Jestem oso­bą, w któ­rej rę­ce wpa­da wie­le róż­ne­go sprzę­tu. Najczęściej sprzę­tem tym są róż­ne kom­pu­te­ry, z któ­ry­mi „jest coś nie tak”. Wiem, że te­mat Waszych klien­tów i ich sprzę­tu był po­ru­sza­ny na blo­gach nie raz, ale chcia­łem zwró­cić uwa­gę na pew­ną po­wta­rza­ją­cą się ce­chę wśród kom­pu­te­rów, z któ­ry­mi „jest cos nie tak”. Mam na my­śli ty­tu­ło­wy dys­ko­wy bur­del. Od ra­zu na wstę­pie na­pi­szę, że roz­pa­tru­ję kom­pu­te­ry z sys­te­ma­mi z ro­dzi­ny Windows, z dys­ka­mi HDD i po­mi­jam ma­łe dys­ki <120GB.

Żadną ta­jem­ni­cą nie jest, że po­jem­no­ści dys­ków ro­sną. Powiększeniu ule­ga tak­że ilość da­nych prze­cho­wy­wa­na na na­szych dys­kach i to z dnia na dzień. Nadal jed­nak moż­na spo­tkać oso­by, któ­re bez­myśl­nie two­rzą na swo­ich (i nie tyl­ko!) dys­kach par­ty­cje. Jestem oso­bą, któ­ra mó­wi so­bie, że my­śle­nie bo­li, ale cza­sa­mi trze­ba jed­nak po­my­śleć. Bezmyślność w cza­sie two­rze­nia par­ty­cji bę­dzie się bo­wiem mści­ła przez ca­ły okres użyt­ko­wa­nia kom­pu­te­ra, a głów­nym pro­ble­mem dys­ko­we­go bur­de­lu jest par­ty­cja sys­te­mo­wa.

Partycja systemowa

Użytkownicy bar­dzo czę­sto źle in­ter­pre­tu­ją par­ty­cję sys­te­mo­wą. Owszem par­ty­cja sys­te­mo­wa to wy­dzie­lo­ne miej­sce na dys­ku, gdzie oprócz ma­ga­zy­no­wa­nych przez nas pli­ków, znaj­du­ją się przede wszyst­kim pli­ki nie­zbęd­ne do  uru­cho­mie­nia sys­te­mu Windows. Ważniejsze jest wg mnie zro­zu­mie­nie, że w isto­cie par­ty­cja sys­te­mo­wa jak sa­ma na­zwa wska­zu­je, po­win­na być prze­zna­czo­na tyl­ko na sys­tem. Żaden ze współ­cze­snych sys­te­mów z ro­dzi­ny Windows (XP/Vista/7) nie zaj­mu­je po in­sta­la­cji wię­cej niż 20GB. Tak więc nie ma gor­sze­go wy­bo­ru jak two­rzyć jed­ną par­ty­cję na po­wierzch­ni ca­łe­go dys­ku. Co praw­da ta­kie roz­wią­za­nie nie prze­szka­dza zbyt­nio na co dzień, ale moc­no kom­pli­ku­je np. pro­ces re­in­sta­la­cji sys­te­mu. Wtedy naj­czę­ściej po­ja­wia się py­ta­nie: co po­czy­nić z da­ny­mi? Jest to je­den przy­kła­do­wy pro­blem, któ­ry u “za­awan­so­wa­ne­go” Kowalskiego wy­stę­pu­je mniej wię­cej co 3-6 mie­się­cy. Czasami “za­awan­so­wa­ny” Kowalski, bę­dąc “za­awan­so­wa­nym” użyt­kow­ni­kiem wpad­nie na po­mysł po­dzie­le­nia prze­strze­ni dys­ko­wej na pół i stwo­rze­nia dwóch par­ty­cji. Jest to na­dal głu­pi i ma­ło wy­daj­ny po­mysł. Przecież na du­żych par­ty­cjach, gdzie trzy­ma­my róż­ne pli­ki frag­men­ta­cja jest więk­sza. Sama de­frag­men­ta­cja bę­dzie trwa­ła dłu­żej. Nie wspo­mi­na­jąc o kło­po­cie z de­frag­men­ta­cją więk­szych pli­ków, kie­dy ma­my za­pcha­na par­ty­cję. Duża par­ty­cja od­bi­ja się do­dat­ko­wo na sa­mej wy­daj­no­ści sys­te­mu.

Mądry wybór

Wiele osób so­bie mo­że za­da­wać py­ta­nie ja­ki więc roz­miar po­win­na mieć par­ty­cja sys­te­mo­wa. Osobiście na­le­żę do osób, któ­re od­po­wia­da­ją na to py­ta­nie w ten spo­sób: par­ty­cję sys­te­mo­wą twórz z gło­wą. To jest to na­praw­dę pro­ste py­ta­nie. Wiedząc, że “naj­więk­szy” z Windowsów (7) po in­sta­la­cji po­chła­nia ok. 20GB prze­strze­ni dys­ko­wej moż­na so­bie sa­me­mu osza­co­wać opty­mal­ny roz­miar par­ty­cji sys­te­mo­wej. Należy pa­mię­tać, że sys­te­my z ro­dzi­ny Windows ma­ją ten­den­cję do “ty­cia” w trak­cie ich użyt­ko­wa­nia, w efek­cie cze­go po­tra­fią do swo­jej po­cząt­ko­wej “wa­gi” spo­ro do­rzu­cić. Biorąc pod uwa­gę ta­ki pa­ra­me­try jak ak­tu­ali­za­cje sys­te­mo­we, punk­ty przy­wra­ca­nia sys­te­mu, ste­row­ni­ki i pro­gra­my, któ­re mu­szą (z nie­zna­nych po­wo­dów) być za­in­sta­lo­wa­ne na par­ty­cji sys­te­mo­wej moż­na przy­jąć, że nasz sys­tem “po­więk­szy” się o do­dat­ko­we ~10GB. W su­mie ma­my par­ty­cję sys­te­mo­wą o po­wierzch­ni 30GB. Można jesz­cze do­rzu­cić do te­go ja­kiś 5-10GB za­pa­su i bę­dzie­my mie­li od­po­wied­nia wiel­kość par­ty­cji sys­te­mo­wej. A je­śli bę­dzie­my się trzy­ma­li za­sa­dy, że na par­ty­cji sys­te­mo­wej ma­my tyl­ko sys­tem i rze­czy, któ­re mu­szą ko­eg­zy­sto­wać z pli­ka­mi par­ty­cji sys­te­mo­wej oka­że się, że ma­my ide­al­na par­ty­cję sys­te­mo­wą. Tak więc 35-40GB na par­ty­cję sys­te­mo­wą w zu­peł­no­ści wy­star­czy, za­pew­nia­jąc przy oka­zji od­po­wied­ni za­pas, aby moż­na by­ło po­mie­ścić za­war­tość z pendrive’a ko­piu­jąc da­ne na pul­pit, gdy wpad­nie do nas kum­pel.

Korzyści

Kończąc ten krót­ki wpis, po­sta­ram się na­pi­sać po co za­sta­na­wiać się nad wiel­ko­ści i prze­zna­cze­niem par­ty­cji sys­te­mo­wej. Po pierw­sze na ma­łej par­ty­cji ła­twiej utrzy­mać po­rzą­dek i de­frag­men­ta­cja bę­dzie trwa­ła kró­cej niż na du­żej par­ty­cji. Kolejna spra­wa to ma­ła par­ty­cja, a ina­czej uj­mu­jąc par­ty­cja o dość moc­no ogra­ni­czo­nej po­wierzch­ni (bo te 40GB to na­praw­dę nie­wie­le) po­zwa­la użyt­kow­ni­ko­wi na wy­ucze­nie się pew­nych od­po­wied­nich na­wy­ków dba­nia o sys­tem. Ograniczona po­wierzch­nia zmu­sza bo­wiem do in­sta­la­cji pro­gra­mów, gier, ma­ga­zy­no­wa­nia  “śmie­ci”  na in­nej par­ty­cji, co w efek­cie da­je nam więk­szą przej­rzy­stość pod­czas po­ru­sza­nia się po par­ty­cjach i dys­kach. Dbanie o sys­tem jest jed­ną z rze­czy, któ­re po­zwo­lą nam ogra­ni­czyć czę­ste for­ma­to­wa­nie dys­ku i re­in­sta­la­cję sys­te­mu. Zaś od­po­wied­nia par­ty­cja sys­te­mo­wa jest pierw­szym kro­kiem dba­nia o sys­tem.

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim: