Historia Xiaomi jest do­syć cie­ka­wa. Chińska mar­ka jest jed­nym z naj­więk­szych pro­du­cen­tów smart­fo­nów na świe­cie, choć jesz­cze pięć lat te­mu by­ła cał­ko­wi­cie nie­zna­na. Dzisiaj wy­prze­dza w ran­kin­gach in­nych azja­tyc­kich po­ten­ta­tów. Sama fir­ma Xiaomi zo­sta­ła za­ło­żo­na w 2010 ro­ku. Rok póź­niej za­pre­zen­to­wa­ła swój pierw­szy smart­fon, a dzi­siaj jest trze­cim po Apple i Samsungu pro­du­cen­tem smart­fo­nów na świe­cie, wy­prze­dza­jąc ta­kie fir­my jak cho­ciaż­by Sony czy Lenovo. Po kil­ku la­tach Xiaomi sta­je się mar­ką roz­po­zna­wal­ną i ce­nio­ną rów­nież wśród mniej za­awan­so­wa­nych użyt­kow­ni­ków. Co praw­da praw­dzi­wy bo­om mar­ki jesz­cze nie na­stą­pił, ale są­dzę, że nie­ba­wem tak się sta­nie. A niech jed­nym z ar­gu­men­tów bę­dzie test smart­fo­nu Xiaomi Mi4c, któ­re­go w skró­cie moż­na opi­sać, ja­ko do­brze wy­ko­na­ny i szyb­ki smart­fon do­stęp­ny za na­praw­dę do­brą ce­nę.

mi4c_21

Design i jakość wykonania

Xiaomi Mi4c to ko­lej­ny przed­sta­wi­ciel ro­dzi­ny Mi4. Sam Mi4, ja­ko fla­go­wy wów­czas mo­del mar­ki, w chwi­li pre­mie­ry był bar­dzo ce­nio­ny ze wzglę­du na sto­su­nek ce­ny do ja­ko­ści. Niedawno Xiaomi za­pre­zen­to­wa­ło nie­co od­świe­żo­ny mo­del Mi4i, któ­ry jed­nak kie­ro­wa­ny jest do in­nej gru­py klien­tów ze wzglę­du na po­zy­cjo­no­wa­nie Mi4i w seg­men­cie ze śred­niej pół­ki.  Z ko­lei do­słow­nie przed kil­ko­ma dnia­mi Xiaomi po­sta­no­wi­ło za­pre­zen­to­wać ko­lej­ny pro­dukt, a mia­no­wi­cie mo­del Mi4c. Jest to bar­dzo cie­ka­we urzą­dze­nie, po­nie­waż łą­czy to­po­we pod­ze­spo­ły (udo­sko­na­lo­ny fla­go­wy Mi4) za­mknię­te w obu­do­wie Mi4i (te­le­fo­nu ze śred­niej pół­ki wy­daj­no­ścio­wej). Bryła smart­fo­nu jest iden­tycz­na do Mi4c i spój­na z ca­łą li­nią Mi4, co nie po­win­no szcze­gól­nie dzi­wić. Całość spra­wia bar­dzo do­bre wra­że­nia wi­zu­al­ne, ale rów­nież po­zwa­la na wy­god­ny chwyt urzą­dze­nia i je­go uży­wa­nie. Nowy pro­dukt Xiaomi do­stęp­ny jest w kil­ku wer­sjach ko­lo­ry­stycz­nych: czar­nej, bia­łej, żół­tej, nie­bie­skiej i ró­żo­wej. Warto do­dać, że Mi4c to pierw­szy smart­fon od Xiaomi do­star­czo­ny w no­wym po­ma­rań­czo­wym pu­deł­ku, a nie w kla­sycz­nym szaro-kartonowym opa­ko­wa­niu.

mi4c_2

W opa­ko­wa­niu oprócz smart­fo­nu znaj­dzie­my ła­do­war­kę (stan­dard chiń­ski), ka­bel USB ty­pu C, mi­ni­ma­li­stycz­ną mi­ni in­struk­cję i na­rzę­dzie do wyj­mo­wa­nia tac­ki SIM. Ja oprócz te­go mia­łem do­ło­żo­ną przej­ściów­kę sie­cio­wą na gniazd­ka eu­ro­pej­skie.

mi4c_3

mi4c_4

mi4c_5

Wykonanie pro­duk­tu jest bar­dzo sta­ran­ne. Konstrukcja jest sztyw­na, nic się nie wy­gi­na ani nie ugi­na. Spasowanie ele­men­tów jest bez za­strze­żeń. Tył smart­fo­nu i je­go bocz­ne kra­wę­dzie wy­ko­na­ne są z po­li­wę­gla­no­we­go two­rzy­wa sztucz­ne­go. Materiał jest mi­ły w do­ty­ku i spra­wia wra­że­nie so­lid­ne­go. Jest jed­nak z nim je­den nie­wiel­ki pro­blem. Smartfon jest śli­ski i w pierw­szych chwi­lach je­go użyt­ko­wa­nia ma ten­den­cje do ‘ucie­ka­nia’ z dło­ni. Być mo­że to mo­je su­biek­tyw­ne od­czu­cie, gdyż na co dzień ko­rzy­stam z Nexusa 5, któ­ry po­sia­da lek­ko gu­mo­wa­ną obu­do­wę. Brak tu­taj me­ta­lo­wej ram­ki ota­cza­ją­cej ory­gi­nal­ne­go Mi4. Po przy­zwy­cza­je­niu się smart­fon pew­niej le­ży w dło­ni i nie wy­śli­zgu­je się tak chęt­nie na­wet przy dłuż­szym użyt­ko­wa­niu, lub ko­rzy­sta­niu z nie­go w ru­chu. Jest to bar­dzo do­bra pro­po­zy­cja dla osób, któ­re nie lu­bią zbyt wiel­kich smart­fo­nów.

mi4c_6

Z ty­łu znaj­dzie­my rów­nież oczko apa­ra­tu (13MPx), po­dwój­ną, dwu­to­no­wą dio­dę do­świe­tla­ją­cą, do­dat­ko­wy mi­kro­fon od­po­wia­da­ją­cy za od­szu­mia­nie, gło­śnik i nie­wiel­kie lo­go pro­du­cen­ta. Warto do­dać, że na ży­wo smart­fon pre­zen­tu­je się po­dob­nie jak na wszel­kich zdję­ciach czy ren­de­rach, więc tu­taj nikt nie po­wi­nien mieć pre­ten­sji do pro­du­cen­ta. Jeśli smart­fon przy­pad­nie do gu­stu na zdję­ciach tak sa­mo bę­dzie na ży­wo.

mi4c_7

Docenia się rów­nież nie­prze­sa­dzo­ne ram­ki po bo­kach ekra­nu, a ram­ki gór­na i dol­na wca­le nie prze­szka­dza­ją. Ramki oka­la­ją­ce ekran w Mi4c wy­da­ją się od­po­wied­nich roz­mia­rów, po­zwa­la­jąc na kom­for­to­we spo­czy­wa­nie na nich kciu­ków i nie są one prze­sa­dzo­ne. Nad ekra­nem znaj­du­je się ka­me­ra do wi­deo roz­mów (5MPx), cen­tral­nie umiesz­czo­ny gło­śnik oraz czuj­ni­ki: zbli­że­nio­wy i świa­tła. Pod ekra­nem zo­sta­ły umiesz­czo­ne do­ty­ko­we, pod­świe­tla­ne przy­ci­ski multitaskingu/menu, ho­me i wstecz. Cały przed­ni pa­nel urzą­dze­nia jest po­kry­ty szkłem GorillaGlass 3. Na dol­nej kra­wę­dzi w cen­tral­nym po­ło­że­niu zo­stał umiesz­czo­ny port USB ty­pu C (z ob­słu­gą OTG i QuickCharge 2.0), a obok znaj­du­je się mi­kro­fon głów­ny. Na gór­nej kra­wę­dzi znaj­dzie­my wej­ście słu­chaw­ko­we 3,5mm oraz port pod­czer­wie­ni. Boczne kra­wę­dzie to już peł­na kla­sy­ka, na pra­wej ma­my przy­cisk usy­pia­nia i gło­śno­ści, a na le­wej tac­kę na dwie kar­ty mi­cro­SIM. Tak, to nie po­mył­ka i te­le­fon ob­słu­gu­je du­al SIM-LTE (w try­bie stand­by). Warto do­dać, że oba te przy­ci­ski za­cho­wu­ją się bar­dzo do­brze, a ich klik jest do­brze wy­czu­wal­ny. Jeśli cho­dzi o wa­dy w de­si­gnie jak i ja­ko­ści wy­ko­na­nia to trud­no ta­kie do­strzec. Warto jed­nak za­zna­czyć, że Mi4i nie po­sia­da slo­tu na kar­ty mi­croSD. A wiel­ka szko­da, bo co­raz cze­ściej te­le­fo­ny z du­al SIM po­zwa­la­ją na uży­cie ich w kon­fi­gu­ra­cji SIM+SIM bądź SIM+microSD. Będziemy się mu­sie­li za­tem za­do­wo­lić tym, co do­star­czy­ło nam Xiaomi (do­stęp­ne są wer­sje o po­jem­no­ści 16 i 32GB). Brak moż­li­wo­ści roz­sze­rze­nia pa­mię­ci dla jed­nych mo­że być wa­dą, dla in­nych nie. Tutaj każ­dy mu­si sa­me­mu oce­nić jak jest w je­go przy­pad­ku. Ja sam pod­cho­dzę do te­go w ten spo­sób: brak slo­tu mi­croSD nie jest wa­dą, na­to­miast je­go ewen­tu­al­na obec­ność jest za­wsze za­le­tą. Dodatkowo na­le­żę, do osób, któ­re nie są wsta­nie za­peł­nić tych do­stęp­nych po­nad 11GB dla użyt­kow­ni­ka, więc dla mnie pro­blem nie ist­nie­je. Pakiety in­ter­ne­to­we obec­nie są na ty­le du­że i ta­nie, że oso­bi­ście nie wi­dzę sen­su po­sia­da­nia nie­zli­czo­nej ilo­ści zdjęć i mu­zy­ki na te­le­fo­nie. Zdjęcia trzy­mam w chmu­rze, a mu­zy­kę stru­mie­niu­ję.

Hardware

Podzespoły za­mon­to­wa­ne w Mi4c są bar­dzo przy­zwo­ite, co jest lek­kim za­sko­cze­niem, gdyż tak na­pra­wę mo­del Mi4c ma być mo­de­lem przej­ścio­wym po­mię­dzy fla­go­wym Mi4 i nad­cho­dzą­cym Mi5. Xiaomi po­sta­no­wi­ło pójść na ca­łość i stwo­rzyć smart­fon, któ­ry spe­cy­fi­ka­cją nie bę­dzie od­bie­gał zna­czą­co od to­po­wych urzą­dzeń. Zastosowany pro­ce­sor to sze­ścior­dze­nio­wa jed­nost­ka Qualcomm Snapdragon 808 o tak­to­wa­niu 1,8GHz (ten sam pro­ce­sor za­sto­so­wa­no w in­nych to­po­wych urzą­dza­niach: LG G4 czy w do­pie­ro co za­pre­zen­to­wa­nym Nexus 5X) wspo­ma­ga­ny przez układ gra­ficz­ny Adreno 418. Całość jest wspie­ra­na przez 2GB lub 3GB pa­mię­ci RAM, a do­stęp­ne po­jem­no­ści dys­ko­we to 16 (2GB RAM) i 32GB (3GB RAM).

mi4c_8

Mi4c oczy­wi­ście wspie­ra wszyst­kie po­pu­lar­ne czę­sto­tli­wo­ści dla 3G jak i LTE, więc nie ma naj­mniej­sze­go pro­ble­mu aby ko­rzy­stać z nie­go w peł­ni w Polsce. Całość jest za­si­la­na ba­te­rią o po­jem­no­ści 3080mAh, któ­ra wspie­ra ła­do­wa­nie QuickCharge 2.0. Na ko­niec nie spo­sób się nie po­wtó­rzyć i wspo­mnieć po­now­nie o obec­no­ści USB ty­pu C (z ob­słu­ga OTG), któ­ra do­tąd by­ła nie­spo­ty­ka­na w tej pół­ce ce­no­wej.

mi4c_9

Ekran i aparat

Ekran w Mi4c jest bar­dzo do­bry. Mówię to z peł­ną od­po­wie­dzial­no­ścią, ja­ko po­sia­dacz Nexusa 5, któ­re­go ekran jest do­bry. Pięciocalowy wy­świe­tlacz ma wy­so­ką roz­dziel­czość 1920x1080px, co da­je du­że za­gęsz­cze­nie 441ppi (pik­se­li na cal).

mi4c_10

Dodatkowo ma­try­ca jest ja­sna, a kon­trast jest do­bry, choć do AMOLEDów jesz­cze bra­ku­je. W prak­ty­ce ob­raz jest bar­dzo wy­raź­ny, pik­se­le nie są do­strze­gal­ne go­łym okiem, ką­ty wi­dze­nia są bar­dzo do­bre (w koń­cu to IPS) i nie do­skwie­ra­ją po prze­kąt­nej (tak jak w Nexusie 5), a ko­lo­ry­sty­ka i od­wzo­ro­wa­nie barw to wyż­sza smart­fo­no­wa pół­ka. Ekran jest jed­ną z naj­więk­szych za­let no­we­go mo­de­lu Xiaomi. Różnica w ja­ko­ści wy­świe­tla­ne­go ob­ra­zu z Nexusem 5 jest wi­docz­na, z ko­rzy­ścią dla Xiaomi Mi4c. Warto do­dać, że ja­ko by­ły użyt­kow­nik Galaxy Note z ekra­nem AMOLED, któ­re uwa­żam za naj­lep­sze ekra­ny do smart­fo­nów i obec­ny po­sia­dacz Nexusa 5, uwa­żam, że ekran jest na­praw­dę bar­dzo do­bry.

Aparat z ko­lei jest po­nie­kąd nie­wia­do­mą. Xiaomi mon­tu­je dwie ma­try­ce: so­ny al­bo Samsunga. I nie jest to ab­so­lut­nie żad­nym pro­ble­mem, bo obie są za­pew­ne po­rów­ny­wal­ne. Problemem jest jed­nak okre­śle­nie, któ­ra ma­try­ca jest w da­nym kon­kret­nym eg­zem­pla­rzu, i je­dy­nym spo­so­bem aby to spraw­dzić, jest roz­biór­ka smart­fo­nu.

mi4c_11

Nie mniej po­wo­dów do na­rze­ka­nia być nie mo­że Aparat ro­bi na­praw­dę faj­ne zdję­cia i my­ślę, że nikt nie po­wi­nien czuć się za­wie­dzio­ny w tej kwe­stii. Aplikacja ob­słu­gu­ją­ca apa­rat jest roz­bu­do­wa­na. Pozwala na du­żą kon­fi­gu­ra­cję i po­sia­da w so­bie kil­ka cie­ka­wych funk­cji jak pod­gląd wszyst­kich fil­trów na­raz na ży­wo. Poniżej przed­sta­wiam pa­rę przy­kła­do­wych zdjęć, strze­lo­nych bar­dzo szyb­ko z rę­ki, bez żad­nej do­dat­ko­wej kon­fi­gu­ra­cji (wszyst­ko na au­to).

mi4c_12

mi4c_13

mi4c_14

Bateria

Bateria w chwi­li pre­zen­ta­cji smart­fo­nu by­ła po­wo­dem czę­stych dys­ku­sji i spe­ku­la­cji. Działo się tak za spra­wą te­go, że za­sto­so­wa­no ba­te­rię o nie­ma­łej po­jem­no­ści w sto­sun­ku do in­nych to­po­wych mo­de­li. Dodatkowo po­wo­dem do nie­po­ko­ju by­ła prze­cięt­na dłu­gość pra­cy na ba­te­rii pro­duk­tów opar­tych na no­wej wer­sji MIUI (za­rzu­ty kie­ro­wa­no w stro­nę mo­de­lu Mi4i). Na ca­łe szczę­ście oba­wy oka­za­ły się nie­słusz­ne. W mo­im przy­pad­ku ba­te­ria a po­jem­no­ści 3080mAh wy­star­cza na ko­rzy­sta­nie ze smart­fo­nu przez oko­ło 2 dni przy wy­świe­tla­czu ak­tyw­nym przez ok. 5-6 go­dzin. Z ko­lei bar­dzo ak­tyw­ne ko­rzy­sta­nie z Mi4c po­zwa­la na prze­pra­co­wa­nie oko­ło peł­nej do­by na ba­te­rii, tak więc moż­na być spo­koj­nym o to, że smart­fon do­trwa do wie­czo­ra. Uważam to za wy­nik na­praw­dę do­bry, po­nie­waż po­zwa­la na ła­do­wa­nie Mi4c co dru­gą noc nie za­sta­na­wia­jąc się zbyt­nio nad eko­no­mią ba­te­rii. Szkoda, że Mi4c nie wspie­ra ła­do­wa­nia bez­prze­wo­do­we­go.

mi4c_15

Pod wzglę­dem ba­te­rii i cza­su pra­cy na jed­nym ła­do­wa­niu Mi4c nie ma cze­go się wsty­dzić, choć nie jest to też re­kor­dzi­sta. Należy jed­nak pa­mię­tać, że czas pra­cy na ba­te­rii to bar­dzo dys­ku­syj­na spra­wa i cięż­ko go po­rów­ny­wać. Każdy z nas w in­ny spo­sób ko­rzy­sta z urzą­dze­nia. Jeden wy­ko­rzy­stu­je go tyl­ko do prze­glą­da­nia stron WWW, in­ny lu­bi po­grać, a trze­ci po­oglą­dać fil­my. Ja z ko­lei ko­rzy­stam ze smart­fo­nów w spo­sób mie­sza­ny. Przede wszyst­kim po­chła­niam tre­ści na stro­nach WWW, ale lu­bię so­bie cza­sa­mi w coś za­grać. Czasami zda­rzy się coś obej­rzeć na YouTube bądź bez­po­śred­nio z pa­mię­ci te­le­fo­nu. Posiadam syn­chro­ni­za­cję 4 kont Google, do te­go tro­chę Facebooka, mu­zy­ki, Spotify, syn­chro­ni­za­cję Dropbox, One Drive czy też Office 365 Mobile. Warto za­zna­czyć, że, po­mi­mo iż Mi4c i mój ope­ra­tor sie­ci ko­mór­ko­wej wspie­ra LTE to ko­rzy­stam z sie­ci 3G, co rów­nież ma wpływ na ży­wot­ność ba­te­rii. W każ­dym ra­zie ba­te­ria da­je ra­dę i nikt nie po­wi­nien być nią za­wie­dzio­ny.

System i wydajność

Na wstę­pie po­wiem tyl­ko, że po­sia­da­na prze­ze mnie wer­sja Mi4c po­sia­da 2GB RAM i 16GB pa­mię­ci ma­so­wej, za­tem jest to nie­co słab­szy wa­riant. Mi4c jest urzą­dze­niem pra­cu­ją­cym pod kon­tro­lą Androida 5.1.1 Lollipop z au­tor­ską na­kład­ką MIUI w wer­sji 7. Nowa wer­sja MIUI wg za­pew­nień twór­ców po­win­na ce­cho­wać się zwięk­szo­ną wy­daj­no­ścią i płyn­no­ścią, a tak­że zop­ty­ma­li­zo­wać prze­bie­gi na ba­te­rii (na­wet do 25% wię­cej na jed­nym ła­do­wa­niu). Ciężko jest mi się wy­po­wia­dać czy zmia­ny fak­tycz­nie moż­na za­uwa­żyć, gdyż jest to mo­ja pierw­sza przy­go­da ze smart­fo­nem z fa­brycz­nie za­in­sta­lo­wa­nym MIUI. Warto jed­nak do­dać, że Xiaomi sa­mo wpro­wa­dza wię­cej zmian niż Google w swo­ich ak­tu­ali­za­cjach sys­te­mu, więc bar­dziej po­win­no się cze­kać na ak­tu­ali­za­cje MIUI niż ko­lej­ne wer­sje Androida. Wciągu pa­ru dni ko­rzy­sta­nia z Mi4c otrzy­ma­łem dwie nie­wiel­kie, kil­ku­dzie­się­cio me­ga­baj­to­we ak­tu­ali­za­cje, więc wi­dać, że Xiaomi dba o swo­je pro­duk­ty i nie są to tyl­ko baj­ki opo­wia­da­ne przez za­go­rza­łych fa­nów. Samo MIUI jest opro­gra­mo­wa­niem wy­da­wa­nym przez chiń­ską fir­mę Xiaomi a je­go naj­waż­niej­szą ce­chą jest wspar­cie twór­ców. Producent wy­pusz­cza ak­tu­ali­za­cje w każ­dy pią­tek. To co rzu­ci­ło mi się mo­men­tal­nie w oczy to du­ża jed­no­rod­ność i spój­ność ca­łe­go sys­te­mu.

mi4c_16

Każda sys­te­mo­wa apli­ka­cja wy­da­na przez Xiaomi opar­ta jest na jed­nym, wspól­nym sche­ma­cie gra­ficz­nym. Zasadniczą zmia­ną w po­rów­na­niu do czy­ste­go Androida to brak „app dra­we­ra”, któ­ry po wy­su­nię­ciu umoż­li­wia do­stęp do wszyst­kich apli­ka­cji za­in­sta­lo­wa­nych w sys­te­mie. W MIUI ca­ła na­wi­ga­cja po­mię­dzy apli­ka­cja­mi od­by­wa się bez­po­śred­nio na pul­pi­tach, czy­li ana­lo­gicz­nie jak w iOS. Docenić na­le­ży dość du­że moż­li­wo­ści kon­fi­gu­ra­cyj­ne, któ­rych nie po­wsty­dził­by się nie­je­den laun­cher. Dla do­tych­cza­so­we­go użyt­kow­ni­ka czy­ste­go Androida mo­że to być po­cząt­ko­wo za­ska­ku­ją­ca zmia­na, ale z cza­sem da się przy­wyk­nąć do ta­kie­go roz­wią­za­nia.

mi4c_17

Cechą wspól­ną MIUI i czy­ste­go Androida jest brak apli­ka­cji śmie­ci. W smart­fo­nie znaj­dzie­my do­kład­nie to, co po­trzeb­ne jest do wy­god­ne­go ko­rzy­sta­nia z sys­te­mu i jest to nie­wąt­pli­wy plus. Minusem z ko­lei jest po­cząt­ko­wy brak ja­kich­kol­wiek śla­dów po Google. Z te­go co wiem, mo­del mój po­sia­da sta­bil­ną, Chińską wer­sję ROMu, a wer­sje glo­bal­ne opar­te na MIUI v7 są do­pie­ro w fa­zie be­ta te­stów. Z po­mo­cą przy­cho­dzi apli­ka­cja GoogleInstaller, za po­mo­cą któ­rej za­opa­trzy­my MIUI o in­te­gra­cję z Google, za­in­sta­lu­je­my usłu­gi zwią­za­ne z Google i Sklep Play i od tej chwi­li moż­na już nor­mal­nie ko­rzy­stać z wszel­kich apli­ka­cji. Taki stan rze­czy spo­wo­do­wa­ny jest bra­kiem po­zwo­le­nia Xiaomi na dys­try­bu­owa­nie pro­duk­tów Google. Jednak tak jak wspo­mnia­łem nie po­win­no to być wiel­kim pro­ble­mem. Brak Sklepu Play nie ozna­cza, że sys­tem po­cząt­ko­wo jest ubo­gi. Mamy co praw­da do­stęp do skle­pu Xiaomi, ale ja z nie­go nie ko­rzy­sta­łem. Domyślnie, na świe­żym sys­te­mie znaj­du­ją się apli­ka­cje do two­rze­nia ko­pii sys­te­mu, za­rzą­dza­nia pli­ka­mi, po­łą­cze­nia FTP, mo­ni­to­ro­wa­nia wy­ko­rzy­sta­nia pa­kie­tów sie­cio­wych, za­po­ra sie­cio­wa czy na­wet kom­pas. A to wszyst­ko za­ser­wo­wa­ne w bar­dzo przy­jem­nej dla oka for­mie, a tak­że w in­tu­icyj­ny spo­sób. Domyślne apli­ka­cje są du­żo bar­dziej za­awan­so­wa­ne niż te do­myśl­ne w Androidzie czy do­myśl­ne in­nych pro­du­cen­tów. Przykładowo apli­ka­cja do ob­słu­gi wia­do­mo­ści SMS po­sia­da ta­kie funk­cje, jak wy­ska­ku­ją­ce po­wia­do­mie­nie z no­wą wia­do­mo­ścią i au­to­ma­tycz­ne wy­sy­ła­nie SMSa o okre­ślo­nej go­dzi­nie.

MIUI wspie­ra mo­ty­wy, co spra­wia, że moż­li­wo­ści zmie­nia­nia do­myśl­ne­go wy­glą­du są bar­dzo du­że. Odpowiedzialna za to jest spe­cjal­na apli­ka­cja Themes, w któ­rej mo­że­my zmie­nić do­słow­nie wszyst­ko – od ta­pe­ty pul­pi­tu i ekra­nu blo­ka­dy za­czy­na­jąc, a na czcion­kach i ani­ma­cji uru­cha­mia­nia sys­te­mu koń­cząc. Dodatkowo za­so­by sie­cio­we mo­ty­wów są na ty­le du­że, że za­miast two­rzyć sa­me­mu, śmia­ło moż­na ro­zej­rzeć się za go­to­wym mo­ty­wem. Xiaomi za­dba­ło rów­nież o za­im­ple­men­to­wa­nie wy­bu­dza­nia urzą­dze­nia po­przez po­dwój­ne tap­nię­cie w ekran, czy­li coś co nie jest ja­kąś no­wo­ścią, ale na pew­no rze­czą przy­dat­ną.

mi4c_18

Z ko­lei cał­ko­wi­tą no­wo­ścią jest ak­tyw­na kon­tro­la kra­wę­dzi. Polega to na tym, że po­sia­da­my moż­li­wość stu­ka­nia w bo­ki urzą­dze­nia (kra­wę­dzie gdzie znaj­du­ją się przy­ci­ski i tac­ka SIM), któ­re wy­wo­łu­ją od­po­wied­nią ak­cję. Mamy moż­li­wość dwu­krot­ne­go tap­nię­cia w bok urzą­dze­nia co wy­wo­ła glo­bal­ną ak­cję wstecz (to sa­mo co po­słu­że­nie się przy­ci­skiem wstecz). Jest to bar­dzo wy­god­ne roz­wią­za­nie i mu­sze przy­znać, że zde­cy­do­wa­nie czę­ściej stu­ka­łem w bok urzą­dze­nia niż ko­rzy­sta­łem z do­ty­ko­we­go, de­dy­ko­wa­ne­go przy­ci­sku wstecz. Ba, tak się do te­go przy­zwy­cza­iłem, że nie­je­den raz stu­ka­łem w swo­je­go Nexusa 5, nie­ste­ty bez­sku­tecz­nie. Drugą ak­cją jest jed­no­krot­ne stuk­nię­cie w bok urzą­dze­nia w apli­ka­cji apa­ra­tu. Gest ten po­zwo­li na wy­ko­na­nie zdję­cia. O ile jest to cał­ko­wi­cie nie przy­dat­ne pod­czas ro­bie­nia zdjęć głów­nym apa­ra­tem, o ty­le spraw­dza się zna­ko­mi­cie pod­czas ro­bie­nia sel­fie.

mi4c_19

Sam sys­tem dzia­ła na­praw­dę żwa­wo i bez za­jąk­nię­cia, wszyst­kie ani­ma­cje są płyn­ne. Wszystko dzia­ła tak jak po­win­no. Szybkość dzia­ła­nia jak i re­ago­wa­nia nie po­zo­sta­wia nic do ży­cze­nia. Z pew­no­ścią jest to za­słu­ga moc­ne­go pro­ce­so­ra, ale nie bez zna­cze­nia jest do­bra opty­ma­li­za­cja sys­te­mu, któ­rej szcze­rze się oba­wia­łem. Wydajność sa­me­go smart­fo­na jest na­praw­dę do­bra. W bench­mar­ku Antutu wy­nik Mi4c wy­no­si 50561 punk­tów w stan­dar­do­wym try­bie wy­daj­no­ści. Dla po­rów­na­nia mój Nexus 5 uzy­sku­je nie­speł­na 40 ty­się­cy punk­tów w tym sa­mym te­ście. To do­syć spo­ro, choć nie jest to czo­łów­ka.

mi4c_20

Wszelkie gry (RR3, DeadTrigger 2, Asphalt 8, Modern Combat) te­sto­wa­ne prze­ze mnie dzia­ła­ły pra­wi­dło­wo i bez spo­wol­nień. Również prze­glą­da­nie pli­ków PDF o spo­rej wa­dze (po­nad 350MB) nie spra­wia­ło ja­kie­goś wiel­kie­go pro­ble­mu. Owszem nie wszyst­ko zo­sta­ło od ra­zu wczy­ta­ne, ale jest to nor­mal­ne. Jeżeli cho­dzi za­tem o wy­daj­ność mo­że­my być spo­koj­ni, Mi4c to na­praw­dę nie­po­zor­ny po­two­rek, któ­ry da­je ra­dę.

Ceny, dostępność i gwarancja

(Nie)miłą nie­spo­dzian­ką jest ce­na na ryn­ku in­nym niż Chiński. W Chinach w prze­li­cze­niu na Euro słab­sza z wer­sji (2GB RAM+16GB pa­mię­ci) po­win­na kosz­to­wać w oko­li­cach 180€, na­to­miast lep­sza (3GB RAM+32GB pa­mię­ci) oko­ło 210€ co jest mi­łym za­sko­cze­niem pa­trząc na pa­ra­me­try ofe­ro­wa­ne przez Mi4c. Oczywiście ry­nek szyb­ko to zwe­ry­fi­ko­wał i na dzień dzi­siej­szy trze­ba za­pła­cić od­po­wied­nio ko­ło 220 i 250 eu­ro i to jest aku­rat nie­mi­łe. Smartfon do­stęp­ny jest w sprze­da­ży w Chinach i w tam­tej­szych skle­pach na­le­ży szu­kać swo­jej oka­zji. Nie ma się jed­nak cze­go oba­wiać, gdyż ist­nie­je kil­ka spraw­dzo­nych miejsc, jak np.. iBuy­Gou (ofi­cjal­ny dys­try­bu­tor Xiaomi i part­ner np. MIUI Polska), z któ­rych bez obaw mo­że­my za­mó­wić sprzęt. Sam w ten spo­sób na­by­łem Mi4c, a ca­łość od za­mó­wie­nia do od­bio­ru sprzę­tu za­ję­ła 4 dni (w tym dwa dni wol­ne od pra­cy). Wszystko za­tem spraw­nie i przy­jem­nie. Jest to zde­cy­do­wa­nie uczci­wa ce­na, ba uwa­żam, że jest to re­we­la­cyj­na ce­na. W koń­cu do­sta­je­my smart­fon, któ­ry bez pro­ble­mów mo­że wal­czyć z in­ny­mi to­po­wy­mi smart­fo­na­mi, a przy tym jest od nich zde­cy­do­wa­nie mniej szko­dli­wy dla kie­sze­ni. Zawsze po­zo­sta­ją jesz­cze por­ta­le au­kcyj­ne, gdzie ce­ny są ma­ło atrak­cyj­ne, a sprzęt i tak spro­wa­dza­ny jest pro­sto z Chin. Warto jed­nak wspo­mnieć o gwa­ran­cji. Gwarancja w przy­pad­ku za­ku­pu od wspo­mnia­ne­go iBuy­Gou re­ali­zo­wa­na jest u jed­ne­go z Europejskich part­ne­rów ser­wi­so­wych, a do­kład­niej w Czechach bądź w Polsce (Wrocław). Jest to świet­na wia­do­mość, gdyż w przy­pad­ku ja­kich­kol­wiek pro­ble­mów nie trze­ba wy­sy­łać sprzę­tu do Chin.

Smartfon idealny?

Muszę przy­znać, że no­wy smart­fon Xiaomi Mi4c prze­rósł wszel­kie mo­je ocze­ki­wa­nia. Jako użyt­kow­nik Nexusa 5 zo­sta­łem do­piesz­czo­ny przez nie­zły ekran FullHD, spraw­nie dzia­ła­ją­cy sys­tem któ­ry nie jest za­śmie­co­ny nie­po­trzeb­ny­mi do­dat­ka­mi, a to wszyst­ko za nie­złą ce­nę. Tutaj do­sta­łem prak­tycz­nie to sa­mo, bar­dzo do­brą spe­cy­fi­ka­cję, nie­złą ja­kość wy­ko­na­nia  i re­we­la­cyj­ną ce­nę. Jedyną róż­ni­cą jest brak czy­ste­go Androida. Czy to plus czy też wa­da, cięż­ko stwier­dzić. Dla mnie jest to wa­da, dla­te­go też smart­fon ten nie jest mój. Natomiast bar­dzo ża­łu­ję, że ża­den z no­wych Nexusów nie jest pro­du­ko­wa­ny przez Xiaomi. Co praw­da by­ły ta­kie plot­ki, ale szyb­ko uci­chły. Wtedy do nich pod­cho­dzi­łem scep­tycz­nie, dziś wiem, że mógł­by to być hit. Brakuje mi co praw­da NFC, któ­re­go je­stem ma­nia­kal­nym użyt­kow­ni­kiem, a tak­że moż­li­wo­ści bez­prze­wo­do­we­go ła­do­wa­nia. Mile za­sko­czy­ła mnie po­ręcz­ność, te­le­fon świet­nie le­ży w dło­ni, a ob­słu­ga jed­ną rę­ką nie spra­wia pro­ble­mów (do­dat­ko­wo MIUI ofe­ru­je tryb ob­słu­gi jed­ną rę­ką, gdzie in­ter­fejs jest ska­lo­wa­ny do 3,5 bądź 4 ca­li). Jakość wy­ko­na­nia jest bar­dzo do­bra. Zadowala  mnie rów­nież płyn­ność dzia­ła­nia i nie­za­wod­ność, a wy­ma­ga­nia mam do­syć wy­so­kie i ja­ko użyt­kow­nik Nexusa 5 z czy­stym Androidem wiem, jak smart­fon po­wi­nien się za­cho­wy­wać. Wszystko jest ta­kie jak po­win­no być i dzia­ła tak jak na­le­ży. Cieszy rów­nież fakt ta­kich do­dat­ków jak wy­bu­dza­nie tap­nię­ciem w ekran, czy ak­tyw­na kon­tro­la kra­wę­dzi. Naprawdę bar­dzo cięż­ko jest się jesz­cze do cze­go­kol­wiek przy­cze­pić. Wyznaje za­sa­dę, o czym wspo­mi­na­łem wy­żej, że brak slo­tu mi­croSD nie jest wa­dą (je­go obec­ność jest za to za­le­tą), na­to­miast zda­ję so­bie spra­wę, że dla wie­lu jest to zde­cy­do­wa­nie wa­da. Czas pra­cy na ba­te­rii jest wy­star­cza­ją­cy i za­do­wa­la­ją­cy, ale za­wsze mo­gło­by być le­piej (choć tak na­praw­dę po­trzeb­na jest ja­kaś re­wo­lu­cja w tym te­ma­cie). Aparat ro­bi bar­dzo do­bre zdję­cia, któ­re ja­ko­ścią nie od­sta­ją zbyt­nio od in­nych to­po­wych urzą­dzeń. Wszystko to zo­sta­ło wy­ce­nio­ne na po­zio­mie oko­ło 900zł. Czy fak­tycz­nie moż­na ofe­ro­wać tak wie­le za tak nie­wie­le? Jak wi­dać tak, a niech wspo­mnę tyl­ko, że ewen­tu­al­nym  ce­no­wym ry­wa­lem jest Motorola Moto G 3, któ­re­go Mi4c wcią­ga no­sem. Tak więc czy jest to smart­fon ide­al­ny? Jak wi­dać zde­cy­do­wa­nie nie. Zresztą nie ma smart­fo­na ide­al­ne­go, każ­dy ma swo­je wa­dy i za­le­ty, nie mniej Mi4c po­ka­zu­je, że Xiaomi przy wspar­ciu Google mógł­by się o ta­ki ide­ał po­ku­sić.

źró­dło gra­fik: ma­te­ria­ły pra­so­we Xiaomi

Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim: