Archiwum: Google

Test LG Nexus 5 – nowy król Androida

22 lutego 2014

Historia se­rii Nexus się­ga 2010 ro­ku. Wtedy to po­wstał pierw­szy smart­fon wy­pro­du­ko­wa­ny przy współ­pra­cy Google i HTC, a w ko­lej­nych la­tach Google po­wie­rzy­ło re­ali­za­cję swo­ich wi­zji na te­mat smart­fo­nów Samsungowi oraz LG. Czym w ogó­le jest se­ria Nexus? W za­ło­że­niach miał to być sprzęt prze­zna­czo­ny dla de­we­lo­pe­rów, któ­rzy mie­li­by do dys­po­zy­cji urzą­dze­nia z czy­stym Androidem. O ile za­ło­że­nia te fak­tycz­nie się spraw­dzi­ły w przy­pad­ku HTC Nexus One i Samsung Nexus S, o ty­le wraz z na­dej­ściem Samsunga Galaxy Nexus sy­tu­acja się zmie­ni­ła. W prak­ty­ce Nexus stał się mar­ką roz­po­zna­wal­ną i ce­nio­ną rów­nież wśród mniej za­awan­so­wa­nych użyt­kow­ni­ków. Prawdziwy bo­om mar­ki Nexus na­stą­pił wraz z po­przed­nim mo­de­lem smart­fo­na LG Nexus 4. Jego wiel­ki suk­ces oka­zał się nie­spo­dzian­ką dla wszyst­kich. Z jed­nej stro­ny po­pu­lar­ność Nexusa 4 nie po­win­na spe­cjal­nie dzi­wić, po­nie­waż smart­fon w dniu pre­mie­ry ce­cho­wał się cie­ka­wym de­si­gnem, nie­złą spe­cy­fi­ka­cją i moc­no kon­ku­ren­cyj­ną ce­ną. Z dru­giej zaś na­le­ży pa­mię­tać, że urzą­dze­nia se­rii Nexus są dość spe­cy­ficz­ne ze wzglę­du na czy­ste­go Androida, a ich dys­try­bu­cja ni­gdy nie by­ła ich moc­ną stro­ną. Zatem czy no­wy Nexus 5, któ­ry swo­ją pre­mie­rę miał 31 paź­dzier­ni­ka 2013 ro­ku jest god­nym na­stęp­cą „czwór­ki”? W skró­cie wy­glą­da na to, że tak. Nexus 5 to ele­ganc­ki, do­brze wy­ko­na­ny i szyb­ki smart­fon do­stęp­ny za roz­sąd­ną ce­nę. Jest to sprzęt, któ­ry na­praw­dę moż­na bar­dzo po­lu­bić.

Android 4.4 KitKat- Google Ty trollu!

9 września 2013

Początkowo chcia­łem so­bie od­pu­ścić pi­sa­nie o za­po­wie­dzi no­wej wer­sji Androida 4.4. Mnóstwo wpi­sów po­ja­wi­ło się o tym w sie­ci, jed­nak im dłu­żej po­now­nie na­po­ty­kam się na nie w Internecie, tym bar­dziej je­stem pe­łen po­dzi­wu dla Google. Nawiązanie współ­pra­cy z Nestle i na­zna­cze­nie no­wej wer­sji Androida 4.4 mia­nem KitKat jest świet­nym ru­chem mar­ke­tin­go­wym i co do te­go nie ma żad­nej wąt­pli­wo­ści. Podziw mój i uśmiech jest skie­ro­wa­ny gdzie in­dziej. Podoba mi się to w ja­ki spo­sób Google trol­lu­je.

Nowy Nexus 7 2013 LTE – test najlepszego małego tabletu

6 września 2013

Tabletom z Androidem od po­cząt­ku to­wa­rzy­szył du­ży pro­blem w po­sta­ci iPa­da. Nie był to pro­blem zwią­za­ny ze spe­cy­fi­ka­cją czy też ce­ną urzą­dzeń opar­tych o mo­bil­ny sys­tem Google. Problemem by­ła przede wszyst­kim świa­do­mość użyt­kow­ni­ków, któ­rzy nie wi­dzie­li al­ter­na­tyw dla iPa­da. Wszystko jed­nak zmie­ni­ło się w chwi­li, gdy za­pre­zen­to­wa­ny zo­stał Nexus 7 – pierw­szy „praw­dzi­wy” ta­blet z Androidem wy­pro­du­ko­wa­ny przez Asusa w ści­słej współ­pra­cy z Google. Pierwsza ge­ne­ra­cja Nexusa 7 oka­za­ła się strza­łem w dzie­siąt­kę. Tablet szyb­ko zy­skał na po­pu­lar­no­ści, a użyt­kow­ni­cy zo­rien­to­wa­li się, że Android jest re­al­ną al­ter­na­ty­wą dla urzą­dzeń Apple. Przepis na suk­ces Google oka­zał się do­syć pro­sty. Stworzono ta­blet ma­ły, do­brze wy­ko­na­ny, o do­brej spe­cy­fi­ka­cji tech­nicz­nej i za­ofe­ro­wa­no go w bar­dzo atrak­cyj­nej ce­nie. Tym sa­mym Google po­ka­za­ło, że ry­nek ta­ble­tów z Androidem do­pie­ro na­bie­ra roz­pę­du i cięż­ko bę­dzie go za­trzy­mać. Rezultat współ­pra­cy z Asusem oka­zał się bar­dzo do­bry. Nexus 7 pierw­szej ge­ne­ra­cji zbie­rał po­zy­tyw­ne opi­nie, a o tym, że jest to do­bry sprzęt niech świad­czy fakt, że do ze­szłe­go mie­sią­ca Nexus 7 na­dal był jed­nym z naj­lep­szych i naj­bar­dziej opła­cal­nych ta­ble­tów z Androidem. No wła­śnie, był, po­nie­waż do­cze­kał się na­stęp­cy, któ­ry prze­wyż­sza go w każ­dym moż­li­wym aspek­cie, a stwo­rzyć na­praw­dę god­ne­go na­stęp­cę Nexusa 7 nie by­ło naj­ła­twiej­szym za­da­niem. Ale oto i jest Nowy Nexus 7.

Logowanie do YouTube bez logowania do Google

4 lutego 2011

Wpis ten jest moc­no zwią­za­ny z mo­im po­przed­nim wpi­sem Google i YouTube pa­ra nie­ide­al­na, w któ­rym to sta­ra­łem się zna­leźć mo­ty­wy, któ­re skło­ni­ły fir­mę z Mountain View do połączenia/scalenia kon­ta YouTube z kon­tem Google. Przypomnę tyl­ko, że od kie­dy po­wią­że­my swo­je kon­to YT z kon­tem Google, a prę­dzej czy póź­niej każ­dy bę­dzie mu­siał tak zro­bić, kon­to YT sta­nie się czę­ścią kon­ta Google. Idzie za tym fakt, że bę­dąc za­lo­go­wa­nym bez prze­rwy na YT bę­dzie­my w tym sa­mym cza­sie za­lo­go­wa­ni na swo­im kon­cie Google. Wielu oso­bom nie po­do­ba się to, w tym rów­nież i mnie. Konto na Google uwa­żam za coś nie­zwy­kle waż­ne­go, dla­te­go nie chcę być za­lo­go­wa­ny na nim bez prze­rwy. Natomiast na YT ow­szem. Google de­cy­du­jąc się na ta­ki ruch znie­chę­ci­ło nie­któ­rych swo­ich użyt­kow­ni­ków. Mnie oso­bi­ście nie sa­tys­fak­cjo­nu­je cią­głe lo­go­wa­nie się na YT i wy­lo­go­wa­nie się. Może i je­stem czło­wie­kiem le­ni­wym, ale ce­nię so­bie kom­fort. Postanowiłem się za­głę­bić w ten pro­blem i po­szu­kać roz­wią­za­nia te­go pro­ble­mu.

Google i YouTube para nieidealna

3 lutego 2011

Słowem wstę­pu

Nie je­stem prze­ciw­ni­kiem Google jak mo­gły­by su­ge­ro­wać do­tych­cza­so­we wpi­sy. Zdaję so­bie z te­go spra­wę, że jed­nak mo­je wpi­sy mo­gą mieć cha­rak­ter anty-Google. Zapewniam Was, że jed­nak tak nie jest. Powiem wię­cej, je­stem czyn­nym użyt­kow­ni­kiem usług tej fir­my, a ra­czej roz­sąd­nym i świa­do­mym użyt­kow­ni­kiem. Właśnie chcia­łem się nie­co sku­pić na nie­świa­do­mo­ści użyt­kow­ni­ków, bo to ich naj­bar­dziej do­ty­czą zmia­ny, któ­re za­szły na YouTube. Mowa o po­łą­cze­niu kon­ta YouTube z kon­tem Google. Zmiana ta by­ła za­po­wie­dzia­na już daw­no przez Google na swo­im blo­gu, jed­nak do­pó­ki mnie nie do­ty­czy­ła nie za­sta­na­wia­łem się dłu­żej jak to bę­dzie wy­glą­dać w prak­ty­ce. Jak uda­ło mi się do­wie­dzieć, zmia­ny wła­śnie za­czę­ły ma­so­wo do­ty­czyć pol­skich użyt­kow­ni­ków. Za gra­ni­cą pew­nie już od daw­na zmia­ny zo­sta­ły prze­pro­wa­dzo­ne. Jak już pi­sa­łem we wpi­sie Nasza in­ter­ne­to­wa tecz­ka, czy­li co wie o nas Google waż­nym jest świa­do­me ko­rzy­sta­nie z usług ofe­ro­wa­nych przez fir­mę z Mountain View. Jednak zde­cy­do­wa­na więk­szość osób ko­rzy­sta­ją­cych z Internetu nie za­li­cza się do osób uświa­da­mia­ją­cych so­bie ska­lę pro­ble­mu prze­cho­wy­wa­nia nie­zli­czo­nej ilo­ści da­nych o nich sa­mych.