Nadszedł czas na ko­lejne moje spo­tka­nie ze smart­fo­nem od Xiaomi, po tym jak te­sto­wa­łem Mi4c, Redmi 3Redmi 3 Pro. Dzisiaj chciał­bym po­dzie­lić się z Wami wra­że­niami z użyt­ko­wa­nia mo­delu, który ka­zał na sie­bie cze­kać bli­sko pół­tora roku. Był wy­cze­ki­wany w 2015, ale przy­był do­piero w 2016. Mowa o no­wym, fla­go­wym urzą­dze­niu chiń­skiego pro­du­centa: Xiaomi Mi5. Mi5 to fla­go­wiec, który ma wal­czyć jak równy z rów­nym, z in­nym to­po­wymi urzą­dze­niami bar­dziej po­pu­lar­nych pro­du­cen­tów smart­fo­nów.  A niech świad­czy o tym fakt, że „pią­teczka” zo­stała za­pre­zen­to­wana w Barcelonie, pod­czas tar­gów Mobile World Congress, gdzie swoje pre­miery miały ta­kie urzą­dze­nia jak Samsung Galaxy S7 i LG G5, czyli ab­so­lutny top. Czy jed­nak am­bi­cje chiń­skiej firmy nie zo­stały po­sta­wione zbyt wy­soko i Mi5 okaże się tylko pa­pie­ro­wym fla­gow­cem? Aby się o tym prze­ko­nać za­pra­szam Was do prze­czy­ta­nia re­cen­zji Xiaomi Mi5.

Design, ergonomia i jakość wykonania

9,5/10

mi5_4

Xiaomi Mi5 do­stępny jest w czte­rech wer­sjach ko­lo­ry­stycz­nych: czar­nej, bia­łej, zło­tej i ró­żo­wej. W opa­ko­wa­niu oprócz smart­fonu znaj­dziemy ła­do­warkę z ob­sługą tech­no­lo­gii szyb­kiego ła­do­wa­nia Qualcomm QuickCharge 3.0 (wtyczka sie­ciowa typu A), ka­bel USB typu A do C, mi­ni­ma­li­styczną in­struk­cję i na­rzę­dzie do wyj­mo­wa­nia tacki SIM. Ja oprócz tego mia­łem do­ło­żoną przej­ściówkę sie­ciową z wtyczką typu C. Kartonowe opa­ko­wa­nie jest mi­ni­ma­li­styczne tak samo jak i jego za­war­tość. Jest to jed­nak stan­dard dla Xiaomi, które nie ma w zwy­czaju do­kła­dać do ze­stawu żad­nych do­dat­ko­wych ak­ce­so­riów (jak np. słu­chawki), a wszystko po to aby utrzy­mać cenę na od­po­wied­nim po­zio­mie. Trochę szkoda, że Xiaomi, nie zde­cy­do­wało się w przy­padku swo­jego sztan­da­ro­wego mo­delu na de­li­katny li­fting opa­ko­wa­nia i do­ło­że­nie cho­ciażby pod­sta­wo­wego mo­delu słu­cha­wek Piston, od­róż­nia­jąc go tym sa­mym od opa­ko­wań urzą­dzeń bu­dże­to­wej se­rii Redmi.

mi5_29

Mi5 je­żeli cho­dzi o wy­miary jest smart­fo­nem nie­du­żym i kom­pak­to­wym jak na dzi­siej­sze ten­den­cje, wg któ­rych smart­fony ro­sną. Wymiary urzą­dze­nia to: 144,55×69,2×7,25 mm a jego 129 gramy są za­ska­ku­jące. Po wy­ję­ciu te­le­fonu z pu­dełka, od razu zwró­ci­łem uwagę na fakt, że te­le­fon jest lekki, ale do­brze wy­wa­żony. Wykonanie pro­duktu jest bar­dzo sta­ranne, a wręcz per­fek­cyjne. Konstrukcja jest sztywna, nic się nie wy­gina ani nie ugina. Spasowanie ele­men­tów jest bez za­strze­żeń.

mi5_11

Tylna po­krywa jest wy­ko­nana ze szkła Gorilla Glass 4 wy­ko­na­nego w tech­no­lo­gii na­zwa­nej przez Xiaomi jako 3D Glass. Wykończona jest ona do­brze, na gładko, w jed­no­li­tym ko­lo­rze (oprócz wer­sji zło­tej, która po­siada cie­kawy wzo­rek) i za­krzy­wiona jest przy kra­wę­dziach urzą­dze­nia. Jest to za­bieg, który w świe­cie smart­fo­nów znany jest od ze­szłego roku, kiedy to Xiaomi MiNote miało po­dob­nie wy­ko­nany tył urzą­dze­nia, a póź­niej i Samsung w Galaxy Note 5 po­sta­no­wił za­sto­so­wać po­dobny za­bieg. W tym miej­scu chciał­bym za­zna­czyć, że wiele osób błęd­nie za­rzuca Xiaomi, że jest to roz­wią­za­nie sko­pio­wane od Samsunga, co jest kom­pletną bzdurą, która jest czę­sto po­wta­rzana. Napisałem, że MiNote miał po­dobne roz­wią­za­nie z za­krzy­wio­nym tyl­nym pa­ne­lem.

mi5_12

Tym ra­zem, Xiaomi po­sta­no­wiło pójść krok da­lej i oprócz za­krzy­wie­nia (skur­wie­nia?) sa­mego szkła po­sta­no­wiło de­li­kat­nie za­krzy­wić me­ta­lową ramkę oka­la­jącą te­le­fon, tak aby po­dą­żała ona za za­krzy­wio­nym szkłem. Efekt? Smartfon ge­nial­nie leży w dłoni. Jest długi, wą­ski i cienki, ale przez te do­dat­kowe za­biegi spra­wia wra­że­nie jesz­cze bar­dziej wą­skiego, po­wo­du­jąc, że chwyt te­le­fonu jedną dło­nią staje się nie­zwy­kle pewny i kom­for­towy. Na tyle urzą­dze­nia znaj­dziemy oczko apa­ratu, które po­mimo smu­kło­ści urzą­dze­nia nie wy­staje poza ob­rys te­le­fonu, diodę i logo Mi. Spotkałem się z wie­loma za­rzu­tami, że smart­fon jest śli­ski. Nie wiem do końca co o tym są­dzić. Nie wiem jaką po­li­tykę hi­gieny oso­bi­stej sto­sują po­zo­stali, ale wg mnie szkło jest zde­cy­do­wa­nie mniej śli­skie od me­talu, bądź pla­stiku. Mam po­rów­na­nie za­równo do gu­mo­wa­nego Nexusa 5, pla­sti­ko­wego Mi4c i me­ta­lo­wego Redmi 3. We wszyst­kich 3 przy­pad­kach te­le­fony oparte o palce ze­śli­zgują się na­tych­mia­stowo po de­li­kat­nym po­sta­wie­niu urzą­dze­nia do pionu. Natomiast szkło sta­wia wy­raź­nie wy­czu­walny opór spra­wia­jąc, że osu­wa­nie się urzą­dze­nia na­stę­puje wolno i tak jakby pod kon­trolą. Zresztą wy­star­czy każde z tych urzą­dzeń ob­ró­cić ekra­nem w stronę dłoni, aby prze­ko­nać się, że szkło jest ma­te­ria­łem  mniej śli­skim. Sytuacja dia­me­tral­nie się zmie­nia, je­śli na­sze ręce są wil­gotne, lub de­li­kat­nie tłu­ste, wtedy zgo­dzę się, że strach ob­słu­gi­wać smart­fon jedną dło­nią. Natomiast sama bu­dowa te­le­fonu spra­wia, że w za­sa­dzie od razu udało mi się wy­pra­co­wać pewny chwyt i nie mia­łem żad­nych pro­ble­mów z ob­sługą te­le­fonu jedną ręką.

mi5_22

mi5_23

Krawędzie te­le­fonu to już kom­pletna kla­syka. Na pra­wej kra­wę­dzi znaj­dują się przy­ci­ski włącz­nika i re­gu­la­cji dźwięku. Przyciski są wy­ko­nane z me­talu i po­sia­dają do­brze wy­czu­walny i przy­jemny klik. Jedyne do czego mogę mieć za­strze­że­nia to, że po­sia­dają one de­li­katny luz, więk­szy w przy­ci­sku Power, który po­wo­duje cza­sami (przy do­ty­ka­niu przy­ci­sku, lub po­trzą­sa­niu te­le­fonu) wy­da­nie de­li­kat­nego dźwięku (metal-metal).  Natomiast nie jest to przy­czyną złego spa­so­wa­nia ele­men­tów, a po pro­stu wy­nika z sa­mej kon­struk­cji urzą­dze­nia i osa­dze­nia przy­ci­sków.

mi5_25

Na le­wej kra­wę­dzi znaj­duje się tylko tacka na dwie karty SIM (nano). Niestety Xiaomi po­sta­no­wiło zre­zy­gno­wać z bar­dzo faj­nego roz­wią­za­nia, ja­kim jest hy­bry­dowy slot SIM, po­zwa­la­jący za­stą­pić jedną z SIM kartą pa­mięci.

mi5_27

Górna kra­wędź skrywa w so­bie do­dat­kowy mi­kro­fon do re­duk­cji szu­mów w trak­cie re­je­stro­wa­nia wi­deo, port pod­czer­wieni i kla­syczny jack 3,5mm dla słu­cha­wek lub in­nych ak­ce­so­riów.

mi5_26

Na dol­nej kra­wę­dzi znaj­dziemy cen­tral­nie umiesz­czone wej­ście USB typu C (z ob­sługą OTG) do ła­do­wa­nia i wy­miany da­nych, oraz po bo­kach dwie ma­skow­nice, gdzie lewa skrywa pod sobą mi­kro­fon, a pod prawą znaj­duje się gło­śnik.

mi5_24

Przód te­le­fonu w ca­ło­ści po­kryty jest ta­flą szkła Gorilla Glass 4, pod którą skrywa się mię­dzy in­nymi 5,15 ca­lowy ekran, który zaj­muje około 73% po­wierzchni przed­niej. Nad nim cen­tral­nie umiesz­czony jest gło­śnik do roz­mów. Na lewo od gło­śnika znaj­dują się czuj­niki zbli­że­niowy i na­tę­że­nia świa­tła, a po pra­wej ka­merka do wi­deo roz­mów. Na lewo od czuj­ni­ków znaj­duje się rów­nież wie­lo­ko­lo­rowa dioda LED dla po­wia­do­mień. Pod ekra­nem znaj­dują się dwa (trzy) do­ty­kowe przy­ci­ski w po­staci pod­świe­tla­nych kro­pek (do­myśl­nie po le­wej: multitasking/menu, po pra­wej: back). Podświetlane punkty uwa­żam za na­prawdę tra­fione roz­wią­za­nie, po­nie­waż w związku z tym, że przy­ci­ski nie są re­pre­zen­to­wane żadną gra­fiką (strzałka czy też ham­bur­ger menu) moż­liwe jest do­wolne kon­fi­gu­ro­wa­nie ich funk­cjo­nal­no­ści. Można za­tem do­sto­so­wać je do wła­snych upodo­bań lub przy­zwy­cza­jeń i je­żeli pra­gniemy mieć wstecz z pra­wej strony, to po­zo­sta­wiamy usta­wie­nia do­myślne, a je­śli po le­wej to zmie­niamy i po pro­ble­mie. Centralny przy­cisk jest fi­zyczny, ale moż­liwe jest usta­wie­nie go jako do­ty­ko­wego, co spra­wia, że aby po­wró­cić do ekranu głów­nego nie trzeba go wci­skać, a wy­star­czy do­tknąć. Mała rzecz a cie­szy. Dodatkowo przy­cisk Home skrywa w so­bie czyt­nik bio­me­tryczny, a do­kład­niej czyt­nik li­nii pa­pi­lar­nych. Sam smart­fon jest bar­dzo ładny i może się po­do­bać. A w wer­sji czar­nej jest on wręcz ele­gancki. Przyciąga on wzrok na­prawdę wielu osób i tych bar­dziej obe­zna­nych w tech­no­lo­giach, jak i tych, któ­rym smart­fon nie to­wa­rzy­szy na co dzień.

mi5_01

Ekran i multimedia

9/10

Ekran Xiaomi Mi5 to IPS o wiel­ko­ści 5,15 cali. Jego roz­dziel­czość to 1920×1080 pik­seli (FullHD) co daje około 428 ppi. Rozdzielczość nie jest im­po­nu­jąca i nie­któ­rzy na pewno będą krę­cić no­sem, ale uwa­żam, że jest to do­bry ruch ze strony Xiaomi. Zagęszczenie pik­seli jest bar­dzo do­bre, róż­nic w co­dzien­nym ko­rzy­sta­niu w po­rów­na­niu do QuadHD nie spo­sób do­strzec, a ba­te­ria tylko za to dzię­kuje. Różnice do­strze­galne będą tak na­prawdę pod­czas ko­rzy­sta­nia z go­gli wir­tu­al­nej rze­czy­wi­sto­ści i wtedy do­dat­kowe pik­sele na pewno się przy­da­dzą, w in­nym przy­padku wy­dają się one zbędne. Dodatkowo taka roz­dziel­czość jest bar­dziej po­mocna w osią­gnię­ciu do­brych wy­ni­ków czasu pracy na ba­te­rii. Kolory są bar­dzo do­brze od­wzo­ro­wane, bar­dzo żywe i na­sy­cone jak na pa­nel IPS. Dodatkowo opro­gra­mo­wa­nie umoż­li­wia nie­wielką, ale jed­nak, re­gu­la­cję barw. Możemy do­sto­so­wać za­równo tem­pe­ra­turę jak i kon­trast. Możliwe jest rów­nież uru­cho­mie­nie trybu czy­tel­nika, który re­du­kuje ko­lor nie­bie­ski (mę­czący dla ludz­kiego oka) i spra­wia, że ekran staje się mocno żół­tawy, a wszystko po to aby czy­ta­nie, szcze­gól­nie w nocy, było bar­dziej kom­for­towe. Reprodukcja ko­loru bia­łego jest na do­brym po­zio­mie, a czerń jest za­dzi­wia­jąco głę­boka, i nie ma ten­den­cji do wpa­da­nia w ciemno szary, gra­fi­towy ko­lor. Bardzo do­bre są rów­nież kąty wi­dze­nia, które de­li­kat­nie do­skwie­rają w za­sa­dzie tylko po sko­sie i tylko w przy­padku czar­nego ko­loru. W każ­dym in­nym przy­padku nie ma się kom­plet­nie do czego przy­cze­pić. Jasność, za­równo ta mi­ni­malna jak i mak­sy­malna, jest bar­dzo do­bra i prze­ko­nuje w każ­dej sy­tu­acji i w każ­dych wa­run­kach.  W szcze­gól­no­ści cie­szy mak­sy­malna ja­sność, która osiąga 600 ni­tów. Za taki stan rze­czy od­po­wiada 16 diod LED znaj­du­ją­cych się pod ekra­nem, gdzie do­tych­czas w więk­szo­ści kon­ku­ren­cyj­nych kon­struk­cji ich liczba oscy­lo­wała w gra­ni­cach 12-14. Należy jed­nak przy­znać, że te­go­roczna kon­ku­ren­cja rów­nież po­czy­niła krok do przodu w kwe­stii ja­sno­ści, i zdaje się, że jest ona lep­sza niż w Mi5. Oczywiście nie mo­gło za­brak­nąć ob­sługi 10 do­tknięć jed­no­cze­śnie. Świetną rze­czą jest ad­ap­ta­cyjne, ob­sza­rowe ste­ro­wa­nie ja­sno­ścią, które co prawda nie jest no­wo­ścią dla urzą­dzeń Xiaomi, ale w Mi5 działa wy­śmie­ni­cie. Polega to na tym, że gdy ko­rzy­stamy w ostrym świe­tle z te­le­fonu, a wy­świe­tlany jest na ekra­nie ob­raz z ciem­niej­szymi par­tiami, to jest ob­sza­rowo pod­no­szona ja­sność. Wszystko po to, aby ciem­niej­sze par­tie były do­brze wi­doczne, a te już ja­sne i wi­doczne, nie zo­stały prze­świe­tlone. To taki od­po­wied­nik HDR dla ekranu.

Nie wiem, czy nie jest to naj­lep­szy pa­nel IPS FullHD jaki kie­dy­kol­wiek zo­stał za­mon­to­wany w te­le­fo­nach, ale jest to z pew­no­ścią naj­lep­szy z ja­kim mia­łem do czy­nie­nia. Głośnik mono umiesz­czony u spodu gra gło­śno, ale na naj­wyż­szym usta­wie­niu nie­zbyt czy­sto. Wystarczy jed­nak zje­chać odro­binę z gło­śno­ścią, aby dźwięk był w miarę czy­sty i na­dal gło­śny. Zaskakuje głę­bia dźwięku wy­do­by­wana z tego ma­lut­kiego gło­śniczka. Mam jed­nak nie­od­parte wra­że­nie, że Xiaomi chciało wy­cią­gnąć z tego gło­śnika wię­cej niż on fi­zycz­nie jest w sta­nie z sie­bie dać, po­dob­nie jak to było w przy­padku Redmi 3. Skoro już mowa o od­twa­rza­niu mu­zyki, chciał­bym wspo­mnieć o ja­ko­ści dźwięku wy­do­by­wa­nego ze złą­cza 3,5mm jack. W po­rów­na­niu do mo­delu MiNote za­bra­kło tu­taj de­dy­ko­wa­nego prze­twor­nika cyfrowo-analogowego (DAC). Mogłoby się za­tem wy­da­wać, że po­kpiono sprawę wyj­ścia słu­chaw­ko­wego. Na całe szczę­ście tak się nie stało. Mi5 ob­słu­guje au­dio 24-bit/192kHz, a współ­czyn­nik znie­kształ­ceń har­mo­nicz­nych (THD+N) jest mniej­szy niż -100dB co spra­wia, że Mi5 speł­nia stan­dardy HiFi. Jak to się ma w prak­tyce? Dźwięk wy­do­by­wany z słu­cha­wek jest na­prawdę bar­dzo do­bry. Co prawda, ni­gdy nie mia­łem moż­li­wo­ści od­słu­chu mu­zyki z te­le­fonu wy­po­sa­żo­nego w DAC, ale po­rów­nu­jąc Mi5 do in­nych te­le­fo­nów, do któ­rych mam do­stęp jak np.: Nexus 5, Mi4c, Redmi 3, Galaxy S4/5, G2/4, z całą sta­now­czo­ścią stwier­dzam, że mu­zyka na Mi5 na­biera in­nego, lep­szego brzmie­nia. Odtwarzanie mul­ti­me­diów nie sta­nowi żad­nego wy­zwa­nia dla Mi5. Wbudowany od­twa­rzacz bez pro­ble­mów ra­dzi so­bie z wie­loma for­ma­tami i kon­te­ne­rami wi­deo, włą­cza­jąc w to pliki MKV, które są od­twa­rzane bez ja­kich­kol­wiek pro­ble­mów (rów­nież bez pro­ble­mów z dźwię­kiem). Nie jest rów­nież pro­ble­mem od­twa­rza­nie ma­te­ria­łów ko­do­wa­nych z uży­ciem H265, które od­twa­rzane są płyn­nie i bez­pro­ble­mowo.

mi5_28

Hardware

9/10

Xiaomi Mi5 zo­stał wy­po­sa­żony w pod­ze­społy ty­powe dla te­go­rocz­nych fla­gow­ców, choć na­leży wspo­mnieć, że wy­stę­pują jego trzy od­miany: wer­sja ba­zowa 3/32GB z okro­jo­nym tak­to­wa­niem pro­ce­sora, gra­fiki i RAMu, wer­sja nor­malna 3/64 i wer­sja Pro, która ce­chuje się do­dat­ko­wym gi­ga­baj­tem RAMU i ce­ra­micz­nym ty­łem (za­miast szkla­nego). SoC Snapdragon 820 to 64-bitowa, czte­ror­dze­niowa jed­nostka z au­tor­skimi rdze­niami Kryo wy­ko­nana w 14nm pro­ce­sie tech­no­lo­gicz­nym, gdzie dwa wol­niej­sze rdze­nie tak­to­wane są ze­ga­rem do 1,6GHz (do 1,4GHz w wer­sji ba­zo­wej), a po­zo­stałe dwa ze­ga­rem do 2,2GHz (do 1,8GHz w wer­sji ba­zo­wej).  Za gra­fikę od­po­wiada układ Adreno 530 tak­to­wany ze­ga­rem 624MHz (510MHz w wer­sji ba­zo­wej), a ca­łość jest wpie­rana przez 3GB (lub 4GB w wer­sji Pro) pa­mięci RAM LPDDR4. Snapdragon 820 to nowy, lep­szy roz­dział w hi­sto­rii firmy Qualcomm. Po nie­zbyt uda­nej kon­struk­cji S810, która miała po­ważne pro­blemy z prze­grze­wa­niem się (roz­wią­zane tak na­prawdę chyba tylko w Nexusie 6P), ame­ry­kań­ski gi­gant mu­siał coś zmie­nić. Dlatego też po­rzu­cił ar­chi­tek­turę big.LITTLE i rdze­nie ARM, i po­sta­no­wił za­pro­jek­to­wać S820 po swo­jemu i w niż­szym pro­ce­sie tech­no­lo­gicz­nym. Efektem jest naj­wy­daj­niej­szy układ do­stępny w tej chwili na rynku, nie­cier­piący przy oka­zji na pro­blemy z ja­kim­kol­wiek prze­grze­wa­niem. Mój eg­zem­plarz wy­po­sa­żony jest w 64GB, szyb­kiej pa­mięci we­wnętrz­nej UFS2.0 (wszyst­kie mo­dele są w ta­kową szybką pa­mięć wy­po­sa­żone) z czego dla użyt­kow­nika do­stępne jest ok. 59GB. Gorszą wia­do­mo­ścią jest brak moż­li­wo­ści roz­sze­rze­nia pa­mięci za po­mocą karty mi­croSD, choć aku­rat do­stępne opcje po­jem­no­ściowe wy­dają się być roz­sądne. Aparaty to ma­tryce o wiel­ko­ści 16 (tylny) i 4 (przedni) me­ga­pik­seli. Tylny apa­rat jest wspie­rany przez po­dwójną, dwu­to­nową lampę bły­skową (dwie diody LED). Bateria z ko­lei po­siada aż 3000mAh (a tak na­prawdę 11,55Wh), nie jest ona wy­mienna, ale jest na tyle sprawna aby nie ża­ło­wać tego man­ka­mentu. Aż dziw bie­rze, że w tak smu­kłym te­le­fo­nie (7,25mm dla przy­po­mnie­nia), Xiaomi udało się zmie­ścić tak po­jemną ba­te­rią i przy oka­zji zo­sta­wić oczko apa­ratu na równo z obu­dową. To tylko po­ka­zuje, jak do­brą pracę wy­ko­nali in­ży­nie­ro­wie chiń­skiej firmy. Brawo!

Łączność

9/10

Jeżeli cho­dzi o łącz­ność to mamy do dys­po­zy­cji WiFi 802.11 a/b/g/n/ac dual band (MU-MIMO), a więc  wszystko je­żeli cho­dzi o smart­fony z to­po­wych se­rii. Telefon ofe­ruje wspar­cie dla Dual SIM – Dual Standby z dwoma slo­tami na­no­SIM, z któ­rych żad­nego nie można po­świę­cić aby roz­sze­rzyć pa­mięć we­wnętrzną za po­mocą karty mi­croSD. Mi5 ob­słu­guje sieć 4G+ LTE (mo­dem LTE ka­te­go­rii 12), co teo­re­tycz­nie po­zwala na na­wi­go­wa­nie do 600Mbps. Brak jest jed­nak wspar­cia dla czę­sto­tli­wo­ści 800MHz (B20), która po­woli jest wdra­żana przez pol­skich ope­ra­to­rów ko­mór­ko­wych, ale która nie jest nie­zbędna w na­szym kraju. Smartfon bar­dzo żwawo pod­łą­cza się do sieci po utra­cie za­sięgu (je­śli go w ogóle straci), a sam za­sięg jest bar­dzo do­bry. Nie zda­rzyło mi się, aby te­le­fon zgu­bił za­sięg tam gdzie nie po­wi­nien tego ro­bić. Jakość roz­mów jest na bar­dzo do­brym po­zio­mie, za­równo ja jako od­biorca jak i moi roz­mówcy nie mie­li­śmy za­strze­żeń do prze­pro­wa­dza­nych roz­mów. Jedyne do czego mogę mieć za­strze­że­nia, to gło­śnik do roz­mów mógłby być nieco gło­śniej­szy, po­dob­nie zresztą jak w Redmi 3. Oprócz tego znaj­dziemy rów­nież Bluetooth w wer­sji 4.2 (A2DP, LE), moż­li­wość udo­stęp­nia­nia swo­jego łą­cza po­przez WiFi Hotspot/Tethering, Wi-Fi Direct, ob­sługę DLNA, a także co­raz po­pu­lar­niej­szy trans­mi­ter pod­czer­wieni, który wraz z od­po­wied­nią apli­ka­cją po­zwoli na ste­ro­wa­nie sprzę­tami w domu (np. TV, sys­tem au­dio, kli­ma­ty­za­tor itp.). Zabrakło jed­nak ra­dia FM, ale za to jest mo­duł NFC, który ja so­bie bar­dzo ce­nię i czę­sto wy­ko­rzy­stuję. Jeżeli cho­dzi o geo­lo­ka­li­za­cję to Mi5 wy­po­sa­żony jest w GPS (wraz z A-GPS), Glonass i Beidou. Aplikacje po­zy­cjo­nu­jące bar­dzo szybko znaj­dują ak­tu­alną po­zy­cję i ro­bią to do­kład­nie. Telefon ła­pie fixa bez­pro­ble­mowo i bar­dzo szybko, za­równo w sa­mo­cho­dzie jak i pod chmurką, na­to­miast w po­miesz­cze­niach za­mknię­tych po­trze­buje on odro­binę wię­cej czasu, ale po kró­ciut­kiej chwili i w bu­dyn­kach GPS działa. Porównując Mi5 do mo­jego Nexusa 5, stwier­dzam, że GPS, działa spraw­niej w urzą­dze­niu Xiaomi, a szcze­rze mó­wiąc ni­gdy nie na­rze­ka­łem na Nexusa. W związku z tym nie mogę mieć ja­kich­kol­wiek za­strze­żeń do „pią­teczki”.

Aparat

8/10

Xiaomi Mi5 zo­stał wy­po­sa­żony w główny apa­rat o ma­trycy 16 me­ga­pik­seli i świe­tle f/2.0. Jest to sen­sor Sony IMX298 (ten sam co w Huawei Mate 8) z au­to­fo­ku­sem z de­tek­cją fazy (PDAF). Dodatkowo znaj­dziemy tu­taj czte­ro­osiową sta­bi­li­za­cję ob­razu. Ciekawostką jest za­sto­so­wa­nie DTI (deep trench iso­la­tion – izo­la­cja piksel-piksel). Technologia ta po­lega na od­izo­lo­wa­niu pik­seli ma­trycy ma­te­ria­łem za­trzy­mu­ją­cym świa­tło. W związku z tym, że świa­tło nie wy­cieka do in­nych pik­seli to do­świe­tle­nie ciem­niej­szych par­tii zdję­cia nie po­wo­duje efektu prze­świe­tle­nia ja­śniej­szych miejsc. Xiaomi pro­jek­tu­jąc swoje nowe urzą­dze­nie zde­cy­do­wało się użyć sze­ściu so­cze­wek, a wszystko po to, by móc le­piej kon­tro­lo­wać optykę (wady optyczne obiek­tywu). Większa liczba so­cze­wek po­zwala na mniej­sze znie­kształ­ce­nia ob­razu i jego lep­szą przej­rzy­stość. Całość chro­niona jest szkłem sza­fi­ro­wym, które jest bar­dzo od­porne na za­ry­so­wa­nia (więk­sza twar­dość niż GorillaGlass). Aparat wspo­ma­gany jest rów­nież przez dwu­to­nową lampę bły­skową (dual-LED).

mi5_6

Jak wi­dać róż­nych cie­ka­wych roz­wią­zań nie za­bra­kło. Zresztą Xiaomi chcąc po­waż­nie wal­czyć z in­nymi pro­du­cen­tami, nie mo­głoby so­bie po­zwo­lić na nie­przy­ło­że­nie się w tej kwe­stii. A jak jest w rze­czy­wi­sto­ści? Już te­raz mó­wię, że nie ide­al­nie, ale bar­dzo do­brze. Miałem oka­zję zro­bić kil­ka­na­ście zdjęć za­równo S7 jak i G5, nie­stety bez moż­li­wo­ści ich zgra­nia. W więk­szo­ści przy­pad­ków ro­biły one zdję­cia lep­sze niż Mi5, ale kilka razy sprzęt Xiaomi zro­bił zdję­cia lep­sze od ko­re­ań­skich urzą­dzeń. Autofokus, po­mimo braku la­se­ro­wej de­tek­cji, działa szybko i spraw­nie. Należy jed­nak so­bie szcze­rze po­wie­dzieć, że jest to jed­nak apa­rat nieco gor­szy od in­nych to­po­wych urzą­dzeń, ale my­ślę, że Mi5 nie ma się czego wsty­dzić. Aparat w więk­szo­ści sy­tu­acji za­cho­wuje się bar­dzo do­brze. Jakość wy­ko­na­nych zdjęć jest aż nadto za­do­wa­la­jąca. Aparat po­zwala ro­bić zdję­cia bar­dzo do­brej ja­ko­ści w do­brych i śred­nich wa­run­kach oświe­tle­nio­wych. Odwzorowanie barw jest na­prawdę re­we­la­cyjne. Jest ono wg mnie lep­sze niż na ko­re­ań­skich urzą­dze­niach i bar­dziej od­daje prawdę. Niestety, rzadko ale jed­nak, zdję­cia cza­sami po­zba­wione są nie­któ­rych szcze­gó­łów i wi­doczny jest mi­ni­malny szum, szcze­gól­nie w bar­dzo sła­bych wa­run­kach oświe­tle­nio­wych. Mowa o zdję­ciach ro­bio­nych bez HDR, bo gdy go włą­czymy, to sy­tu­acja po­trafi się zna­cząco po­pra­wić.  Pomimo ciem­niej­szego obiek­tywu niż w S7, Mi5 po­trafi ro­bić ja­śniej­sze zdję­cia w nocy, acz­kol­wiek z nieco więk­szym szu­mem. Czasami jest to jed­nak przy­datne, gdy chcemy ge­ne­ral­nie do­świe­tlić od­po­wied­nio zdję­cie, nie­ko­niecz­nie zwra­ca­jąc uwagę na jego su­per szcze­gó­ło­wość. Aparat mimo wszystko mu­szę oce­nić po­zy­tyw­nie, po­nie­waż zde­cy­do­wana więk­szość zro­bio­nych przeze mnie zdjęć jest na bar­dzo do­brym po­zio­mie.

mi5_51

mi5_52

mi5_53

mi5_54

mi5_55

mi5_59

mi5_56

mi5_57

mi5_58

Mi5 po­zwala na na­gry­wa­nie wi­deo w roz­dziel­czo­ści 4K (bez sta­bi­li­za­cji), FullHD ze sta­bi­li­za­cją i wszyst­kimi moż­li­wymi ulep­sze­niami, a także HD w slow mo­tion, przy czym od ja­ko­ści tego ostat­niego krwa­wią oczy. Jakość na­gry­wa­nego wi­deo jest za­do­wa­la­jąca, a sta­bi­li­za­cja robi swoją ro­botę do­brze. Co prawda nie mam po­rów­na­nia z in­nymi te­go­rocz­nymi fla­gow­cami po­zo­sta­łych pro­du­cen­tów, ale nie­spe­cjal­nie jest się do czego przy­cze­pić w do­brych wa­run­kach oświe­tle­nio­wych.

Przedni apa­rat to z ko­lei 4 me­ga­pik­se­lowa ma­tryca wy­ko­nana w tech­no­lo­gii ul­tra­pi­xel (po­dobny jako główny apa­rat był w HTC One). Piksele są wiel­ko­ści 2µm, a świa­tło obiek­tywu to f/2.0. Sprawia to, że zdję­cia wy­ko­ny­wane apa­ra­tem umiej­sco­wio­nym na fron­cie są wy­star­cza­jąco ja­sne i przej­rzy­ste i do ewen­tu­al­nych wi­deo roz­mów, czy zdjęć typu sel­fie, bę­dzie wy­star­cza­jąca. Dodatkowo przed­nia ka­merka po­trafi na­gry­wać wi­deo w FullHD i 30 kl./s. Ciekawą rze­czą, o któ­rej mu­szę wspo­mnieć jest fakt, że ja­kość zdjęć wy­ko­na­nych Mi5 jest różna w za­leż­no­ści od wer­sji opro­gra­mo­wa­nia. Mam nie­od­parte wra­że­nie, że wraz z ko­lej­nymi ak­tu­ali­za­cjami, apa­rat może stać się jesz­cze lep­szy (co jest moż­liwe i po­ka­zuje to przy­kład HTC 10), a wtedy kto wie, czy nie bę­dzie to godny ry­wal dla S7 i G5, na ra­zie jed­nak jest nie­wiele, ale za nimi.

Bateria

8,5/10

Xiaomi w Mi5 po­sta­no­wiło za­mon­to­wać ogniwo litowo-polimerowe o nie­ma­łej po­jem­no­ści 3000mAh, a tak na­prawdę 11,55Wh. Wiem, że nie jest to ja­kaś po­wa­la­jąca po­jem­no­ścią ba­te­ria, ale bio­rąc pod uwagę smu­kłość urzą­dze­nia nie spo­sób nie przy­znać, że in­ży­nie­ro­wie zro­bili na­prawdę ka­wał nie­złej ro­boty. Biorąc pod uwagę po­jem­ność ba­te­rii, roz­dziel­czość ekranu i pro­ce­sor wy­ko­nany, w niż­szym pro­ce­sie tech­no­lo­gicz­nym można ocze­ki­wać do­brych prze­bie­gów na ba­te­rii. I tak w isto­cie jest. Powiem na­wet wię­cej. Czas pracy na ba­te­rii jest bar­dzo do­bry. Mi5 jest tym fla­gow­cem, który jest w sta­nie dać z sie­bie pełną moc na długo i spo­koj­nie wy­trwać do go­dzin późno wie­czor­nych. Bateria wy­star­cza na je­den dzień na­prawdę in­ten­syw­nej pracy, lub dwa, je­śli ogra­ni­czymy dłu­go­trwałe se­sje gier lub ro­bie­nia zdjęć/wideo. Przykładowe wy­niki ja­kie udało mi się uzy­skać to: po­nad 6 go­dzin SoT (włą­czo­nego ekranu) w ciągu doby, po­nad 5 go­dzin SoT w ciągu pół­to­rej doby i po­nad 4 go­dziny SoT w po­nad dwie doby. To wy­niki na­prawdę bar­dzo do­bre. Mamy tu­taj ja­sny ekran FullHD i bar­dzo wy­dajne pod­ze­społy.

mi5_5

Xiaomi Mi5 wspiera tech­no­lo­gię szyb­kiego ła­do­wa­nia Qualcomma, a mia­no­wi­cie QuickCharge i to w wer­sji 3.0. Qualcomm chwali się, że nowa tech­no­lo­gia jest dwa razy wy­daj­niej­sza od pierw­szej wer­sji tego roz­wią­za­nia i o 38% wy­daj­niej­sza niż wer­sja 2.0. Zakres ob­słu­gi­wa­nych na­pięć waha się w za­kre­sie 3,6-20V, a skok wy­nosi 200mV. Technologia ta jest wstecz­nie kom­pa­ty­bilna i ob­słu­guje wszyst­kie typy złą­czy. W prak­tyce wy­gląda to tak, że Mi5 od zera do peł­nego na­ła­do­wa­nia po­trze­buje około 1 go­dziny i 10 mi­nut. Piętnasto mi­nu­towy ro­mans z ła­do­warką po­zwala na na­ła­do­wa­nie od zera do 30%, a pół­go­dziny po­zwoli pod­ła­do­wać „pią­teczkę” do 55%. Jaki wpływ na ba­te­rię ma szyb­kie ła­do­wa­nie? Ciężko jed­no­znacz­nie stwier­dzić. Jedni mó­wią, że nie ma ono wpływu, dru­dzy twier­dzą, że to naj­szyb­sza droga do „za­je­cha­nia” ba­te­rii. Prawda pew­nie jak zwy­kle leży gdzieś po środku. Jedno jest pewne. Szybkie ła­do­wa­nie to nic in­nego jak moż­li­wość „wpom­po­wa­nia” więk­szej ilo­ści wa­tów do urzą­dze­nia w da­nej chwili, a co za tym idzie wię­cej cie­pła, które nie ko­nieczne jest do­bre dla aku­mu­la­tora. Jak więc po­stę­po­wać? Tutaj każdy musi so­bie sam od­po­wie­dzieć, ja jed­nak kiedy pod­łą­czam te­le­fon na noc, wy­ko­rzy­stuję do tego celu ła­do­warkę, bez ob­sługi QC, na­to­miast w in­nych przy­pad­kach, kiedy bar­dzo za­leży mi na szyb­kim pod­ła­do­wa­niu te­le­fonu, się­gam wła­śnie po ła­do­warkę z QC 3.0. Ktoś po­wie, że nie do końca jest to wy­godne, trzeba mieć dwie ła­do­warki itd. I tak i nie. Z jed­nej strony w więk­szo­ści przy­pad­ków, znaj­dzie się gdzieś w do­mach ła­do­warka bez ob­sługi szyb­kiego ła­do­wa­nia, z dru­giej za­wsze można za­in­we­sto­wać ok. 50zł w ła­do­warkę BlitzWolf z dwoma por­tami: jed­nym bez, a dru­gim z ob­sługą QC 3.0 (po­le­cam, na­prawdę fajna i przy­datna rzecz). Wracając jed­nak do czasu pracy na ba­te­rii na­leży pa­mię­tać, że czas pracy na ba­te­rii to bar­dzo dys­ku­syjna sprawa i ciężko go po­rów­ny­wać. Każdy z nas w inny spo­sób ko­rzy­sta z urzą­dze­nia. Jeden wy­ko­rzy­stuje go tylko do prze­glą­da­nia stron WWW, inny lubi po­grać, a trzeci po­oglą­dać filmy. Ja z ko­lei ko­rzy­stam ze smart­fo­nów w spo­sób mie­szany. Przede wszyst­kim po­chła­niam tre­ści na stro­nach WWW (via Chrome), rzadko, ale cza­sami w coś za­gram. Zdarzy mi  się coś obej­rzeć na YouTube. Posiadam syn­chro­ni­za­cję czte­rech kont Google (dwa z nich pełna syn­chro­ni­za­cja, dwa tylko Gmail), jedno konto Exchange (pełna syn­chro­ni­za­cja), do tego tro­chę Facebooka/Twittera, nie­mało mu­zyki ze Spotify, syn­chro­ni­za­cję Dropbox, One Drive czy też Office 365 Mobile. A to wszystko w więk­szo­ści przy­pad­ków przy po­mocy LTE, co rów­nież ma wpływ na ży­wot­ność ba­te­rii. W każ­dym ra­zie ba­te­ria jest nie­wąt­pli­wym plu­sem tego smart­fonu i spi­suje się ona bar­dzo do­brze. Oczywiście nie mam wąt­pli­wo­ści, że znajdą się mal­kon­tenci, któ­rzy będą na­rze­kac na słabą ba­te­rię i będą po­tra­fili roz­ła­do­wać smart­fon w pół dnia (np. in­ten­syw­nie gra­jąc, lub na­gry­wa­jąc go­dziny fil­mów w 4K). Jedno co mogę po­wie­dzieć to, że ba­te­ria zdaje się za­cho­wy­wać się le­piej niż w przy­padku S7 i zde­cy­do­wa­nie le­piej niż w G5 (spraw­dzone pod­czas 40 mi­nu­to­wej za­bawy, ro­bie­nia zdjęć i wy­świe­tla­nia ich na ze­wnętrz­nym  bez­prze­wo­do­wym wy­świe­tla­czu, gdzie Mi5 stra­cił naj­mniej ba­te­rii, a jako je­dyny miał włą­czona syn­chro­ni­za­cję).

mi5_7

mi5_8

mi5_9

mi5_9.1

System i wydajność

9/10

Mi5 wy­stę­puje w trzech wer­sjach kon­fi­gu­ra­cyj­nych, co spra­wia odro­binę za­mie­sza­nia. Zasadniczo róż­nią się one po­jem­no­ścią: 32/64/128GB szyb­kiej pa­mięci UFS2.0. Bardzo do­bry ruch ze strony Xiaomi, które zde­cy­do­wało się na mon­taż ta­kiej pa­mięci, po­rzu­ca­jąc eMMC5.1, która jest zde­cy­do­wa­nie wol­niej­sza. O ile na co dzień nie ko­niecz­nie bę­dzie wi­dać róż­nicę, to uwi­dacz­nia się w szcze­gól­no­ści pod­czas in­sta­lo­wa­nia lub ła­do­wa­nia „cięż­kich” apli­ka­cji. Jest to ba­zowy po­dział, który jed­nak nie tylko na po­jem­no­ści się koń­czy, tak jak to jest w przy­padku in­nych pro­du­cen­tów. Wersja z naj­mniej­szą po­jem­no­ścią, po­siada wol­niej tak­to­wany pro­ce­sor, układ gra­fiki i RAM (3GB). Z ko­lei środ­kowa wer­sja po­jem­no­ściowa ko­rzy­sta z peł­nej mocy Snapdragona 820 i ma wy­żej tak­to­wany RAM (rów­nież 3GB). Natomiast wer­sja Pro (je­dyna która ma na­zwę) po­siada do­dat­kowy gi­ga­bajt pa­mięci ope­ra­cyj­nej (4GB) i do­dat­kowo ce­ra­miczny tylny pa­nel, który co prawda do­kłada do­dat­kowe 10g do wagi, ale ofe­ruje więk­szą od­por­ność na za­ry­so­wa­nia i wy­daje się ma­te­ria­łem bar­dziej pre­sti­żo­wym. Posiadany przeze mnie eg­zem­plarz to wer­sja środ­kowa, za­tem ma na po­kła­dzie 3GB RAM 64GB pa­mięci we­wnętrz­nej i nie­ogra­ni­czo­nego S820. Urządzenie pra­cuje pod kon­trolą Androida 6.0 Marshmallow z au­tor­ską na­kładką MIUI w wer­sji 7. Warto wspo­mnieć, że Xiaomi, ak­tu­ali­zuje swoje urzą­dze­nia co ty­dzień, nie tylko wpro­wa­dza­jąc po­prawki bez­pie­czeń­stwa i uspraw­nie­nia, ale także do­da­jąc nowe funk­cje. Korzystając z Xiaomi bar­dziej po­winno się cze­kać na ak­tu­ali­za­cje MIUI niż ko­lejne wer­sje Androida, gdyż czę­sto zda­rza się, że no­wo­ści z no­wej wer­sji Android tra­fiają do ak­tu­ali­za­cji MIUI, które pro­du­cent wy­pusz­cza w każdy pią­tek.

mi5_40

Dla mnie to już ko­lejna przy­goda z MIUI, ale dla ko­goś świe­żego pierw­sze co rzuca się mo­men­tal­nie w oczy to duża jed­no­rod­ność i spój­ność ca­łego sys­temu. Każda sys­te­mowa apli­ka­cja wy­dana przez Xiaomi oparta jest na jed­nym, wspól­nym sche­ma­cie gra­ficz­nym. Sprawia to bar­dzo miłe od­czu­cia es­te­tyczne. Wydaje się, że wszystko zo­stało prze­my­ślane dwa razy za­nim zo­stało wy­dane. Zasadniczą zmianą w po­rów­na­niu do czy­stego Androida to brak „app dra­wera” (szu­flady apli­ka­cji), który po wy­su­nię­ciu umoż­li­wia do­stęp do wszyst­kich apli­ka­cji za­in­sta­lo­wa­nych w sys­te­mie. W MIUI cała na­wi­ga­cja po­mię­dzy apli­ka­cjami od­bywa się bez­po­śred­nio na pul­pi­tach, czyli ana­lo­gicz­nie jak w iOS. Zresztą nie spo­sób nie od­nieść wra­że­nia, że cały sys­tem MIUI swoje pod­wa­liny opiera na iOS. Dla do­tych­cza­so­wego użyt­kow­nika czy­stego Androida może to być po­cząt­kowo za­ska­ku­jąca zmiana, ale z cza­sem da się przy­wyk­nąć do ta­kiego roz­wią­za­nia. Docenić na­leży bar­dzo duże moż­li­wo­ści kon­fi­gu­ra­cyjne, któ­rych nie po­wsty­dziłby się nie­je­den laun­cher. Być może mogą się one oka­zać zbyt roz­bu­do­wane dla nie jed­nego użyt­kow­nika, ale na­prawdę trzeba po­zy­tyw­nie oce­nić fakt, że my jako użyt­kow­nicy czu­jemy, że mamy kon­trolę nad ca­łym sys­te­mem. Użytkownicy smart­fo­nów wy­po­sa­żo­nych w na­kładki pro­du­cenc­kie po­winny się le­piej i szyb­ciej tu­taj od­na­leźć, szcze­gól­nie użyt­kow­nicy urzą­dzeń Huaweia i na­kładki EMUI, z którą MIUI ma tro­chę wspól­nych cech (zresztą jak wiele chiń­skich na­kła­dek).

mi5_41

mi5_42

Cechą wspólną MIUI i czy­stego Androida jest brak apli­ka­cji śmieci. W smart­fo­nie znaj­dziemy do­kład­nie to, co po­trzebne jest do wy­god­nego ko­rzy­sta­nia z sys­temu, wszyst­kich moż­li­wo­ści smart­fonu i jest to nie­wąt­pliwy plus. Domyślnie, na świe­żym sys­te­mie znaj­dują się apli­ka­cje do two­rze­nia ko­pii sys­temu, za­rzą­dza­nia pli­kami, po­łą­cze­nia FTP, mo­ni­to­ro­wa­nia wy­ko­rzy­sta­nia pa­kie­tów sie­cio­wych, za­pora sie­ciowa czy na­wet kom­pas. A to wszystko za­ser­wo­wane w bar­dzo przy­jem­nej dla oka for­mie, a także w in­tu­icyjny spo­sób. Domyślne apli­ka­cje są dużo bar­dziej za­awan­so­wane niż te do­myślne w czy­stym Androidzie czy na­kład­kach in­nych pro­du­cen­tów. Minusem z ko­lei jest po­cząt­kowy brak ja­kich­kol­wiek śla­dów po Google je­śli urzą­dze­nie po­siada Chiński ROM (oczy­wi­ście z ję­zy­kiem an­giel­skim). Dostepny jest jed­nak Rom w wer­sji Global, który po­siada za­im­ple­men­to­wane roz­wią­za­nia Google, choć na ra­zie po­zba­wiony jest ję­zyka pol­skiego (który do­ce­lowo ma się w nim zna­leźć). Na szczę­ście do­stępny jest eu­ro­pej­ski ROM xiaomi.eu (MIUI Polska), który jest naj­lep­szym roz­wią­za­niem dla Mi5. Pozbawiony jest on wszyst­kich chiń­skich apli­ka­cji, jest wie­lo­ję­zy­kowy (oczy­wi­ście z ję­zy­kiem pol­skim), współ­pra­cuje za­raz po uru­cho­mie­niu z usłu­gami Google i po pro­stu działa do­brze. Należy jed­nak pa­mię­tać i mieć na uwa­dze to, że do­myśl­nie bo­otlo­ader jest za­blo­ko­wany, co spra­wia, że nie można za­in­sta­lo­wać nic poza ory­gi­nal­nym so­ftem (w wer­sji chiń­skiej lub glo­bal). Na szczę­ście Xiaomi daje moż­li­wość jego od­blo­ko­wa­nia każ­demu użyt­kow­ni­kowi. Aby to zro­bić, na­leży mieć zwe­ry­fi­ko­wane konto Xiaomi (usta­wiony email, py­ta­nia za­bez­pie­cza­jące i zwe­ry­fi­ko­wany nr te­le­fonu), które nie ko­niecz­nie musi być na­sze. Kiedy konto jest zwe­ry­fi­ko­wane na­leży zło­żyć prośbę o od­blo­ko­wa­nie bo­otlo­adera i w ciągu 10 dni po­win­ni­śmy otrzy­mać zgodę. W prak­tyce u mnie wy­glą­dało to tak (a od­blo­ko­wy­wa­łem bo­otlo­ader trzy razy na róż­nych urzą­dze­niach), że za­kła­da­łem nowe konto, we­ry­fi­ko­wa­łem z no­wym nu­me­rem pre­paid i skła­da­łem wnio­sek. Po sze­ściu dniach przy­szedł SMS z in­for­ma­cją, że otrzy­ma­łem zgodę. Następnie wy­star­czy mieć na urzą­dze­niu chiń­ski ROM, za­lo­go­wać się na konto Xiaomi ze zgodą i za po­mocą pro­gramu MiUnlock od­blo­ko­wać bo­otlo­ader. Cały pro­ces trwa kilka se­kund i spro­wa­dza się do kilku klik­nięć. Całość jest ba­nal­nie pro­sta, a moż­li­wość za­in­sta­lo­wa­nia ROMu xiaomi.eu jest warta po­świę­ce­nia kilku chwil na po­czy­ta­nie in­struk­cji czy tu­to­riali.

MIUI wspiera mo­tywy, co spra­wia, że moż­li­wo­ści zmie­nia­nia do­myśl­nego wy­glądu są bar­dzo duże. Odpowiedzialna za to jest spe­cjalna apli­ka­cja Themes, w któ­rej mo­żemy zmie­nić do­słow­nie wszystko – od ta­pety pul­pitu i ekranu blo­kady za­czy­na­jąc, a na czcion­kach i ani­ma­cji uru­cha­mia­nia sys­temu koń­cząc. Dodatkowo za­soby sie­ciowe mo­ty­wów są na tyle duże, że za­miast two­rzyć sa­memu, śmiało można ro­zej­rzeć się za go­to­wym mo­ty­wem. W Mi5 nie za­bra­kło im­ple­men­ta­cji wy­bu­dza­nia urzą­dze­nia po­przez po­dwójne tap­nię­cie w ekran, czyli coś co  uwa­żam za rzecz przy­datną.

Sam sys­tem działa na­prawdę su­per szybko i bez za­jąk­nię­cia, a wszyst­kie ani­ma­cje są płynne, co jed­nak nie może dzi­wić. Wszystko działa tak jak po­winno. Szybkość dzia­ła­nia jak i re­ago­wa­nia nie po­zo­sta­wia nic do ży­cze­nia. Po trzech ty­go­dniach ko­rzy­sta­nia nie zda­rzyło się żeby „pią­teczka” zbu­gu­biła klatki ani­ma­cji, na­wet pod moc­nym ob­cią­że­niem. Z pew­no­ścią jest to za­sługa pro­ce­sora, ale nie bez zna­cze­nia jest do­bra opty­ma­li­za­cja sys­temu, któ­rej szcze­rze się oba­wia­łem. O tym, że mamy do czy­nie­nia z fla­go­wym urzą­dze­niem wiemy cały czas ko­rzy­sta­jąc z niego na co dzień, a je­śli do tego przy­wyk­niemy i za­po­mnimy, to przy­po­mi­namy so­bie o tym pod­czas uru­cha­mia­nia nieco cięż­szych apli­ka­cji czy gier. Ładowanie nie prze­ciąga się, co ma miej­sce cza­sami w in­nych smart­fo­nach.  Na pewno po­maga tu­taj szybka we­wnętrzna pa­mięć UFS2.0, która jest wy­raź­nie szyb­sza od naj­czę­ściej sto­so­wa­nej eMMC.

Wszelkie gry te­sto­wane przeze mnie (jak np. Real Racing 3 czy Modern Combat 5) dzia­łały pra­wi­dłowo i bez nie­kom­for­to­wych spo­wol­nień. W przy­padku gier oka­zuje się, że moc drze­miąca w  Snapdragonie 820 jest ol­brzy­mia, gdyż gry kiedy już zo­staną za­ła­do­wane dzia­łają bar­dzo do­brze. Nie może być ina­czej, skoro układ Adreno 530 jest naj­wy­daj­niej­szym ukła­dem gra­ficz­nym w świe­cie mo­bil­nym. Nawet dłuż­sze se­sje gra­nia nie spra­wiają, że urzą­dze­nie staje się prze­sad­nie cie­płe. Czuć de­li­katne cie­pło, ale nic po­nadto. Również prze­glą­da­nie pli­ków PDF o spo­rej wa­dze (po­nad 350MB plik z do­ku­men­ta­cją tech­niczną) nie spra­wiało ja­kie­goś wiel­kiego pro­blemu. Wszystko zo­stało od razu wczy­tane, ale jest to nor­malne. Jeżeli cho­dzi za­tem o wy­daj­ność mo­żemy być spo­kojni, Mi5 to praw­dziwa be­stia.

mi5_10

Również prze­glą­da­nie Internetu nie sta­nowi żad­nego wy­zwa­nia dla „pią­teczki”. Co prawda wbu­do­wana w MIUI prze­glą­darka nie­zbyt przy­pa­dła mi do gu­stu, ale mu­szę przy­znać, że jest nie­zwy­kle sprawna. Działa o wiele le­piej niż np. Chrome i po­siada kilka faj­nych roz­wią­zań jak np. moż­li­wość od­pię­cia wi­deo, wy­świe­tla­nie go jako po­pup poza prze­glą­darką. Po za­in­sta­lo­wa­niu Chrome’a na­wi­go­wa­nie jest dla mnie cał­kiem kom­for­towe. Wczytywanie stron jest bar­dzo szyb­kie, a na­wi­go­wa­nie po raz za­ła­do­wa­nej stro­nie jest płynne za­równo pod­czas prze­wi­ja­nia jak i po­więk­sza­nia.

Czytnik biometryczny

10/10

Jak na fla­gowca przy­stało obo­wiąz­kowa jest obec­ność czyt­nika li­nii pa­pi­lar­nych. Został on zin­te­gro­wany w fi­zycz­nym przy­ci­sku Home. Swoim kształ­tem przy­po­mina on przy­ci­ski Samsunga, ale tro­chę się od niego różni. Tak jak wi­dać na zdję­ciach, jest on dość ni­ski, ale za­ra­zem do­syć sze­roki i znaj­duje się na fron­cie urzą­dze­nia. Muszę przy­znać, że jego umiej­sco­wie­nie jest bar­dzo wy­godne. Wydaje mi się, że jest to lep­sze roz­wią­za­nie, niż umiej­sco­wie­nie czyt­nika na tyle. Co prawda wy­god­nie ko­rzy­stało mi się z ta­kiego roz­wią­za­nia w Redmi 3 Pro, ale tu­taj po­przez kształt Mi5 wy­daje się, że front jest zde­cy­do­wa­nie wy­god­niej­szy. Palec za­wsze sam tra­fia tam gdzie trzeba, a sama wiel­kość czyt­nika wy­daje się od­po­wied­nia. Co prawda po­cząt­kowo może on spra­wiać wra­że­nie zbyt ni­skiego, ale w prak­tyce oka­zuje się, że nie ma to zna­cze­nia. Możemy do­dać do 5 pal­ców, z czego każdy jest ska­no­wany trzy­na­sto­krot­nie. Sam ska­ner jest bar­dzo pre­cy­zyjny, nie­zwy­kle rzadko oznaj­mia­jąc wi­bra­cją, że nie roz­po­znał od­ci­sku. Samo od­blo­ko­wy­wa­nie jest ul­tra szyb­kie, gdyż od przy­ło­że­nia palca do od­blo­ko­wa­nia po­trzeba nie­wiel­kiego ułamka se­kundy. Zgadzam się z opi­niami in­nych re­cen­zen­tów, któ­rzy twier­dzą, że to naj­szyb­szy czyt­nik li­nii pa­pi­lar­nych do­stępny w dzi­siej­szych smart­fo­nach. Zauważyłem, w prze­ci­wień­stwie do Redmi 3 Pro, że nie ma zna­cze­nia sam spo­sób przy­ło­że­nia palca, je­śli zro­bimy to nie­zbyt pre­cy­zyjne i pod dziw­nym ką­tem to Mi5 nie bę­dzie po­trze­bo­wał chwilki wię­cej na roz­po­zna­nie palca. Na plus na­leży do­dać, że na­wet gdy pa­lec jest mo­kry (tak mo­kry, a nie wil­gotny) to więk­szych kło­po­tów nie ma. Sam spo­sób od­blo­ko­wy­wa­nia jest ana­lo­giczny jak w Samsungach. Nie wy­star­czy mu­snąć przy­ci­sku, a trzeba go klik­nąć. Dzieje się tak, gdyż Xiaomi po­sta­no­wiło, że czyt­nik działa tylko wtedy gdy ekran jest pod­świe­tlony. Jeden klik za­tem za­ła­twia wszystko. Ekran jest naj­pierw pod­świe­tlany i od razu od­blo­ko­wy­wany, tak szybko, że nie zdą­żymy na­wet pod­nieć palca. W tej kwe­stii, na dzień dzi­siej­szy, nikt nie ofe­ruje nic lep­szego.

Ceny, dostępność i gwarancja

9/10

Pisałem o tym już w po­przed­nich wpi­sach opi­su­ją­cych moje przy­gody z urzą­dze­niami od Xiaomi, ale mu­szę wspo­mnieć o tym ko­lejny raz. Nie jest nie­spo­dzianką, że cena, za którą ofe­ro­wane są urzą­dze­nia Xiaomi jest inna niż su­ge­ro­wane na rynku Chińskim. W Chinach, po prze­li­cze­niu su­ge­ro­wa­nych  ¥1999 na eu­ro­pej­ską wa­lutę, Mi5 można za­ku­pić w oko­li­cach €280 wprost od Xiaomi (mowa o naj­tań­szym wa­rian­cie). Oczywiście ry­nek, jak zwy­kle, szybko to zwe­ry­fi­ko­wał, a sprze­dawcy ko­rzy­sta­jąc z oka­zji, że Xiaomi nie za­pusz­cza się na rynki eu­ro­pej­skie, a Mi5 ka­zał na sie­bie długo cze­kać, każą so­bie pła­cić za ten sprzęt około €325. Jak wi­dać marża jest spora, ale jest to ty­powe dzia­ła­nie sprze­daw­ców, a cena, jakby nie było, na­dal jest mocno za­chę­ca­jąca i atrak­cyjna. Jest to zde­cy­do­wa­nie uczciwa cena w sto­sunku do moż­li­wo­ści ja­kie ofe­ruje Mi5. W końcu do­sta­jemy smart­fon, który wal­czy z fla­go­wymi smart­fo­nami in­nych pro­du­cen­tów, bę­dąc przy tym na­wet o po­łowę tań­szy. Smartfon do­stępny jest w sprze­daży w Chinach i w tam­tej­szych skle­pach na­leży szu­kać swo­jej oka­zji. Nie ma się jed­nak czego oba­wiać, gdyż ist­nieje kilka spraw­dzo­nych miejsc, jak np. iBuy­Gou (spraw­dzony sprze­dawca Xiaomi i part­ner np. MIUI Polska), z któ­rych bez obaw mo­żemy za­mó­wić sprzęt. Jest to sklep, w któ­rym do­ko­na­łem już kilku za­ku­pów i ni­gdy nie na­po­tka­łem żad­nych pro­ble­mów. Oczywiście nie jest to je­dyny słuszny sklep, ale z czy­stym su­mie­niem mogę go po­le­cić. Sam w ten spo­sób na­by­łem Mi4c, Redmi 3 czy ostat­nio opi­sy­wany przeze mnie Redmi 3 Pro. Wszystkie moje trans­ak­cje zo­stały zre­ali­zo­wane za­tem spraw­nie i przy­jem­nie, bez przy­kryw nie­spo­dzia­nek w po­staci do­dat­ko­wych opłat, więc jest to opcja zde­cy­do­wa­nie warta roz­wa­że­nia. W tym miej­scu mu­szę na­pi­sać, że go­tuje się we mnie krew, kiedy wi­dzę, ceny ofe­ro­wane w pol­skich, NIEOFICJALNYCH, skle­pach. Linkowany w ar­ty­kule na dp sklep, każe so­bie pła­cić za pod­sta­wową wer­sję 2000zł. To jest jedno wiel­kie nie­po­ro­zu­mie­nie. Ja wiem, że jest po­trzeba za­ra­bia­nia, ale nie prze­sa­dzajmy. Ja w dniu pre­zen­ta­cji Mi5, zło­ży­łem i opła­ci­łem za­mó­wie­nie na wer­sję Pro, które wy­nio­sło mnie około 1800zł. Ze względu na bar­dzo słabą do­stęp­ność tej wer­sji (nie in­te­re­so­wała mnie biała wer­sja Pro) po­sta­no­wi­łem zmie­nić za­mó­wie­nie, otrzy­ma­łem zwrot na PayPala, a środ­kowy wa­riant (64GB/3GB i nie­okro­jony S820) koń­cowo wy­szedł mnie około 1500zł. Muszę to na­pi­sać, ale tro­chę to przy­kre, że w por­ta­lo­wej re­cen­zji zde­cy­do­wano się na za­miesz­cze­nie ceny 2000zł. Rozumiałbym taką de­cy­zję, je­śli pro­dukt byłby ofi­cjal­nie do­stępny w Polskiej dys­try­bu­cji, ale tak nie jest. Zawsze po­zo­stają jesz­cze por­tale au­kcyjne (pol­skie czy też chiń­skie), gdzie ceny są różne, cza­sem mniej, a cza­sem bar­dziej atrak­cyjne, lecz sprzęt i tak spro­wa­dzany jest pro­sto z Chin i nie za­wsze mamy pew­ność co do sprze­dawcy, do­dat­ko­wych opłat czy też gwa­ran­cji. Skoro już pa­dło słowo gwa­ran­cja to warto wspo­mnieć, że w przy­padku za­kupu od wspo­mnia­nego iBuy­Gou jest ona re­ali­zo­wana u Europejskich part­ne­rów ser­wi­so­wych, a do­kład­niej w Hiszpanii bądź w Polsce (Wrocław). Jest to świetna wia­do­mość, gdyż w przy­padku ja­kich­kol­wiek pro­ble­mów nie trzeba wy­sy­łać sprzętu do Chin. Standardowo gwa­ran­cja jest roczna, ale za sym­bo­liczne $5 można ją prze­dłu­żyć o do­dat­kowy rok.

Godny rywal dla S7/G5/10/P9?

Muszę przy­znać, że Xiaomi Mi5 mnie za­sko­czył. Niby wie­dzia­łem, że będę miał do czy­nie­nia ze sprzę­tem, który ma być ry­wa­lem to­po­wych urzą­dzeń in­nych pro­du­cen­tów, ale by­łem prze­ko­nany, że Xiaomi nie spro­sta wy­zwa­niu. Kupując ten te­le­fon, po­wta­rza­łem so­bie, że pewne kom­pro­misy, zre­kom­pen­suje mi niż­sza cena. Jest tylko je­den pro­blem. Naprawdę ciężko zna­leźć ele­menty opi­sy­wa­nego te­le­fonu, które ta­kie kom­pro­misy uwi­dacz­niają. Okazało się, że moje obawy nie były słuszne. Ekran, po­mimo że „tylko” w roz­dziel­czo­ści FullHD, jest świet­niej ja­ko­ści, je­den z naj­lep­szych pa­neli IPS z ja­kimi się spo­tka­łem. Jakość wy­ko­na­nia jest per­fek­cyjna, a de­sing spra­wia, że za każ­dym ra­zem się­gam po te­le­fon z przy­jem­no­ścią. System działa żwawo i nie jest za­śmie­cony nie­po­trzeb­nymi do­dat­kami. Nie bra­kuje tu na­wet NFC, któ­rego je­stem wiel­kim fa­nem, a któ­rego nie po­sia­dały po­przed­nie smart­fony Xiaomi. Mile za­sko­czyła mnie po­ręcz­ność, te­le­fon. Powtórzę to co pi­sa­łem wy­żej, te­le­fon ge­nial­nie leży w dłoni. Jego wy­pro­fi­lo­wane kra­wę­dzie spra­wiają, że ko­rzy­sta­nie z te­le­fonu jedną ręką, jest wy­godne, a chwyt jest bar­dzo pewny (do­dat­kowy tryb ob­sługi jedną ręką, gdzie in­ter­fejs jest ska­lo­wany do 3,5 bądź 4 cali jest nie przy­datny). Za raz po wy­ję­ciu sprzętu z opa­ko­wa­nia czuć, że mamy w ręku sprzęt pre­mium. Nie mam nic do za­rzu­ce­nia płyn­no­ści dzia­ła­nia i nie­za­wod­no­ści sa­mego sys­temu, a wy­ma­ga­nia mam do­syć wy­so­kie i jako użyt­kow­nik Nexusa 5 z czy­stym Androidem wiem, jak smart­fon po­wi­nien się za­cho­wy­wać. Mi5 jest de­mo­nem szyb­ko­ści. Nie zda­rza mu się zgu­bić kla­tek ani­ma­cji i po­my­śleć nieco du­żej. Wszystko jest ta­kie jak po­winno być i działa tak jak na­leży. Wymagające gry nie sta­no­wią żad­nego wy­zwa­nia dla tego urzą­dze­nia. No i ten fe­no­me­nalny czyt­nik li­nii pa­pi­lar­nych. Zdaję so­bie sprawę, że słowa które do­tych­czas na­pi­sa­łem są laurką dla tego urzą­dze­nia. Nie zro­zum­cie mnie źle, ale ciężko na­prawdę do­strzec ja­kieś kon­kretne wady. Brakuje co prawda moż­li­wo­ści bez­prze­wo­do­wego ła­do­wa­nia, ale szcze­rze mó­wiąc nie je­stem fa­nem ta­kiego roz­wią­za­nia. Posiadam Nexusa 5, który ta­kie ła­do­wa­nie ob­słu­guje, po­sia­dam od­po­wied­nią ła­do­warkę, ale po kilku ła­do­wa­niach, rzu­ci­łem tę ła­do­warkę w kąt. Brakuje rów­nież ja­kiej­kol­wiek od­por­no­ści na zalanie/zachlapanie co w tym roku ofe­ruje na przy­kład Galaxy S7. Lepszy mógłby być gło­śnik, ale mogę się za­ło­żyć, że więk­szość, osób po­wie­dzia­łaby, że się cze­piam. Aparat z pew­no­ścią nie jest tak do­bry jak ten w S7, G5 czy Nexusie 6P, ale jest i tak jed­nym z lep­szych ja­kie do­tych­czas zo­stały mon­to­wane w te­le­fo­nach (test DxOMark mnie nie prze­ko­nuje), a kto wie co w tej kwe­stii przy­niosą ak­tu­ali­za­cje opro­gra­mo­wa­nia. Przyczepić mógł­bym się rów­nież do luzu w przy­ci­sku Power, ale wy­nika to z sa­mej kon­struk­cji, a na co dzień i tak z tego przy­ci­sku nie ko­rzy­stam. Czas pracy na ba­te­rii jest bar­dzo do­bry i jest nie­wąt­pliwą za­letą tego mo­delu, i na­wet je­śli chciał­bym wię­cej, to inni mają kło­pot aby do­trzy­mać w tej kwe­stii kroku „pią­teczce”. Wszystko to zo­stało wy­ce­nione na od­po­wied­nim po­zio­mie. Czy fak­tycz­nie można ofe­ro­wać tak wiele za tak nie­wy­gó­ro­waną kwotę? Jak wi­dać tak. I na­wet je­śli można do­rwać na por­ta­lach au­kcyj­nych przy­ta­cza­nego w tym tek­ście Galaxy S7 za około 2400-2500zł (wa­riant z 32GB pa­mię­cią we­wnętrzną) to i tak róż­nica w ce­nie po­zo­staje spora, nie wspo­mi­na­jąc o jego ofi­cjal­nej ce­nie na po­zio­mie 2999zł. Cenowymi ry­wa­lami Mi5 są np. LG G4, Samsung Galaxy A5/S5, Nexus 5X, Huaweii P8, Lenovo Moto X Style. Jak wi­dać są to albo ze­szło­roczne fla­gowe mo­dele, które mimo wszystko bar­dzo od­stają od tego co ofe­rują dzi­siej­sze fla­gowce w tym Mi5, albo śred­nia półka, która nie ma żad­nego startu do Xiaomi Mi5. Tak więc czy jest to smart­fon ide­alny? Zdecydowanie nie. Jest kilka nie­do­cią­gnięć i bra­kuje kilku do­dat­ków. Problem w tym, że ża­den smart­fon taki nie jest. Należy rów­nież mieć na uwa­dze, że urzą­dze­nia Xiaomi nie są dla każ­dego. Szczerze mogę je po­le­cić użyt­kow­ni­kom świa­do­mym, któ­rzy wie­dzą co ku­pują i po­sia­dają choćby nie­wielką wie­dzę w za­kre­sie in­sta­lo­wa­nia ak­tu­ali­za­cji po­przez kom­pu­ter (zgod­nie z prze­czy­taną in­struk­cją ;P). Urządzenia Xiaomi to typ smart­fo­nów, któ­rym na po­czątku na­leży po­świę­cić wię­cej czasu na kon­fi­gu­ra­cję w po­rów­na­niu do in­nych urzą­dzeń, ale gdy raz już to zro­bimy, mo­żemy za­po­mnieć o tym i cie­szyć się z nie­za­wod­nego te­le­fonu. Jest jed­nak je­den czyn­nik, który we­dług mnie ma naj­więk­sze zna­cze­nie. Dostępność, a ra­czej brak ofi­cjal­nej dys­try­bu­cji na rynku glo­bal­nym. Sprawia to, że Xiaomi Mi5 bę­dzie eg­zo­tyczną cie­ka­wostką, czę­sto nie­osią­galną dla ty­po­wego użyt­kow­nika, który bę­dzie wo­lał za­pła­cić dwa razy tyle za S7/G5/10 wcale nie do­sta­jąc wiele, o ile w ogóle, wię­cej. Gdyby jed­nak to się miało zmie­nić, je­stem prze­ko­nany, że Mi5 za­wo­jo­wałby ry­nek, bo jest smart­fo­nem bar­dzo do­brym. A przy­po­mnę, że były po­gło­ski, iż Nexusa może wy­pro­du­ko­wać Xiaomi, co wią­za­łoby się z glo­balną do­stęp­no­ścią. Jak so­bie po­my­ślę, że Mi5 mógłby być Nexusem, to aż ciarki mnie przy­cho­dzą. Sukces byłby mu­ro­wany.

Ogółem: 9/10
Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim: