Słowem wstę­pu

Wiele ra­zy za­da­wa­łem so­bie to py­ta­nie i by­naj­mniej nie mia­łem na my­śli ope­ry, ja­ko bu­dyn­ku, w któ­rym moż­na spę­dzić mi­ło czas. Pytając się o to, mo­je my­śli zbie­ga­ły się przy wiel­kim czer­wo­nym O-czy­li lo­go prze­glą­dar­ki in­ter­ne­to­wej Opera. Produkt nor­we­skiej fir­my Opera Software, jest jed­ną z prze­glą­da­rek naj­dłu­żej roz­wi­ja­nych na ryn­ku. Prace nad tą prze­glą­dar­ką za­czę­ły się już w 1994 ro­ku, a więc trwa­ją sto­sun­ko­wo dłu­go, aby pro­dukt zdą­żył się przy­jąć na ryn­ku. Dlatego wła­śnie wie­le osób nur­tu­je ty­tu­ło­we py­ta­nie: „Dlaczego Opera jest ma­ło po­pu­lar­na?”. Jako, że rów­nież ja znaj­du­ję się wśród osób, któ­rych za­sta­na­wia to py­ta­nie po­sta­no­wi­łem, przyj­rzeć się te­mu zja­wi­sku nie­co do­kład­niej.


Reklama, czy­li jak za­truć in­ter­net

Według mnie naj­waż­niej­szym czyn­ni­kiem od­po­wia­da­ją­cym za wzrost po­pu­lar­no­ści jest re­kla­ma. Najlepiej wi­dać to na przy­kła­dzie prze­glą­dar­ki Google Chrome, któ­ra w cią­gu dwóch lat obec­no­ści na ryn­ku zdo­ła­ła uzy­skać oko­ło 5% ryn­ku prze­glą­da­rek in­ter­ne­to­wych w ska­li świa­ta. Jest to dwa ra­zy wię­cej niż udział Opery (ok. 2,5% w ska­li świa­to­wej), któ­ra na ryn­ku jest od 15 lat. Stało się to wła­śnie za spra­wą wspo­mnia­nej prze­ze mnie re­kla­my. Przeglądając in­ter­net w róż­nych miej­scach i róż­ny­mi pre­glą­dar­ka­mi co chwi­la na­po­ty­ka­łem się na stro­ny „przy­ozdo­bio­ne” róż­ny­mi ban­ne­ra­mi. Otwieram wy­szu­ki­war­kę Google i wi­dzę: „Wypróbuj Google Chrome”, chcę po­czy­tać o spo­rcie, wcho­dzę na Interia.pl i wi­dzę: „Wypróbuj Google Chrome”, wcho­dzę po­czy­tać co się dzie­je w świe­cie kom­pu­te­rów otwie­ram PCLab.pl i wi­dzę: „Wypróbuj Google Chrome”. W koń­cu do­sta­ję od kum­pla lin­ka z fil­mi­kiem za­miesz­czo­nym w ser­wi­sie Youtube.com, ale nim zdą­ży się on zbu­fo­ro­wać, wi­ta mnie wiel­ki ban­ner z na­pi­sem: „Wypróbuj Google Chrome”. Jest to tyl­ko kil­ka przy­kła­dów stron gdzie Google pro­mu­je swo­ją prze­glą­dar­kę. Zaznaczam jed­nak, że wy­mie­nio­ne stro­ny po­słu­ży­ły mi tyl­ko ja­ko przy­kład stron, na któ­rych wi­dzia­łem ban­ner re­kla­mu­ją­cy prze­glą­dar­kę od Google. Zaznaczam rów­nież, że do przy­to­czo­nych stron, jak i sa­mej idei re­kla­mo­wa­nia się nie mam ab­so­lut­nie nic do za­rzu­ce­nia, o ile jest re­kla­mo­wa­nie się jest pro­wa­dzo­ne z umia­rem. Reklama w in­ter­ne­cie by­ła, jest i za­wsze bę­dzie i wg mnie nic i nikt te­go nie zmie­ni.
Wielu „nie­dziel­nych” kom­pu­te­row­ców, któ­rzy swo­je ulu­bio­ne i czę­sto od­wie­dza­ne stro­ny za­wsze otwie­ra­ją po­przez uprzed­nie wy­szu­ka­nie ich w Google, pew­nie­go ra­zu wi­dząc ten ban­ner sku­szą się i od­kry­ją u sie­bie no­wą umie­jęt­ność in­sta­lo­wa­nia pro­gra­mów na kom­pu­te­rze. Widząc lo­go Google na pul­pi­cie, za­czną z te­go ko­rzy­stać i cie­szyć się, że stro­ną głów­ną jest Google i że in­ter­net dzia­ła szyb­ciej (w ich ro­zu­mie­niu). W ta­ki wła­śnie spo­sób dzia­ła re­kla­ma i je­stem nie­mal pe­wien, że to wła­śnie re­kla­ma na w spół­kę z re­no­mą wy­szu­ki­war­ki po­zwo­li­ła w tak krót­kim cza­sie prze­glą­dar­ce Google uzy­skać 5-cio pro­cen­to­wy udział na ryn­ku prze­glą­da­rek w ska­li świa­ta.

Otwarty kod, czy­li moż­li­wo­ści pi­sa­nia roz­sze­rzeń

Drugim czyn­ni­kiem wpły­wa­ją­cym na po­pu­lar­ność prze­glą­dar­ki, jest wg mnie de­cy­zja o udo­stęp­nie­niu i otwar­ciu ko­du prze­glą­dar­ki. W związ­ku z tym użyt­kow­ni­cy Opery, mu­szą za­do­wo­lić się pra­cą gru­py osób i im za­ufać. Dodatkowo nie mo­gą li­czyć na to, że w przy­pad­ku po­ja­wie­niu się ja­kichś błę­dów ra­zem z ich zgła­sza­niem, bę­dzie po­da­ne roz­wią­za­nie, w po­sta­ci drob­nych zmian w ko­dzie. W związ­ku z tym, na­pra­wa nie­któ­rych błę­dów, mo­że trwać dłu­żej. Jednak mo­wa o po­pu­lar­no­ści. Wiąże się ona z otwar­tym ko­dem w ten spo­sób, że nie­mal każ­dy mo­że po­czuć, jak­by prze­glą­dar­ka by­ła two­rzo­na u nie­go w do­mu. Mając od­po­wied­nią wie­dzę zda­je so­bie spra­wę z te­go, że i on mo­że się przy­czy­nić w zna­czą­cym stop­niu do roz­wo­ju prze­glą­dar­ki. Czuje się kimś bar­dziej wy­jąt­ko­wym niż jest w rze­czy­wi­sto­ści. Osobiście du­żo bar­dziej wo­lę, że­by każ­dy użyt­kow­nik zgło­sił ewen­tu­al­ny błąd, niż że­by tyl­ko grup­ka am­bit­niej­szych użyt­kow­ni­ków sta­ra­ła się wszyst­ko sa­mo­dziel­nie uspraw­nić, bo po­mi­mo, że cza­sa­mi uda im się to zna­ko­mi­cie, to na pew­no umknie im wie­le wię­cej błę­dów. Ładnie wi­dać jak po­pu­lar­ność prze­glą­dar­ki wią­że się z otwar­tym ko­dem, na róż­nych bar­dziej am­bit­nych fo­rach. Zainteresowanie Operą, wzra­sta tam prze­waż­nie wte­dy, kie­dy zo­sta­nie wy­pusz­czo­ny no­wy bu­ild, wte­dy jest na­praw­dę wy­so­kie za­in­te­re­so­wa­nie, mnó­stwo po­stów wy­ła­pu­ją­cych za­rów­no za­le­ty jak i wa­dy. Z cza­sem jed­nak wszyst­ko sty­gnie. W przy­pad­ku Firefoksa spra­wa wy­glą­da nie­co ina­czej. Tam za­wsze jest grup­ka am­bit­niej­szych osób, któ­ra nie­za­leż­nie czy jest to no­wa wer­sja czy sta­ra, za­wsze znaj­dzie coś no­we­go do na­pra­wie­nia i wspól­nie z in­ny­mi roz­po­czy­na­ją dys­ku­sję jak to na­pra­wić. Często im się to uda­je, oszczę­dza­jąc po­przez współ­pra­cę czas. W przy­pad­ku za­mknię­te­go ko­du ro­la prze­cięt­ne­go użyt­kow­ni­ka spro­wa­dza się do zgło­sze­nia błę­du i cze­ka­nia czy uda się go zlo­ka­li­zo­wać i na­pra­wić.

Jest też czyn­nik na­zy­wa­ny prze­ze mnie: czyn­ni­kiem 2 i 1. Nazywam go tak po­nie­waż w du­żej mie­rze wią­że się on z otwar­tym ko­dem, któ­ry otwie­ra no­we moż­li­wo­ści. Mowa oczy­wi­ście o roz­sze­rze­niach do prze­glą­da­rek. Niech za przy­kład po­słu­ży mi po raz ko­lej­ny Firefox, któ­ry na dzień dzi­siej­szy wie­dzie prym w ilo­ści do­stęp­nych roz­sze­rzeń do prze­glą­dar­ki. To wła­śnie otwar­ty kod spra­wia, że pi­sa­nie bar­dziej lub mniej przy­dat­nych roz­sze­rzeń jest sto­sun­ko­wo ła­twe dla lu­dzi zna­ją­cych się na tym. Rozszerzenia z ko­lei są ar­gu­men­tem naj­czę­ściej wy­stę­pu­ją­cym w za­le­tach Firefoksa. Powiem wię­cej jest to bar­dzo czę­sto de­cy­du­ją­cy ar­gu­ment po­zwa­la­ją­cy ko­rzy­stać w spo­sób nor­mal­ny z prze­glą­dar­ki. Są to sło­wa, któ­re czę­sto po­wta­rza­ją się w ko­men­ta­rzach ar­ty­ku­łów i new­sów do­ty­czą­cych in­nych prze­glą­da­rek. Ja po­sta­no­wi­łem zro­bić ta­ką ma­lut­ką an­kie­tę, aby prze­ko­nać się czy choć tro­chę z tych ko­men­ta­rzy znaj­du­je od­zwier­cie­dle­nie na co dzień, wśród 100-u zna­jo­mych bar­dziej „zin­for­ma­ty­zo­wa­nych” (z po­wo­du stu­diów zwią­za­nych z in­for­ma­ty­ką), niż po­zo­sta­łą część spo­łe­czeń­stwa. Wyniki są bar­dzo dziw­ne. Nawet nie mam na my­śli udzia­łu prze­glą­da­rek wśród zna­jo­mych, któ­ry wy­glą­da na­stę­pu­ją­co:

  • 44% – Firefox
  • 30% – Opera
  • 21% – Google Chrome
  • 5% – Internet Explorer

Mam na my­śli ilość osób, któ­re de­kla­ru­je się na uży­wa­nie ja­kie­go­kol­wiek roz­sze­rze­nia do Firefoksa. Mianowicie wśród set­ki prze­py­ta­nych mo­ich zna­jo­mych, z któ­rej tyl­ko, al­bo aż 44 uży­wa Firefoksa, tyl­ko 11 po­twier­dzi­ło uży­wa­nie ja­kie­go­kol­wiek roz­sze­rze­nia. Wśród tych 11 osób tyl­ko 6 uży­wa, jak­by się mo­gło wy­da­wać naj­po­pu­lar­niej­sze­go roz­sze­rze­nia ja­kim jest AdBlock Plus. Pozostałe pięć osób uży­wa roz­sze­rzeń ma­ją­cych na ce­lu, umoż­li­wie­nie po­bra­nia fil­mi­ków z róż­nych wi­tryn in­ter­ne­to­wych, lub roz­sze­rzeń wspo­ma­ga­ją­cych po­bie­ra­nie ze stron ty­pu ra­pid­sha­re czy hot­fi­le. Jest jesz­cze je­den ko­le­ga, któ­ry po­sia­da za­in­sta­lo­wa­ne kil­ka­na­ście roz­sze­rzeń i wg mnie po­tra­fi ko­rzy­stać z te­go do­bro­dziej­stwa. Nie istot­ne jest to ja­kich uży­wa do­dat­ków, po­wiem tyl­ko, że są to sa­me war­to­ścio­we i przy­dat­ne do­dat­ki.

Nasuwa się więc py­ta­nie czy roz­sze­rze­nia tak czę­sto wy­mie­nia­ne w za­le­tach sta­no­wią praw­dzi­wą si­łę prze­glą­dar­ki? Osobiście uwa­żam, na pod­sta­wie mo­ich zna­jo­mych, że wca­le tak nie jest. Trudno mi jed­nak jed­no­znacz­nie stwier­dzić w czym tkwi si­ła Ognistego Liska.

Będąc już przy roz­sze­rze­niach chcę zwró­cić uwa­gę na to, że zde­cy­do­wa­na więk­szość roz­sze­rzeń, opie­ra się na user­scrip­to­wych od­po­wied­ni­kach, a że ktoś wo­li je so­bie in­sta­lo­wać i „za­mu­lać” prze­glą­dar­kę to już je­go stra­ta. Ja wy­cho­dzę z za­ło­że­nia, że je­śli jest roz­sze­rze­nie i user­script to wia­do­mo, że uży­ję user­scrip­tu, bo to nie ob­cią­ży bar­dziej prze­glą­dar­ki. Tak by­ło i z Firefoksem i pod­czas krót­kiej przy­go­dy z Chrome. W Operze je­stem ska­za­ny na user­scrip­ty, ale nie na­rze­kam. Możliwościami, roz­sze­rze­nia­mi za­wsze bę­dą bar­dziej za­awan­so­wa­ne niż user­scrip­ty, ale tych na­praw­dę war­to­ścio­wych roz­sze­rzeń, jest na­praw­dę ma­ło, resz­ta to opa­ko­wa­ne w user­scrip­ty. Zresztą z mo­jej de­fi­ni­cji roz­sze­rze­nie, ma wno­sić uspraw­nie­nia do prze­glą­dar­ki. Niestety lu­dzie dzi­siaj zbyt­nio my­lą to ze sty­la­mi css (zmie­nia­ją­cy­mi np. wy­gląd Google na sta­ry) lub user scrip­ta­mi (np. po­ja­wie­nie się przy­ci­sku do­wn­lo­ad obok fil­mi­ku na YouTube) i za roz­sze­rze­nia uwa­ża­ją wła­śnie sty­le css i skryp­ty. Ktoś kto pi­sze o bra­ku roz­sze­rzeń, po­wi­nien się na­praw­dę głę­bo­ko za­sta­no­wić, cze­go uży­wa. Być mo­że wte­dy zno­wu za­miast siać głu­po­ty moż­na by­ło­by wy­ra­zić coś mą­drzej­sze­go w ko­men­ta­rzu niż brak wty­czek.

Opera źle wy­świe­tla stro­ny, czy­li oba­le­nie mi­tów

Teraz nad­szedł czas na omó­wie­nie trze­cie­go czyn­ni­ka, wpły­wa­ją­ce­go na ma­łą po­pu­lar­ność Opery i du­żą po­pu­lar­ność po­zo­sta­łych prze­glą­da­rek. Czynnik, a ra­czej czyn­ni­ki – mi­ty. Jako użyt­kow­nik sie­ci z kil­ku­na­sto­let­nim sta­żem, uwa­żam, że w sie­ci jest roz­sia­ne zbyt wie­le nie­praw­dzi­wych in­for­ma­cji do­ty­czą­cych róż­nych pro­gra­mów. Ja jed­nak sku­pię się na mi­tach do­ty­czą­cych Opery. Na pierw­szy ogień niech pój­dzie nie­po­praw­ność wy­świe­tla­nych stron, a co za tym idzie zły sil­nik JavaScript’owy Opery. Wiele ra­zy by­ło to mó­wio­ne i pi­sa­ne, ale niech bę­dzie po­wtó­rzę to jesz­cze raz. To, że stro­ny, źle się wy­świe­tla­ją, nie za­wsze jest wi­ną sa­mej prze­glą­dar­ki. W 99% przy­pad­ków win­nym jest twór­ca stro­ny, któ­ry nie umie na­pi­sać po­praw­ne­go ko­du stro­ny. Opera po pro­stu bar­dzo do­kład­nie „prze­la­tu­je” kod i każ­dy błąd skut­ku­je nie­po­praw­nym wy­świe­tle­niem stro­ny. Inne prze­glą­dar­ki ro­bią po pro­stu to mniej do­kład­niej i w ten spo­sób nad­ra­bia­ją na szyb­ko­ści. Nie mó­wię, jed­nak, że tak za­wsze jest. Są stro­ny, któ­re są na­pi­sa­ne po­praw­nie, a mi­mo to Opera nie jest w sta­nie do­brze ich wy­świe­tlić. Ogólnie rzecz bio­rąc do każ­dej prze­glą­dar­ki moż­na do­pa­so­wać ze­staw ta­kich wła­śnie nie za do­brze współ­pra­cu­ją­cych z prze­glą­dar­ką stron. Zaznaczyć jed­nak trze­ba, że stro­ny te sta­no­wią nie­wiel­ką ilość ca­łych za­so­bów do­stęp­nych w in­ter­ne­cie. Często stwier­dzić na­wet, ja­ki to jest od­se­tek stron, bo ba­zu­je on na błę­dzie po­mia­ro­wym. Dobrą re­ko­men­da­cją dla Opery mo­że być ar­ty­kuł za­miesz­czo­ny na blo­gu Chromium, z któ­re­go ja­sno wy­ni­ka, że sil­nik Opery naj­po­praw­niej wy­ko­nu­je kod JavaScript. W te­ście na 5246 prób Opera nie prze­cho­dzi tyl­ko 78, czy­li nie­speł­na 0.015%. Za nią pla­su­je się ko­lej­no Safari (159 błę­dów), Google Chrome (218 błę­dów), a tak­że Firefox, któ­ry mi­mo wszyst­ko pod wzglę­dem po­praw­no­ści wy­świe­tla­nia stron zo­sta­wia du­żo do ży­cze­nia nie koń­cząc 259 prób. Wyniki te za­sko­czy­ły wszyst­kich, a w szcze­gól­no­ści oso­by z Google. Myślę, że ten test ja­sno po­ka­zu­je, że Opera jest naj­bar­dziej kom­pa­ty­bil­ną prze­glą­dar­ką, o ile kod JavaScriptowy jest po­praw­ny. Mam na­dzie­ję, że te­raz skoń­czą się te głu­pie ko­men­ta­rze a za­czną się te mą­drzej­sze, któ­re w pra­wi­dło­wy spo­sób okre­ślą, dla­cze­go część stron jest wy­świe­tla­na nie­po­praw­nie. Konkluzja z te­go jest jed­na, za­miast na­rze­kać, niech we­bma­ste­rzy uczą się fa­chu, bo jak test po­ka­zu­je bra­ku­je im od­po­wied­nich umie­jęt­no­ści i wie­dzy.

Proszę o po­moc, czy­li jak ja chcę Was wy­ko­rzy­stać

Powyżej opi­sa­łem trzy, a ra­czej trzy czyn­ni­ki i pół, któ­re wg mnie są klu­czo­we w spra­wie po­pu­lar­no­ści Opery. Oczywiście po­przez po­pu­lar­ność ro­zu­miem rów­nież, że im bar­dziej po­pu­lar­na prze­glą­dar­ka jest, tym lu­dzie bar­dziej ją lu­bią. Ze sta­ty­styk ja­sno wy­ni­ka, że Opera jest nie­lu­bia­na. Cały mój ob­szer­ny tekst miał na ce­lu ze­bra­nie kil­ku in­for­ma­cji ra­zem i lek­kie ich prze­ana­li­zo­wa­nie. Niektóre fak­ty, jak na przy­kład zni­ko­me wy­ko­rzy­sta­nie wty­czek z praw­dzi­we­go zda­rze­nia jest na­praw­dę dziw­ne. Niestety roz­my­śla­jąc i pi­sząc ten tekst nie uda­ło mi się jed­no­znacz­nie od­po­wie­dzieć na po­sta­wio­ne py­ta­nie. Z jed­nej stro­ny czy­ta­jąc ten tekst w tej chwi­li mo­że­cie od­nieść wra­że­nie, że stra­ci­li­ście czas czy­ta­jąc go. Ja jed­nak dzię­ku­ję Wam za po­świę­co­ny czas i pro­szę rów­nież o po­moc. Proszę o po­moc w zna­le­zie­niu od­po­wie­dzi na to py­ta­nie. Chciałbym prze­czy­tać kil­ka na­praw­dę cie­ka­wych i pi­sa­nych z sen­sem ko­men­ta­rzy. Naprawdę jest wie­le osób, któ­re po­sia­da­ją du­żą wie­dzę, al­bo są w sta­nie bez­kon­flik­to­wo wy­ra­zić swo­je zda­nie na da­ny te­mat. Nie po­trze­bu­ję ko­lej­nych kłót­ni i bez­sen­sow­nych kil­ku słow­nych po­stów, ty­pu Opera bee, Firefox lep­szy. Ja nie po­trze­bu­ję aby­ście wy­ty­ka­li mi wa­dy i za­le­ty, chciał­bym po­znać dla­cze­go ko­rzy­sta­cie z da­nej prze­glą­dar­ki. Chcę prze­czy­tać szcze­re od­po­wie­dzi. Wolę na­wet od­po­wiedź, że przy­zwy­cza­iłem się i już, a nie ko­lej­ne wy­bu­ja­łe baj­ki jak to mi coś nie dzia­ła­ło w Chrome/Operze/Firefoxie. Niestety lu­dzie in­ter­ne­tu cha­rak­te­ry­zu­ją się buj­ną fan­ta­zją i skłon­no­ścia­mi do ko­lo­ry­zo­wa­nia pew­nych fak­tów. Za mo­ni­to­rem czu­je­my się bez­kar­ni więc sie­je­my głu­po­ty na pra­wo i le­wo, więc je­śli nie masz nic cie­ka­we­go do po­wie­dze­nia to le­piej to prze­milcz. Jeśli jed­nak my­ślisz, że je­steś w sta­nie na­pi­sać coś co umknę­ło mo­jej uwa­dze to pisz śmia­ło. Również je­śli chcesz na­pi­sać mi­łe słów­ko, lub kon­struk­tyw­ną kry­ty­kę nie krę­puj się. Chcę aby ten wpis nie był ko­lej­nym „pi­sa­dłem” bez od­po­wie­dzi. Chcę aby­ście i Wy po czę­ści w nim uczest­ni­czy­li. Tak więc li­czę na Wasze opi­nie i po­my­sły.

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim: