Dosyć dłu­go mu­sie­li cze­kać użyt­kow­ni­cy Galaxy Note na ofi­cjal­ną ak­tu­ali­za­cję Androida do wer­sji Ice Cream Sandwich. Data wy­da­nia by­ła kil­ku­krot­nie prze­kła­da­na a Samsung ob­rał tak­ty­kę mil­cze­nia. Koreańczycy w za­mian za to opóź­nie­nie po­sta­no­wi­li do­dać spe­cjal­ny ze­staw apli­ka­cji de­dy­ko­wa­ny ry­si­ko­wi S Pen – Premium Suite. Osobiście uwa­żam, że by­ło to drob­ne kłam­stew­ko ze stro­ny Samsunga, któ­ry i tak miał za­miar wy­dać ten pa­kiet nie ma­jąc na uwa­dze da­ty pre­mie­ry i opóź­nień sa­mej ak­tu­ali­za­cji. Długo ocze­ki­wa­nia chwi­la na­de­szła kil­ka ty­go­dni te­mu czas więc przyj­rzeć się z bliż­sza te­mu co cze­ka na użyt­kow­ni­ków po ak­tu­ali­za­cji.

Na po­czą­tek wspo­mnę tyl­ko, że wia­do­me by­ło, iż  po ak­tu­ali­za­cji zmian wi­zu­al­nych nie uświad­czy­my. Dotykowy in­ter­fejs TouchWiz jest nie­od­łącz­nym ele­men­tem in­ter­fej­su sam­sun­gow­skich smart­fo­nów i ja­sne by­ło, że po ak­tu­ali­za­cji do ICS, na­dal bę­dzie on go­ścił na smart­fo­nie. Jasne więc by­ło, że bez in­sta­la­cji cu­stom ro­mów nie bę­dzie­my mo­gli za­sma­ko­wać przej­rzy­ste­go in­ter­fej­su czy­ste­go Androida 4 czy­li Holo.

Zaraz po in­sta­la­cji wi­ta nas nie­co od­świe­żo­ny ekran po­wi­tal­ny z wy­bo­rem ję­zy­ka. Tutaj na pierw­szy rzut oka nic spe­cjal­ne­go nie uświad­czy­my, co zresz­tą nie po­win­no dzi­wić. Następnie prze­bi­ja­my się przez wstęp­ną kon­fi­gu­ra­cję Androida. W tym przy­pad­ku rów­nież nie cze­ka na nas żad­na nie­spo­dzian­ka. Po ukoń­cze­niu kon­fi­gu­ra­cji na­szym oczom ujaw­nia się pul­pit i… I nic! To zna­czy wszyst­ko po sta­re­mu a my przez chwi­lę ma­my wąt­pli­wość czy aby na pew­no za­in­sta­lo­wa­li­śmy wer­sję ICS. Prawda jest jed­nak ta­ka, że Samsung po­sta­no­wił kom­plet­nie nic nie zmie­niać w in­ter­fej­sie TW. Co praw­da by­li­śmy na to przy­go­to­wa­ni, ale oso­bi­ście mia­łem na­dzie­ję, że coś no­we­go w sa­mym in­ter­fej­sie się po­ja­wi.

 

 

 

 

 

 

 

 

Skoro w sa­mym in­ter­fej­sie nic się nie zmie­ni­ło, nie wi­dzę sen­su opi­sy­wać po­now­nie te­go co jest do daw­na zna­ne. Skupie się więc na no­wo­ściach. Generalnie zde­cy­do­wa­na więk­szość no­wo­ści (o ile tak moż­na to na­zwać) to funk­cje na­tyw­ne Androida 4.0 ICS.

Nowości wy­ni­ka­ją­ce z Androida ICS

Szybki rzut oka do usta­wień i znaj­du­je­my licz­nik mo­bil­nych da­nych, wraz z usta­wie­nia­mi ich li­mi­tu. Wygląda to przej­rzy­ście i ma­my stąd moż­li­wość włą­cze­nia lub wy­łą­cze­nia da­nych mo­bil­nych, usta­wie­nia cy­klu licz­ni­ka, a tak­że usta­wie­nia ostrze­że­nia i ogra­ni­cze­nia. Mała rzecz a cie­szy, bo czę­sto do te­go ce­lu trze­ba by­ło uży­wać do­dat­ko­we­go opro­gra­mo­wa­nia wraz z wi­dże­ta­mi.

 

 

 

 

 

 

 

 

  Kolejna wy­cze­ki­wa­na przez wie­lu rzecz to po­pu­lar­ny Face Unlock. Ja uwa­żam to za zbęd­ny ba­jer, któ­ry ofe­ru­je ze­ro­we bez­pie­czeń­stwo, na po­zio­mie prze­cią­gnię­cia pal­cem po ekra­nie. Dodatkowo me­cha­nizm ten jest wol­niej­szy od prze­cią­gnię­cia pal­cem po ekra­nie. Ale ro­zu­miem, że me­cha­nizm ten, ma ro­bić wra­że­nie i nic po­za tym i w za­sa­dzie tak jest. Rozpoznawanie dzia­ła jest i to w za­sa­dzie ty­le. Dla mnie kom­plet­nie bez­u­ży­tecz­na funk­cja.

Miłą rze­czą jest na­to­miast wpro­wa­dze­nie moż­li­wo­ści wy­świe­tle­nia wskaź­ni­ka pro­cen­to­we­go ba­te­rii. Kolejna ma­ła rzecz, któ­ra cie­szy, bo  wresz­cie nie trze­ba  uży­wać  do­dat­ko­wych wi­dże­tów. Nie ma co wię­cej opi­sy­wać tej funk­cji. Jest przy­dat­na i dzia­ła do­brze.

Usprawniona zo­sta­ła prze­glą­dar­ka. Lepszy do­stęp jest do prze­glą­da­nia w kar­tach, a tryb in­co­gni­to jest do­stęp­ny bez zbęd­ne­go prze­szu­ki­wa­nia usta­wień. Sama wy­daj­ność prze­glą­dar­ki, wzro­sła wzglę­dem prze­glą­dar­ki zna­nej z Androida 2.3.6 i jest to wy­czu­wal­ne.

Przeglądanie stron jest przy­jem­ne, a prze­wi­ja­nie i po­więk­sza­nie płyn­ne. Wyraźnie le­piej wy­glą­da prze­glą­da­nie stron za­ła­do­wa­nych ele­men­ta­mi fla­sho­wy­mi, tu­taj płyn­ność rów­nież wzro­sła.

Na ko­niec ostat­nia z no­wo­ści wy­ni­ka­ją­ca z czwar­tej wer­sji Androida to do­stęp do uru­cho­mio­nych apli­ka­cji. Po przy­trzy­ma­niu Home po­ja­wia nam się li­sta uru­cho­mio­nych apli­ka­cji. Miniaturki apli­ka­cji moż­na usu­nąć z li­sty (a co za tym idzie za­bić ich pro­ce­sy) „wy­rzu­ca­jąc” je w pra­wo bądź le­wo po­za ekran. Z te­go miej­sca jest też do­stęp do me­ne­dże­ra za­dań. Podgląd uru­cho­mio­nych apli­ka­cji w tej w Androidzie ICS jest zde­cy­do­wa­nie lep­szy niż to mia­ło miej­sce w star­szej wer­sji Androida i cie­szę się, że Samsung po­zo­sta­wił to w nie­zmie­nio­nej for­mie pro­sto z Androida 4.0.

Oczywiście wraz z na­dej­ściem Androida ICS są w nim za­war­te no­we wer­sje apli­ka­cji sys­te­mo­wych jak Kalendarz, Poczta, GMail itd. Aplikacje te są stan­dar­do­we dla każ­dej wer­sji Androida 4.0 Dlatego też nie wi­dzę sen­su ich opi­sy­wa­nia i na tym koń­czę opis no­wo­ści pro­sto od Google’a.

Nowości przy­go­to­wa­ne przez Samsunga 

Usprawnione zo­sta­ła apli­ka­cja kon­tak­tów, któ­rą te­raz mo­że­my ob­słu­gi­wać za po­mo­cą ge­stów do­brze zna­nych z in­nych smart­fo­nów Samsunga. W koń­cu dzia­ła to do­brze i na pew­no uła­twi wy­ko­ny­wa­nie ope­ra­cji zwią­za­nych z da­nym kon­tak­tem.

Nie da się ukryć, że ry­sik S Pen jest jed­nym z ele­men­tów od­róż­nia­ją­cych Galaxy Note od po­zo­sta­łych smart­fo­nów. Nic więc dziw­ne­go, że to wła­śnie spe­cjal­nie dla nie­go wpro­wa­dzo­no kil­ka no­wo­ści.

Pierwsza z nich jest po­ka­zy­wa­nie wskaź­ni­ka dłu­go­pi­su. Po włą­cze­niu tej funk­cji, za każ­dym ra­zem gdy zbli­ży­my ry­sik do ekra­nu na od­le­głość oko­ło 1 cm po­ja­wia nam się wskaź­nik w kształ­cie kro­pecz­ki, któ­ra nam sy­gna­li­zu­je, w któ­rym do­kład­nie miej­scy znaj­du­je się ry­sik. Chodzi przede wszyst­kim o zwięk­sze­nie pre­cy­zji. Jest to ko­lej­na drob­nost­ka, któ­ra nie prze­szka­dza, bo moż­na jej nie uży­wać, ale mo­że się też przy­dać.

Premium Suite to wy­cze­ki­wa­ne na­rzę­dzie roz­sze­rza­ją­ce moż­li­wo­ści ry­si­ka S-Pen. Na po­czą­tek po­wiem, że Premium Suite ja­ko re­kom­pen­sa­ta za opóź­nie­nie ak­tu­ali­za­cji do ICS do mnie nie tra­fia, o czy wspo­mnia­łem na po­cząt­ku wpi­su. Musze jed­nak przy­znać, że pa­kiet tych apli­ka­cji ro­bi wra­że­nie. O roz­bu­do­wa­niu tej apli­ka­cji niech świad­czy ob­szer­ny sa­mo­uczek, któ­re­go trze­ba kil­ka ra­zy prze­wi­jać na wiel­kim ekra­nie Galaxy Note.

 

 

 

 

 

 

 

 

Przydatnych na­rzę­dzi jest na­praw­dę spo­ro. Oprócz zna­ne­go już Notesu (wraz z roz­po­zna­wa­niem od­ręcz­ne­go pi­sma), ma­my na­rzę­dzia do­pa­so­wa­nia kształ­tu, któ­re na­praw­dę dzia­ła fe­no­me­nal­nie. Wystarczy, że na­ry­su­je­my kre­skę, a zo­sta­nie ona za­mie­nio­na na pro­stą li­nię, ry­su­jąc owal­ny kształt mo­że­my otrzy­mać okrąg lub elip­sę. Możliwości jest na­praw­dę wie­le i dzia­ła to do­sko­na­le, uła­twia­jąc ry­so­wa­nie wszel­kich dia­gra­mów czy wy­kre­sów.

Jest też bar­dzo przy­dat­ne i funk­cjo­nal­ne na­rzę­dzie do­pa­so­wa­nia for­muł. Rzecz jest ge­nial­na. Za po­mo­cą ry­si­ka wpro­wa­dza­my ja­kąś for­mu­łę ma­te­ma­tycz­ną np. cał­kę. Zostaje ona bez­błęd­nie roz­po­zna­na (przy­naj­mniej w mo­im przy­pad­ku i pró­bach kil­ku­dzie­się­ciu for­muł) i w tym mo­men­cie mo­że­my użyć przy­ci­sku szu­kaj. Efekt tych czyn­no­ści jest ta­ki, że zo­sta­je otwar­ta prze­glą­dar­ka, a na­sza for­mu­ła ma­te­ma­tycz­na zo­sta­je roz­wią­za­na przez me­cha­nizm Wolfram Alfa. Powiem, że uży­wa­jąc te­go w prak­ty­ce, na usta ci­śnie się WOW! Szczególnie z te­go po­wo­du, że wpro­wa­dza­nie za po­mo­cą ry­si­ka i spe­cjal­nie przy­go­to­wa­na apli­ka­cja do te­go dzia­ła­ją szyb­ko cze­go efek­tem jest bły­ska­wicz­ny wy­nik.

 

 

 

 

 

 

 

 

Warto wspo­mnieć o moż­li­wo­ści na­gry­wa­nia czyn­no­ści wy­ko­ny­wa­nych w apli­ka­cji no­ta­tek. Jest to ko­lej­na z no­wo­ści za­war­tych w pa­kie­cie Premium Suite. Czasami mo­że się przy­dać, choć szcze­rze po­wiem, że oprócz pre­zen­ta­cji, nie zna­la­złem in­nych za­sto­so­wań.

Na ko­niec moż­na po­chwa­lić ze­spół opra­co­wu­ją­cy ten pa­kiet za przy­go­to­wa­nie aż 7 sza­blo­nów. Każdy od sie­bie się róż­ni i jest przy­go­to­wa­ny z my­ślą o in­nym za­sto­so­wa­niu. Szablony są funk­cjo­nal­ne i przy­jem­ne dla oka, co cie­szy.

Wydajność i ba­te­ria 

Ogólna wy­daj­ność sys­te­mu nie­wie­le się róż­ni od do­pra­co­wa­nych ROMów Androida 2.3.6, któ­re by­ły na­praw­dę płyn­ne. Różnicę na ko­rzyść ICS za­uwa­żyć moż­na na pew­no pod­czas uży­wa­nia prze­glą­dar­ki in­ter­ne­to­wej. Tutaj róż­ni­ca jest od­czu­wal­na. Generalnie więk­szych zmian nie wi­dać. Smartfon dzia­ła bar­dzo płyn­nie, a zwol­nie­nia prak­tycz­nie nie wy­stę­pu­ją. Jeśli jed­nak się zda­rzą, wy­ni­ka to ra­czej z fak­tu, że smart­fon nie zdą­żył prze­tak­to­wać  w lo­cie pro­ce­so­ra na wyż­szą czę­sto­tli­wość. Swoją dro­gą me­cha­nizm ak­tyw­ne­go zmie­nia­nia czę­sto­tli­wo­ści tak­to­wa­nia pro­ce­so­ra w Androidzie nie­co ku­le­je.

Jeśli ja­ką­kol­wiek mia­rą są dla Was bench­mar­ki i su­che te­sty to niech prze­mó­wią one te­raz w po­sta­ci zrzu­tów ekra­nu. Ich ko­men­to­wa­nie uwa­żam jed­nak za zbęd­ne.


 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Na ko­niec po­zo­sta­wi­łem so­bie te­mat ba­te­rii. Powiem szcze­rze, że uży­wa­jąc cu­stom ro­mów opar­tych na pierw­szych wy­cie­kach wer­sji te­sto­wy ICS dla Galaxy Note obie­cy­wa­łem so­bie wie­le. „Przebiegi”, któ­re wte­dy osią­ga­łem na­pa­wa­ły mnie wiel­kim opty­mi­zmem. Na jed­nym ła­do­wa­niu osią­ga­łem 60 go­dzin przy 5 go­dzi­nach wy­świe­tla­cza. Rzeczywistość oka­za­ła się bru­tal­na. Smartfon wy­trzy­mu­je śred­nio oko­ło 36 go­dzin przy oko­ło 5 go­dzi­nach wy­świe­tla­cza, 2 go­dzi­nach roz­mów i oko­ło 100 sms, sur­fo­wa­niu po Internecie (3G + WiFi) i cią­głej syn­chro­ni­za­cji (5 skrzy­nek GMail + Facebook + Twitter). Zaznaczę, że tra­ge­dii nie ma. Po pro­stu wy­da­ję mi się, że jest to cho­ro­ba wie­ku dzie­cię­ce­go i fakt, że jest to pierw­sza ofi­cjal­na wer­sja ICS dla Galaxy Note. Nie wiem jak spra­wa wy­glą­da na now­szych wer­sjach ICS (LQ2), ale w sie­ci moż­na do­wie­dzieć się, że ba­te­ria ule­gła zna­czą­cej po­pra­wie. Ja jed­nak nie mia­łem do czy­nie­nia z tą wer­sją sys­te­mu (po­rzu­ci­łem ofi­cjal­ny ICS na rzecz cu­stom ro­mu),  więc nic wię­cej po­wie­dzieć na ten te­mat nie mo­gę. Pozostaje mi mieć szcze­rą na­dzie­ję, że któ­raś z ko­lej­nych nad­cho­dzą­cych ak­tu­ali­za­cji sys­te­mu po­pra­wi cza­sy osią­ga­ne na ba­te­rii i przy­bli­ży wy­ni­ki do tych uzy­ski­wa­nych na pierw­szych wy­cie­kach, wte­dy my­ślę, że za­koń­czą się na­rze­ka­nia na ba­te­rię. Zawsze jed­nak po­zo­sta­je funk­cja oszczę­dza­nia ener­gii, któ­ra kosz­tem wy­daj­no­ści wy­dłu­ży czas pra­cy na jed­nym ła­do­wa­niu, na­wet o 7-10 go­dzin.

Słowo na nie­dzie­lę

Podsumowując krót­ko ten wpis, moż­na stwier­dzić, że Samsung wpro­wa­dza­jąc ak­tu­ali­za­cję ICS zro­bił i du­żo, i ma­ło. Dużo po­nie­waż pięk­ny in­ter­fejs czy­ste­go Androida 4.0 za­krył cał­ko­wi­cie wła­sną na­kład­ką TouchWiz. Z dru­giej stro­ny zro­bił ma­ło, po­nie­waż zmian w TouchWiz nie za­uwa­ża­my prak­tycz­nie żad­nych, a drob­na ko­sme­ty­ka to spra­wy nie war­te na­wet od­no­to­wa­nia. Pracę Koreańczyków wi­dać w aspek­tach ści­śle zwią­za­nych z ry­si­kiem S-Pen. Mamy tu­taj de­dy­ko­wa­ne opro­gra­mo­wa­nie, któ­re w zna­czą­cy spo­sób roz­sze­rza moż­li­wo­ści ko­rzy­sta­nia z ry­si­ka, a sa­mo je­go uży­wa­nie sta­je się przy­jem­niej­sze. Zmiany to przede wszyst­kim no­wo­ści wpro­wa­dzo­ne na­tyw­nie do czwar­tej wer­sji sys­te­mu Google. Generalnie nie od­czu­wa­my prze­sko­ku z sys­te­mu Android 2.3.6 do Androida 4.0. Szkoda, bo in­ter­fejs TouchWiz stał się już nud­ny, a przy Holo wy­glą­da po pro­stu ar­cha­icz­nie. Tak więc wy­cze­ki­wa­na „wiel­ka” ak­tu­ali­za­cja Galaxy Note oka­za­ła się je­dy­nie po­trzeb­nym uspraw­nie­niem sys­te­mu. Jednak sło­wem klu­czo­wym na­dal po­zo­sta­je uspraw­nie­nie, a ma­rze­nia do­ty­czą­ce re­wo­lu­cji mu­si­my speł­niać sa­mi nie li­cząc na Koreańczyków z Samsunga.

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim: