po­zwa­la­jąc na kom­for­to­we spo­czy­wa­nie na nich kciu­ków. Opisując już tył urzą­dze­nia nie spo­sób wspo­mnieć o dwóch no­wo­ściach, któ­re po­ja­wi­ły się w Nexusie 7 2013. Pierwszą z nich jest roz­miesz­cze­nie gło­śni­ków na prze­ciw­le­głych kra­wę­dziach ta­ble­tu, co po­zwa­la cie­szyć się do­brym efek­tem ste­reo. Za dźwięk w no­wym mo­de­lu od­po­wie­dzial­ne jest Fraunhofer Cingo™. Drugą z no­wo­ści jest po­ja­wie­nie się apa­ra­tu o roz­dziel­czo­ści 5 MPx. Co praw­da mnie oso­bi­ście nie bra­ko­wa­ło apa­ra­tu w pierw­szej ge­ne­ra­cji ta­ble­tu, ale fakt, że ta­ki po­ja­wił się w te­go­rocz­nym mo­de­lu mo­że tyl­ko cie­szyć. Zdjęcia wy­ko­na­ne za po­mo­cą apa­ra­tu nie grze­szą su­per ja­ko­ścią, ale są w zu­peł­no­ści wy­star­cza­ją­ce do zro­bie­nia szyb­kich zdjęć (np. tek­stu). Ostatnią ze zmian jest no­wy port micro-USB, a do­kład­niej mó­wiąc po­ja­wie­nie się SlimPort, do któ­re­go po za­sto­so­wa­niu przej­śció­wek moż­na pod­łą­czyć ze­wnętrz­ne no­śni­ki da­nych, urzą­dze­nia pe­ry­fe­ryj­ne na USB, bądź pod­łą­czyć urzą­dze­nie po­przez HDMI do ze­wnętrz­ne­go ekra­nu. Jeśli cho­dzi o wa­dy w de­si­gnie jak i ja­ko­ści wy­ko­na­nia to trud­no ta­kie do­strzec. Warto jed­nak za­zna­czyć, że Nexus 7 2013, tak jak je­go po­przed­nik, nie po­sia­da slo­tu na kar­ty mi­croSD. Będziemy się mu­sie­li za­tem za­do­wo­lić tym co do­star­czył nam Asus z Google (do­stęp­ne są wer­sje o po­jem­no­ści 16 i 32GB). Brak moż­li­wo­ści roz­sze­rze­nia pa­mię­ci dla jed­nych mo­że być wa­dą, dla in­nych nie. Tutaj każ­dy mu­si sa­me­mu oce­nić jak jest w je­go przy­pad­ku. Ja sam pod­cho­dzę do te­go w ten spo­sób, że brak slo­tu mi­croSD nie jest wa­dą, na­to­miast je­go ewen­tu­al­na obec­ność jest za­wsze za­le­tą.

Hardware

Podzespoły za­mon­to­wa­ne w no­wym Nexusie są bar­dzo przy­zwo­ite. Nie jest to co praw­da naj­moc­niej­szy sprzęt do­stęp­ny na ryn­ku, ale jest to śred­nio wyż­sza pół­ka wy­daj­no­ścio­wa. Zastosowany pro­ce­sor to jed­nost­ka Qualcomm Snapdragon S4 Pro o tak­to­wa­niu 1.5GHz (ten sam pro­ce­sor za­sto­so­wa­ny w Nexusie 4). Tak mó­wi spe­cy­fi­ka­cja, a jak jest na­praw­dę? W rze­czy­wi­sto­ści za­sto­so­wa­ny pro­ce­sor po­sia­da rdze­nie Krait 300. Oznacza to, że pro­ce­so­rem jest de fac­to Snapdragon 600 o nie­co niż­szym niż stan­dar­do­we tak­to­wa­niu. Co zresz­tą po­ka­zu­ją bench­mar­ki Nexus 4 vs Nexus 7 2013, gdzie w każ­dym przy­pad­ku Nexus 7 jest zde­cy­do­wa­nie lep­szy po­mi­mo ekra­nu e zde­cy­do­wa­nie wyż­szej roz­dziel­czo­ści. Układ gra­ficz­ny po­zo­sta­je ten sam jak dla S4 Pro, czy­li Adreno 320. Całość jest wspie­ra­na prze 2GB pa­mię­ci RAM, do­stęp­ne po­jem­no­ści dys­ko­we to 16 i 32GB. Istnieje rów­nież wer­sja z LTE (jak ta opi­sy­wa­na prze­ze mnie), któ­ra po­sia­da slot dla kart mi­cro SIM. Tablet wspie­ra wszyst­kie po­pu­lar­ne czę­sto­tli­wo­ści dla 3G jak i LTE. Bez pro­ble­mu ob­słu­gu­je po­pu­lar­ne w Polsce kar­ty Aero2 (Bezpłatny Dostęp do Internetu) jak i czę­sto­tli­wo­ści LTE. Całość jest za­si­la­na ba­te­rią o po­jem­no­ści 3950mAh, któ­ra wspie­ra ła­do­wa­nie bez­prze­wo­do­we.

Ekran

Ekran w no­wym Nexusie 7 jest osza­ła­mia­ją­cy. Mówię to z peł­ną od­po­wie­dzial­no­ścią. Nie wiem, czy wi­dzia­łem gdzie­kol­wiek in­dziej tak do­bry ekran w ta­ble­cie. No do­brze, no­wy iPad (4) ma wy­świe­tlacz rów­nie do­bry, choć za­gęsz­cze­nie pik­se­li na iPa­dzie wy­pa­da sła­bo w po­rów­na­niu z no­wym Nexusem 7. Samo po­rów­na­nie Nexusa 7 2013 do iPa­da czwar­tej ge­ne­ra­cji po­win­no uka­zy­wać jak do­bry jest ten ekran. Siedmiocalowy wy­świe­tlacz ma bar­dzo wy­so­ką roz­dziel­czość 1920x1200px, co da­je 323ppi (pik­se­li na cal). Dodatkowo ma­try­ca jest ja­sna (za­gra­nicz­ne te­sty po­ka­zu­ją, że jest to gru­bo po­wy­żej 500nt), a kon­trast jest bar­dzo do­bry, choć do AMOLEDów jesz­cze tro­chę bra­ku­je. W prak­ty­ce ob­raz jest bar­dzo wy­raź­ny, pik­se­le nie są do­strze­ga­ne go­łym okiem, ką­ty wi­dze­nia są bar­dzo do­bre (w koń­cu to IPS), a ko­lo­ry­sty­ka i od­wzo­ro­wa­nie barw to naj­wyż­sza pół­ka w ta­ble­tach. Użytkowanie ta­ble­tu w słoń­cu, czy moc­no oświe­tlo­nych po­miesz­cze­niach nie sta­no­wi pro­ble­mu. Ekran jest jed­ną z naj­więk­szych za­let no­we­go mo­de­lu. Jest to du­ży skok w po­rów­na­niu ze star­szym mo­de­lem. Różnica w ja­ko­ści wy­świe­tla­ne­go ob­ra­zu z ze­szło­rocz­nym mo­de­lem jest tak wiel­ka, że cho­ciaż­by dla sa­me­go ekra­nu war­to wy­mie­nić ze­szło­rocz­ny mo­del na now­szy, choć prze­cież za­le­ty Nexusa 7 2013 nie koń­czą się tyl­ko na ge­nial­nym ekra­nie.

Bateria

Bateria w chwi­li pre­zen­ta­cji ta­ble­tu by­ła po­wo­dem czę­stych dys­ku­sji i spe­ku­la­cji. Działo się tak za spra­wą te­go, że za­sto­so­wa­no ba­te­rię o mniej­szej po­jem­no­ści niż w po­przed­nim mo­de­lu. Szczerze po­wie­dziaw­szy nie przy­po­mi­nam so­bie, aby no­we ge­ne­ra­cje ta­ble­tów czy smart­fo­nów po­sia­da­ły mniej­sze ba­te­rie niż po­przed­ni­cy, ge­ne­ral­nie trend jest od­wrot­ny (iPa­dy, Galaxy Note, Galaxy S, Transformer itd.). Mając na uwa­dze ekran o na­praw­dę wy­so­kiej roz­dziel­czo­ści oba­wy i nie­za­spo­ko­je­nia w związ­ku z ba­te­rią w Nexusie 7 2013 mo­gły się po­ja­wić. Na ca­łe szczę­ście oka­za­ły się nie­słusz­ne. Producent po­da­je, że ta­blet wy­trzy­mu­je śred­nio 9-10 go­dzin ak­tyw­ne­go użyt­ko­wa­nia, czy­li o mniej wię­cej go­dzi­nę wię­cej niż je­go po­przed­nik. I fak­tycz­nie tak jest. W mo­im przy­pad­ku ba­te­ria wy­star­cza na ak­tyw­ne ko­rzy­sta­nie z ta­ble­tu przez nie­co po­nad 2 dni przy wy­świe­tla­czu ak­tyw­nym przez po­nad 9 i pół go­dzi­ny. Jest to wy­nik na­praw­dę bar­dzo do­bry. Pod wzglę­dem ba­te­rii i cza­su pra­cy na jed­nym ła­do­wa­niu Nexus 7 2013 nie ma cze­go się wsty­dzić. Należy jed­nak pa­mię­tać, że czas pra­cy na ba­te­rii to bar­dzo dys­ku­syj­na spra­wa i cięż­ko go po­rów­ny­wać. Każdy z nas w in­ny spo­sób ko­rzy­sta z ta­ble­tu. Jeden ko­rzy­sta tyl­ko do prze­glą­da­nia stron WWW, in­ny lu­bi po­grać, a trze­ci po­oglą­dać fil­my. Ja z ko­lei ko­rzy­stam z ta­ble­tu w spo­sób mie­sza­ny. Nowy Nexus 7 przede wszyst­kim  słu­ży mi do po­chła­nia­nia tre­ści na stro­nach WWW, ale lu­bię so­bie cza­sa­mi w coś za­grać lub ogląd­nąć film na YT bądź z ta­ble­tu. Posiadam syn­chro­ni­za­cję 4 kont Google, do te­go tro­chę Facebooka. Warto za­zna­czyć, że ko­rzy­stam z wer­sji LTE (choć da­ne mo­bil­ne włą­cza­łem tyl­ko wte­dy kie­dy by­ło mi to po­trzeb­ne, po­nie­waż do cią­głej syn­chro­ni­za­cji mam smart­fo­na), któ­ra osią­gi na ba­te­rii za­pew­ne ma nie­co gor­sze niż wer­sja WiFi-only. W każ­dym ra­zie ba­te­ria da­je ra­dę i nikt nie po­wi­nien być nią za­wie­dzio­ny.

System i wydajność

Nexus 7 2013 jest pierw­szym urzą­dze­niem pra­cu­ją­cym pod kon­tro­lą Androida 4.3 Jelly Bean. Owszem sys­tem ten zo­stał już wy­da­ny w po­sta­ci ak­tu­ali­za­cji dla in­nych urzą­dzeń, nie mniej jed­nak pre­mie­ra no­wej wer­sji Androida mia­ła wła­śnie miej­sce na Nexusie 7 2013. Znaczących zmian w sys­te­mie nie ma. Oprócz do­da­ne­go wspar­cia dla kil­ku tech­no­lo­gii (np. OpenGL ES 3.0, czy też od­twa­rza­nie wi­deo w roz­dziel­czo­ści 4K). Dodano rów­nież ulep­szo­ną ob­słu­gę kont użyt­kow­ni­ków. Owszem kon­ta użyt­kow­ni­ków w sys­te­mie Android ist­nie­ją już ja­kiś czas, ale te­raz do­cze­ka­ły się so­lid­nej mo­der­ni­za­cji. Dodano przede wszyst­kim ogra­ni­cze­nia dla kont. Możemy od te­raz usta­wić ja­kie apli­ka­cje ma­ja być do­stęp­ne dla kon­ta. Nie ukry­wam, że ra­czej ni­gdy z te­go nie sko­rzy­stam, nie mniej jed­nak jest to bar­dzo przy­dat­na funk­cja dla osób, któ­re współ­dzie­lą ta­blet mię­dzy so­bą. Oprócz te­go sys­tem do­stał wspar­cie dla TRIM, któ­re jest od­po­wie­dzial­ne za opty­ma­li­za­cję pra­cy no­śni­ka da­nych (lep­sze cza­sy odczytu/zapisu). W tym miej­scu war­to do­dać, że jest to spo­re uspraw­nie­nie, z któ­re­go moc­no ucie­szy­li się po­sia­da­cze star­sze­go Nexusa 7, po­nie­waż po ak­tu­ali­za­cji do Androida 4.3 ta­blet do­stał no­we ży­cie. Sam sys­tem dzia­ła na­praw­dę żwa­wo i bez za­jąk­nię­cia, wszyst­kie ani­ma­cje są płyn­ne. Wszystko dzia­ła tak jak po­win­no. Szybkość dzia­ła­nia jak i re­ago­wa­nia nie po­zo­sta­wia nic do ży­cze­nia. Z pew­no­ścią jest to za­słu­ga moc­ne­go pro­ce­so­ra, ale nie bez zna­cze­nia jest do­bra opty­ma­li­za­cja sys­te­mu. Wydajność sa­me­go ta­ble­tu jest na­praw­dę do­bra. Średnie wy­ni­ki w po­pu­lar­nych bench­mar­kach Quadrant i Antutu3 oscy­lu­ją od­po­wied­nio w oko­li­cach: 5500 i 19500 punk­tów. To do­syć spo­ro, choć nie jest to czo­łów­ka. Wszelkie gry (Real Racing 3, Dead Trigger, Asphalt 8, Modern Combat 4) te­sto­wa­ne prze­ze mnie dzia­ła­ły pra­wi­dło­wo i bez spo­wol­nień. Również prze­glą­da­nie pli­ków PDF o spo­rej wa­dze (po­nad 300MB) nie spra­wia­ło ja­kie­goś wiel­kie­go pro­ble­mu. Owszem nie wszyst­ko zo­sta­ło od ra­zu wczy­ta­ne ale jest to nor­mal­ne. Jeżeli cho­dzi za­tem o wy­daj­ność mo­że­my być spo­koj­ni, Nowy Nexus 7 2013 na­praw­dę da­je ra­dę.

Ceny i dostępność

Miłą nie­spo­dzian­ką są ce­ny, któ­re wbrew pierw­szym po­gło­skom oka­za­ły się na pol­skim ryn­ku iden­tycz­ne do star­szej wer­sji w chwi­li pre­mie­ry, któ­re kształ­tu­ją się na­stę­pu­ją­co: 999zł za wer­sję 16 GB WiFi, 1199zł za 32GB WiFi i 1499zł za 32GB LTE. Wyjątkiem jest tu­taj wer­sja z LTE, któ­ra jest droż­sza o 100zł, ale jest to róż­ni­ca LTE wzglę­dem 3G. Dla cie­kaw­skich war­to do­dać, że koszt li­cen­cji na uży­cie LTE wy­no­si ok. 7% ce­ny urzą­dze­nia. Miłe jest rów­nież to, że re­la­tyw­nie szyb­ko Asus po­sta­no­wił wpro­wa­dzić Nexusa 7 2013 na eu­ro­pej­skie ryn­ki w tym i ry­nek Polski. Ja swój eg­zem­plarz Nexus 7 2013 LTE po­sia­dam od nie­co po­nad ty­go­dnia i po­cho­dzi on z dys­try­bu­cji wło­skiej. Natomiast w Polsce ta­blet bę­dzie do­stęp­ny nie­speł­na 2 ty­go­dnie póź­niej niż w in­nych kra­jach eu­ro­pej­skich gdzie no­wy Nexus 7 tra­fił do sprze­da­ży przez Google bądź Asusa, tj. od 10 wrze­śnia w wer­sji WiFi i 13 wrze­śnia w wer­sji LTE.

Problemy bądź ich brak

Pisząc tę re­cen­zję wspo­mnieć mu­szę o pro­ble­mach ja­kie do­pa­dły pew­ną gru­pę osób. Mowa o pro­ble­mach z do­ty­kiem, gdzie urzą­dze­nie nie­pra­wi­dło­wo in­ter­pre­to­wa­ło do­tknię­cia, a tak­że o pro­ble­mach z GPSem, któ­ry po dłuż­szym użyt­ko­wa­niu (po­nad 40 mi­nu­to­wym) po­tra­fił ze­rwać po­łą­cze­nie. Mój eg­zem­plarz jest cał­ko­wi­cie po­zba­wio­ny tych­że wad i nie­zmier­nie się z te­go po­wo­du cie­szę. Osoby, któ­re ma­ją w pla­nach za­kup no­we­go Nexusa 7 2013 nie po­win­ny się jed­nak za­mar­twiać. Poprawka OTA JSS15Q po­pra­wi­ła za­rów­no GPS jak i funk­cję mul­ti­do­ty­ku (zresz­tą wy­star­czy po­wró­cić do nie­któ­rych za­gra­nicz­nych re­cen­zji no­we­go N7 aby po­czy­tać ak­tu­ali­za­cje re­cen­zji). Dodatkowo, war­to wspo­mnieć, że przy­pa­dło­ści te do­ty­czy­ły pierw­szych eg­zem­pla­rzy no­we­go Nexusa 7, roz­po­wszech­nia­nych przez Google Play w USA. Nie do­szły mnie słu­chy, aby po­dob­ne wa­dy mia­ły urzą­dze­nia sprze­da­wa­ne w Europie. Zapewne jest to spo­wo­do­wa­ne tym, że czę­sto zda­rza się, że pierw­sze eg­zem­pla­rze po­sia­da­ją pew­ne nie­do­sko­na­ło­ści bądź wa­dy. Na szczę­ście tym ra­zem oby­ło się tyl­ko na pro­ble­mach z opro­gra­mo­wa­niem i po­ten­cjal­ni klien­ci nie ma­ją się czym mar­twić.

Tablet idealny

Muszę przy­znać, że Nowy Nexus 7 2013 prze­rósł mo­je ocze­ki­wa­nia. Przede wszyst­kim po no­wej ge­ne­ra­cji ta­ble­tu ocze­ki­wa­łem lep­sze­go ekra­nu i więk­szej wy­daj­no­ści. W prak­ty­ce Nexus 7 2013 jest lep­szy od swo­je­go po­przed­ni­ka pod każ­dym wzglę­dem. Można by po­wie­dzieć, że de­cy­du­jąc się na ten ta­blet nie idzie­my na ża­den kom­pro­mis, czy też nie mu­si­my przy­my­kać na coś oka tłu­ma­cząc to ce­ną. Wszystko jest ta­kie jak po­win­no być i dzia­ła tak jak na­le­ży. Nowa obu­do­wa jest wy­god­niej­sza, apa­rat nie po­ry­wa ale jest w zu­peł­no­ści wy­star­cza­ją­cy, a ekran zwa­la z nóg. Nie naj­moc­niej­sza spe­cy­fi­ka­cja (choć i tak bar­dzo moc­nej) ale do­brze zop­ty­ma­li­zo­wa­ny sys­tem spra­wia, że apli­ka­cje bądź gry dzia­ła­ją żwa­wo a in­ter­fejs jest płyn­ny. Pomimo nie­co mniej po­jem­nej ba­te­rii Nexus 7 2013 dzia­ła na ba­te­rii dłu­żej niż je­go po­przed­nik. Poprawiono gło­śni­ki, do­da­no SlimPort i apa­rat. Lista zmian jest jak wi­dać dłu­ga. Jedne z nich są mniej­sze i mniej za­uwa­żal­ne (jak choć­by SlimPort), a in­ne od ra­zu rzu­ca­ją się w oczy (jak ekran). Różnica mię­dzy star­szym mo­de­lem a no­wym Nexusem 7 jest zna­czą­ca. Po pa­ru chwi­lach nie po­tra­fi­łem wró­cić do star­sze­go sprzę­tu. Starszy Nexus spra­wia wra­że­nie cięż­kie­go kloc­ka. Nowy Nexus 7 2013 na­praw­dę wy­da­je się ta­ble­tem o kla­sę wyż­szym. No i jesz­cze raz ten ekran. Bajka! Naprawdę bar­dzo cięż­ko jest mi się do cze­go­kol­wiek przy­cze­pić. Wyznaję za­sa­dę, o czym wspo­mi­na­łem wy­żej, że brak slo­tu mi­croSD nie jest wa­dą (je­go obec­ność jest za to za­le­tą). Trudno mi więc przy­znać ja­ki­kol­wiek mi­nus Nexusowi 7. Ten ta­blet jest tak do­bry, że nie wiem czy Nexus 7 2013 bę­dzie miał swo­je­go na­stęp­cę w przy­szłym ro­ku. I niech te sło­wa bę­dą oce­ną Nexusa 7 2013.

źró­dło gra­fi­ki: Moridin_ Flickr

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim: