Nadszedł czas na ko­lej­ne mo­je spo­tka­nie ze smart­fo­nem od Xiaomi, po tym jak te­sto­wa­łem Mi4c, Redmi 3Redmi 3 Pro. Dzisiaj chciał­bym po­dzie­lić się z Wami wra­że­nia­mi z użyt­ko­wa­nia mo­de­lu, któ­ry ka­zał na sie­bie cze­kać bli­sko pół­to­ra ro­ku. Był wy­cze­ki­wa­ny w 2015, ale przy­był do­pie­ro w 2016. Mowa o no­wym, fla­go­wym urzą­dze­niu chiń­skie­go pro­du­cen­ta: Xiaomi Mi5. Mi5 to fla­go­wiec, któ­ry ma wal­czyć jak rów­ny z rów­nym, z in­nym to­po­wy­mi urzą­dze­nia­mi bar­dziej po­pu­lar­nych pro­du­cen­tów smart­fo­nów.  A niech świad­czy o tym fakt, że „pią­tecz­ka” zo­sta­ła za­pre­zen­to­wa­na w Barcelonie, pod­czas tar­gów Mobile World Congress, gdzie swo­je pre­mie­ry mia­ły ta­kie urzą­dze­nia jak Samsung Galaxy S7 i LG G5, czy­li ab­so­lut­ny top. Czy jed­nak am­bi­cje chiń­skiej fir­my nie zo­sta­ły po­sta­wio­ne zbyt wy­so­ko i Mi5 oka­że się tyl­ko pa­pie­ro­wym fla­gow­cem? Aby się o tym prze­ko­nać za­pra­szam Was do prze­czy­ta­nia re­cen­zji Xiaomi Mi5.

Design, ergonomia i jakość wykonania

9,5/10

mi5_4

Xiaomi Mi5 do­stęp­ny jest w czte­rech wer­sjach ko­lo­ry­stycz­nych: czar­nej, bia­łej, zło­tej i ró­żo­wej. W opa­ko­wa­niu oprócz smart­fo­nu znaj­dzie­my ła­do­war­kę z ob­słu­gą tech­no­lo­gii szyb­kie­go ła­do­wa­nia Qualcomm QuickCharge 3.0 (wtycz­ka sie­cio­wa ty­pu A), ka­bel USB ty­pu A do C, mi­ni­ma­li­stycz­ną in­struk­cję i na­rzę­dzie do wyj­mo­wa­nia tac­ki SIM. Ja oprócz te­go mia­łem do­ło­żo­ną przej­ściów­kę sie­cio­wą z wtycz­ką ty­pu C. Kartonowe opa­ko­wa­nie jest mi­ni­ma­li­stycz­ne tak sa­mo jak i je­go za­war­tość. Jest to jed­nak stan­dard dla Xiaomi, któ­re nie ma w zwy­cza­ju do­kła­dać do ze­sta­wu żad­nych do­dat­ko­wych ak­ce­so­riów (jak np. słu­chaw­ki), a wszyst­ko po to aby utrzy­mać ce­nę na od­po­wied­nim po­zio­mie. Trochę szko­da, że Xiaomi, nie zde­cy­do­wa­ło się w przy­pad­ku swo­je­go sztan­da­ro­we­go mo­de­lu na de­li­kat­ny li­fting opa­ko­wa­nia i do­ło­że­nie cho­ciaż­by pod­sta­wo­we­go mo­de­lu słu­cha­wek Piston, od­róż­nia­jąc go tym sa­mym od opa­ko­wań urzą­dzeń bu­dże­to­wej se­rii Redmi.

mi5_29

Mi5 je­że­li cho­dzi o wy­mia­ry jest smart­fo­nem nie­du­żym i kom­pak­to­wym jak na dzi­siej­sze ten­den­cje, wg któ­rych smart­fo­ny ro­sną. Wymiary urzą­dze­nia to: 144,55×69,2×7,25 mm a je­go 129 gra­my są za­ska­ku­ją­ce. Po wy­ję­ciu te­le­fo­nu z pu­deł­ka, od ra­zu zwró­ci­łem uwa­gę na fakt, że te­le­fon jest lek­ki, ale do­brze wy­wa­żo­ny. Wykonanie pro­duk­tu jest bar­dzo sta­ran­ne, a wręcz per­fek­cyj­ne. Konstrukcja jest sztyw­na, nic się nie wy­gi­na ani nie ugi­na. Spasowanie ele­men­tów jest bez za­strze­żeń.

mi5_11

Tylna po­kry­wa jest wy­ko­na­na ze szkła Gorilla Glass 4 wy­ko­na­ne­go w tech­no­lo­gii na­zwa­nej przez Xiaomi ja­ko 3D Glass. Wykończona jest ona do­brze, na gład­ko, w jed­no­li­tym ko­lo­rze (oprócz wer­sji zło­tej, któ­ra po­sia­da cie­ka­wy wzo­rek) i za­krzy­wio­na jest przy kra­wę­dziach urzą­dze­nia. Jest to za­bieg, któ­ry w świe­cie smart­fo­nów zna­ny jest od ze­szłe­go ro­ku, kie­dy to Xiaomi MiNote mia­ło po­dob­nie wy­ko­na­ny tył urzą­dze­nia, a póź­niej i Samsung w Galaxy Note 5 po­sta­no­wił za­sto­so­wać po­dob­ny za­bieg. W tym miej­scu chciał­bym za­zna­czyć, że wie­le osób błęd­nie za­rzu­ca Xiaomi, że jest to roz­wią­za­nie sko­pio­wa­ne od Samsunga, co jest kom­plet­ną bzdu­rą, któ­ra jest czę­sto po­wta­rza­na. Napisałem, że MiNote miał po­dob­ne roz­wią­za­nie z za­krzy­wio­nym tyl­nym pa­ne­lem.

mi5_12

Tym ra­zem, Xiaomi po­sta­no­wi­ło pójść krok da­lej i oprócz za­krzy­wie­nia (skur­wie­nia?) sa­me­go szkła po­sta­no­wi­ło de­li­kat­nie za­krzy­wić me­ta­lo­wą ram­kę oka­la­ją­cą te­le­fon, tak aby po­dą­ża­ła ona za za­krzy­wio­nym szkłem. Efekt? Smartfon ge­nial­nie le­ży w dło­ni. Jest dłu­gi, wą­ski i cien­ki, ale przez te do­dat­ko­we za­bie­gi spra­wia wra­że­nie jesz­cze bar­dziej wą­skie­go, po­wo­du­jąc, że chwyt te­le­fo­nu jed­ną dło­nią sta­je się nie­zwy­kle pew­ny i kom­for­to­wy. Na ty­le urzą­dze­nia znaj­dzie­my oczko apa­ra­tu, któ­re po­mi­mo smu­kło­ści urzą­dze­nia nie wy­sta­je po­za ob­rys te­le­fo­nu, dio­dę i lo­go Mi. Spotkałem się z wie­lo­ma za­rzu­ta­mi, że smart­fon jest śli­ski. Nie wiem do koń­ca co o tym są­dzić. Nie wiem ja­ką po­li­ty­kę hi­gie­ny oso­bi­stej sto­su­ją po­zo­sta­li, ale wg mnie szkło jest zde­cy­do­wa­nie mniej śli­skie od me­ta­lu, bądź pla­sti­ku. Mam po­rów­na­nie za­rów­no do gu­mo­wa­ne­go Nexusa 5, pla­sti­ko­we­go Mi4c i me­ta­lo­we­go Redmi 3. We wszyst­kich 3 przy­pad­kach te­le­fo­ny opar­te o pal­ce ze­śli­zgu­ją się na­tych­mia­sto­wo po de­li­kat­nym po­sta­wie­niu urzą­dze­nia do pio­nu. Natomiast szkło sta­wia wy­raź­nie wy­czu­wal­ny opór spra­wia­jąc, że osu­wa­nie się urzą­dze­nia na­stę­pu­je wol­no i tak jak­by pod kon­tro­lą. Zresztą wy­star­czy każ­de z tych urzą­dzeń ob­ró­cić ekra­nem w stro­nę dło­ni, aby prze­ko­nać się, że szkło jest ma­te­ria­łem  mniej śli­skim. Sytuacja dia­me­tral­nie się zmie­nia, je­śli na­sze rę­ce są wil­got­ne, lub de­li­kat­nie tłu­ste, wte­dy zgo­dzę się, że strach ob­słu­gi­wać smart­fon jed­ną dło­nią. Natomiast sa­ma bu­do­wa te­le­fo­nu spra­wia, że w za­sa­dzie od ra­zu uda­ło mi się wy­pra­co­wać pew­ny chwyt i nie mia­łem żad­nych pro­ble­mów z ob­słu­gą te­le­fo­nu jed­ną rę­ką.

mi5_22

mi5_23

Krawędzie te­le­fo­nu to już kom­plet­na kla­sy­ka. Na pra­wej kra­wę­dzi znaj­du­ją się przy­ci­ski włącz­ni­ka i re­gu­la­cji dźwię­ku. Przyciski są wy­ko­na­ne z me­ta­lu i po­sia­da­ją do­brze wy­czu­wal­ny i przy­jem­ny klik. Jedyne do cze­go mo­gę mieć za­strze­że­nia to, że po­sia­da­ją one de­li­kat­ny luz, więk­szy w przy­ci­sku Power, któ­ry po­wo­du­je cza­sa­mi (przy do­ty­ka­niu przy­ci­sku, lub po­trzą­sa­niu te­le­fo­nu) wy­da­nie de­li­kat­ne­go dźwię­ku (metal-metal).  Natomiast nie jest to przy­czy­ną złe­go spa­so­wa­nia ele­men­tów, a po pro­stu wy­ni­ka z sa­mej kon­struk­cji urzą­dze­nia i osa­dze­nia przy­ci­sków.

mi5_25

Na le­wej kra­wę­dzi znaj­du­je się tyl­ko tac­ka na dwie kar­ty SIM (na­no). Niestety Xiaomi po­sta­no­wi­ło zre­zy­gno­wać z bar­dzo faj­ne­go roz­wią­za­nia, ja­kim jest hy­bry­do­wy slot SIM, po­zwa­la­ją­cy za­stą­pić jed­ną z SIM kar­tą pa­mię­ci.

mi5_27

Górna kra­wędź skry­wa w so­bie do­dat­ko­wy mi­kro­fon do re­duk­cji szu­mów w trak­cie re­je­stro­wa­nia wi­deo, port pod­czer­wie­ni i kla­sycz­ny jack 3,5mm dla słu­cha­wek lub in­nych ak­ce­so­riów.

mi5_26

Na dol­nej kra­wę­dzi znaj­dzie­my cen­tral­nie umiesz­czo­ne wej­ście USB ty­pu C (z ob­słu­gą OTG) do ła­do­wa­nia i wy­mia­ny da­nych, oraz po bo­kach dwie ma­skow­ni­ce, gdzie le­wa skry­wa pod so­bą mi­kro­fon, a pod pra­wą znaj­du­je się gło­śnik.

mi5_24

Przód te­le­fo­nu w ca­ło­ści po­kry­ty jest ta­flą szkła Gorilla Glass 4, pod któ­rą skry­wa się mię­dzy in­ny­mi 5,15 ca­lo­wy ekran, któ­ry zaj­mu­je oko­ło 73% po­wierzch­ni przed­niej. Nad nim cen­tral­nie umiesz­czo­ny jest gło­śnik do roz­mów. Na le­wo od gło­śni­ka znaj­du­ją się czuj­ni­ki zbli­że­nio­wy i na­tę­że­nia świa­tła, a po pra­wej ka­mer­ka do wi­deo roz­mów. Na le­wo od czuj­ni­ków znaj­du­je się rów­nież wie­lo­ko­lo­ro­wa dio­da LED dla po­wia­do­mień. Pod ekra­nem znaj­du­ją się dwa (trzy) do­ty­ko­we przy­ci­ski w po­sta­ci pod­świe­tla­nych kro­pek (do­myśl­nie po le­wej: multitasking/menu, po pra­wej: back). Podświetlane punk­ty uwa­żam za na­praw­dę tra­fio­ne roz­wią­za­nie, po­nie­waż w związ­ku z tym, że przy­ci­ski nie są re­pre­zen­to­wa­ne żad­ną gra­fi­ką (strzał­ka czy też ham­bur­ger me­nu) moż­li­we jest do­wol­ne kon­fi­gu­ro­wa­nie ich funk­cjo­nal­no­ści. Można za­tem do­sto­so­wać je do wła­snych upodo­bań lub przy­zwy­cza­jeń i je­że­li pra­gnie­my mieć wstecz z pra­wej stro­ny, to po­zo­sta­wia­my usta­wie­nia do­myśl­ne, a je­śli po le­wej to zmie­nia­my i po pro­ble­mie. Centralny przy­cisk jest fi­zycz­ny, ale moż­li­we jest usta­wie­nie go ja­ko do­ty­ko­we­go, co spra­wia, że aby po­wró­cić do ekra­nu głów­ne­go nie trze­ba go wci­skać, a wy­star­czy do­tknąć. Mała rzecz a cie­szy. Dodatkowo przy­cisk Home skry­wa w so­bie czyt­nik bio­me­trycz­ny, a do­kład­niej czyt­nik li­nii pa­pi­lar­nych. Sam smart­fon jest bar­dzo ład­ny i mo­że się po­do­bać. A w wer­sji czar­nej jest on wręcz ele­ganc­ki. Przyciąga on wzrok na­praw­dę wie­lu osób i tych bar­dziej obe­zna­nych w tech­no­lo­giach, jak i tych, któ­rym smart­fon nie to­wa­rzy­szy na co dzień.

mi5_01

Ekran i multimedia

9/10

Ekran Xiaomi Mi5 to IPS o wiel­ko­ści 5,15 ca­li. Jego roz­dziel­czość to 1920×1080 pik­se­li (FullHD) co da­je oko­ło 428 ppi. Rozdzielczość nie jest im­po­nu­ją­ca i nie­któ­rzy na pew­no bę­dą krę­cić no­sem, ale uwa­żam, że jest to do­bry ruch ze stro­ny Xiaomi. Zagęszczenie pik­se­li jest bar­dzo do­bre, róż­nic w co­dzien­nym ko­rzy­sta­niu w po­rów­na­niu do QuadHD nie spo­sób do­strzec, a ba­te­ria tyl­ko za to dzię­ku­je. Różnice do­strze­gal­ne bę­dą tak na­praw­dę pod­czas ko­rzy­sta­nia z go­gli wir­tu­al­nej rze­czy­wi­sto­ści i wte­dy do­dat­ko­we pik­se­le na pew­no się przy­da­dzą, w in­nym przy­pad­ku wy­da­ją się one zbęd­ne. Dodatkowo ta­ka roz­dziel­czość jest bar­dziej po­moc­na w osią­gnię­ciu do­brych wy­ni­ków cza­su pra­cy na ba­te­rii. Kolory są bar­dzo do­brze od­wzo­ro­wa­ne, bar­dzo ży­we i na­sy­co­ne jak na pa­nel IPS. Dodatkowo opro­gra­mo­wa­nie umoż­li­wia nie­wiel­ką, ale jed­nak, re­gu­la­cję barw. Możemy do­sto­so­wać za­rów­no tem­pe­ra­tu­rę jak i kon­trast. Możliwe jest rów­nież uru­cho­mie­nie try­bu czy­tel­ni­ka, któ­ry re­du­ku­je ko­lor nie­bie­ski (mę­czą­cy dla ludz­kie­go oka) i spra­wia, że ekran sta­je się moc­no żół­ta­wy, a wszyst­ko po to aby czy­ta­nie, szcze­gól­nie w no­cy, by­ło bar­dziej kom­for­to­we. Reprodukcja ko­lo­ru bia­łe­go jest na do­brym po­zio­mie, a czerń jest za­dzi­wia­ją­co głę­bo­ka, i nie ma ten­den­cji do wpa­da­nia w ciem­no sza­ry, gra­fi­to­wy ko­lor. Bardzo do­bre są rów­nież ką­ty wi­dze­nia, któ­re de­li­kat­nie do­skwie­ra­ją w za­sa­dzie tyl­ko po sko­sie i tyl­ko w przy­pad­ku czar­ne­go ko­lo­ru. W każ­dym in­nym przy­pad­ku nie ma się kom­plet­nie do cze­go przy­cze­pić. Jasność, za­rów­no ta mi­ni­mal­na jak i mak­sy­mal­na, jest bar­dzo do­bra i prze­ko­nu­je w każ­dej sy­tu­acji i w każ­dych wa­run­kach.  W szcze­gól­no­ści cie­szy mak­sy­mal­na ja­sność, któ­ra osią­ga 600 ni­tów. Za ta­ki stan rze­czy od­po­wia­da 16 diod LED znaj­du­ją­cych się pod ekra­nem, gdzie do­tych­czas w więk­szo­ści kon­ku­ren­cyj­nych kon­struk­cji ich licz­ba oscy­lo­wa­ła w gra­ni­cach 12-14. Należy jed­nak przy­znać, że te­go­rocz­na kon­ku­ren­cja rów­nież po­czy­ni­ła krok do przo­du w kwe­stii ja­sno­ści, i zda­je się, że jest ona lep­sza niż w Mi5. Oczywiście nie mo­gło za­brak­nąć ob­słu­gi 10 do­tknięć jed­no­cze­śnie. Świetną rze­czą jest ad­ap­ta­cyj­ne, ob­sza­ro­we ste­ro­wa­nie ja­sno­ścią, któ­re co praw­da nie jest no­wo­ścią dla urzą­dzeń Xiaomi, ale w Mi5 dzia­ła wy­śmie­ni­cie. Polega to na tym, że gdy ko­rzy­sta­my w ostrym świe­tle z te­le­fo­nu, a wy­świe­tla­ny jest na ekra­nie ob­raz z ciem­niej­szy­mi par­tia­mi, to jest ob­sza­ro­wo pod­no­szo­na ja­sność. Wszystko po to, aby ciem­niej­sze par­tie by­ły do­brze wi­docz­ne, a te już ja­sne i wi­docz­ne, nie zo­sta­ły prze­świe­tlo­ne. To ta­ki od­po­wied­nik HDR dla ekra­nu.

Nie wiem, czy nie jest to naj­lep­szy pa­nel IPS FullHD ja­ki kie­dy­kol­wiek zo­stał za­mon­to­wa­ny w te­le­fo­nach, ale jest to z pew­no­ścią naj­lep­szy z ja­kim mia­łem do czy­nie­nia. Głośnik mo­no umiesz­czo­ny u spodu gra gło­śno, ale na naj­wyż­szym usta­wie­niu nie­zbyt czy­sto. Wystarczy jed­nak zje­chać odro­bi­nę z gło­śno­ścią, aby dźwięk był w mia­rę czy­sty i na­dal gło­śny. Zaskakuje głę­bia dźwię­ku wy­do­by­wa­na z te­go ma­lut­kie­go gło­śnicz­ka. Mam jed­nak nie­od­par­te wra­że­nie, że Xiaomi chcia­ło wy­cią­gnąć z te­go gło­śni­ka wię­cej niż on fi­zycz­nie jest w sta­nie z sie­bie dać, po­dob­nie jak to by­ło w przy­pad­ku Redmi 3. Skoro już mo­wa o od­twa­rza­niu mu­zy­ki, chciał­bym wspo­mnieć o ja­ko­ści dźwię­ku wy­do­by­wa­ne­go ze złą­cza 3,5mm jack. W po­rów­na­niu do mo­de­lu MiNote za­bra­kło tu­taj de­dy­ko­wa­ne­go prze­twor­ni­ka cyfrowo-analogowego (DAC). Mogłoby się za­tem wy­da­wać, że po­kpio­no spra­wę wyj­ścia słu­chaw­ko­we­go. Na ca­łe szczę­ście tak się nie sta­ło. Mi5 ob­słu­gu­je au­dio 24-bit/192kHz, a współ­czyn­nik znie­kształ­ceń har­mo­nicz­nych (THD+N) jest mniej­szy niż -100dB co spra­wia, że Mi5 speł­nia stan­dar­dy HiFi. Jak to się ma w prak­ty­ce? Dźwięk wy­do­by­wa­ny z słu­cha­wek jest na­praw­dę bar­dzo do­bry. Co praw­da, ni­gdy nie mia­łem moż­li­wo­ści od­słu­chu mu­zy­ki z te­le­fo­nu wy­po­sa­żo­ne­go w DAC, ale po­rów­nu­jąc Mi5 do in­nych te­le­fo­nów, do któ­rych mam do­stęp jak np.: Nexus 5, Mi4c, Redmi 3, Galaxy S4/5, G2/4, z ca­łą sta­now­czo­ścią stwier­dzam, że mu­zy­ka na Mi5 na­bie­ra in­ne­go, lep­sze­go brzmie­nia. Odtwarzanie mul­ti­me­diów nie sta­no­wi żad­ne­go wy­zwa­nia dla Mi5. Wbudowany od­twa­rzacz bez pro­ble­mów ra­dzi so­bie z wie­lo­ma for­ma­ta­mi i kon­te­ne­ra­mi wi­deo, włą­cza­jąc w to pli­ki MKV, któ­re są od­twa­rza­ne bez ja­kich­kol­wiek pro­ble­mów (rów­nież bez pro­ble­mów z dźwię­kiem). Nie jest rów­nież pro­ble­mem od­twa­rza­nie ma­te­ria­łów ko­do­wa­nych z uży­ciem H265, któ­re od­twa­rza­ne są płyn­nie i bez­pro­ble­mo­wo.

mi5_28

Hardware

9/10

Xiaomi Mi5 zo­stał wy­po­sa­żo­ny w pod­ze­spo­ły ty­po­we dla te­go­rocz­nych fla­gow­ców, choć na­le­ży wspo­mnieć, że wy­stę­pu­ją je­go trzy od­mia­ny: wer­sja ba­zo­wa 3/32GB z okro­jo­nym tak­to­wa­niem pro­ce­so­ra, gra­fi­ki i RAMu, wer­sja nor­mal­na 3/64 i wer­sja Pro, któ­ra ce­chu­je się do­dat­ko­wym gi­ga­baj­tem RAMU i ce­ra­micz­nym ty­łem (za­miast szkla­ne­go). SoC Snapdragon 820 to 64-bitowa, czte­ror­dze­nio­wa jed­nost­ka z au­tor­ski­mi rdze­nia­mi Kryo wy­ko­na­na w 14nm pro­ce­sie tech­no­lo­gicz­nym, gdzie dwa wol­niej­sze rdze­nie tak­to­wa­ne są ze­ga­rem do 1,6GHz (do 1,4GHz w wer­sji ba­zo­wej), a po­zo­sta­łe dwa ze­ga­rem do 2,2GHz (do 1,8GHz w wer­sji ba­zo­wej).  Za gra­fi­kę od­po­wia­da układ Adreno 530 tak­to­wa­ny ze­ga­rem 624MHz (510MHz w wer­sji ba­zo­wej), a ca­łość jest wpie­ra­na przez 3GB (lub 4GB w wer­sji Pro) pa­mię­ci RAM LPDDR4. Snapdragon 820 to no­wy, lep­szy roz­dział w hi­sto­rii fir­my Qualcomm. Po nie­zbyt uda­nej kon­struk­cji S810, któ­ra mia­ła po­waż­ne pro­ble­my z prze­grze­wa­niem się (roz­wią­za­ne tak na­praw­dę chy­ba tyl­ko w Nexusie 6P), ame­ry­kań­ski gi­gant mu­siał coś zmie­nić. Dlatego też po­rzu­cił ar­chi­tek­tu­rę big.LITTLE i rdze­nie ARM, i po­sta­no­wił za­pro­jek­to­wać S820 po swo­je­mu i w niż­szym pro­ce­sie tech­no­lo­gicz­nym. Efektem jest naj­wy­daj­niej­szy układ do­stęp­ny w tej chwi­li na ryn­ku, nie­cier­pią­cy przy oka­zji na pro­ble­my z ja­kim­kol­wiek prze­grze­wa­niem. Mój eg­zem­plarz wy­po­sa­żo­ny jest w 64GB, szyb­kiej pa­mię­ci we­wnętrz­nej UFS2.0 (wszyst­kie mo­de­le są w ta­ko­wą szyb­ką pa­mięć wy­po­sa­żo­ne) z cze­go dla użyt­kow­ni­ka do­stęp­ne jest ok. 59GB. Gorszą wia­do­mo­ścią jest brak moż­li­wo­ści roz­sze­rze­nia pa­mię­ci za po­mo­cą kar­ty mi­croSD, choć aku­rat do­stęp­ne opcje po­jem­no­ścio­we wy­da­ją się być roz­sąd­ne. Aparaty to ma­try­ce o wiel­ko­ści 16 (tyl­ny) i 4 (przed­ni) me­ga­pik­se­li. Tylny apa­rat jest wspie­ra­ny przez po­dwój­ną, dwu­to­no­wą lam­pę bły­sko­wą (dwie dio­dy LED). Bateria z ko­lei po­sia­da aż 3000mAh (a tak na­praw­dę 11,55Wh), nie jest ona wy­mien­na, ale jest na ty­le spraw­na aby nie ża­ło­wać te­go man­ka­men­tu. Aż dziw bie­rze, że w tak smu­kłym te­le­fo­nie (7,25mm dla przy­po­mnie­nia), Xiaomi uda­ło się zmie­ścić tak po­jem­ną ba­te­rią i przy oka­zji zo­sta­wić oczko apa­ra­tu na rów­no z obu­do­wą. To tyl­ko po­ka­zu­je, jak do­brą pra­cę wy­ko­na­li in­ży­nie­ro­wie chiń­skiej fir­my. Brawo!

Łączność

9/10

Jeżeli cho­dzi o łącz­ność to ma­my do dys­po­zy­cji WiFi 802.11 a/b/g/n/ac du­al band (MU-MIMO), a więc  wszyst­ko je­że­li cho­dzi o smart­fo­ny z to­po­wych se­rii. Telefon ofe­ru­je wspar­cie dla Dual SIM – Dual Standby z dwo­ma slo­ta­mi na­no­SIM, z któ­rych żad­ne­go nie moż­na po­świę­cić aby roz­sze­rzyć pa­mięć we­wnętrz­ną za po­mo­cą kar­ty mi­croSD. Mi5 ob­słu­gu­je sieć 4G+ LTE (mo­dem LTE ka­te­go­rii 12), co teo­re­tycz­nie po­zwa­la na na­wi­go­wa­nie do 600Mbps. Brak jest jed­nak wspar­cia dla czę­sto­tli­wo­ści 800MHz (B20), któ­ra po­wo­li jest wdra­ża­na przez pol­skich ope­ra­to­rów ko­mór­ko­wych, ale któ­ra nie jest nie­zbęd­na w na­szym kra­ju. Smartfon bar­dzo żwa­wo pod­łą­cza się do sie­ci po utra­cie za­się­gu (je­śli go w ogó­le stra­ci), a sam za­sięg jest bar­dzo do­bry. Nie zda­rzy­ło mi się, aby te­le­fon zgu­bił za­sięg tam gdzie nie po­wi­nien te­go ro­bić. Jakość roz­mów jest na bar­dzo do­brym po­zio­mie, za­rów­no ja ja­ko od­bior­ca jak i moi roz­mów­cy nie mie­li­śmy za­strze­żeń do prze­pro­wa­dza­nych roz­mów. Jedyne do cze­go mo­gę mieć za­strze­że­nia, to gło­śnik do roz­mów mógł­by być nie­co gło­śniej­szy, po­dob­nie zresz­tą jak w Redmi 3. Oprócz te­go znaj­dzie­my rów­nież Bluetooth w wer­sji 4.2 (A2DP, LE), moż­li­wość udo­stęp­nia­nia swo­je­go łą­cza po­przez WiFi Hotspot/Tethering, Wi-Fi Direct, ob­słu­gę DLNA, a tak­że co­raz po­pu­lar­niej­szy trans­mi­ter pod­czer­wie­ni, któ­ry wraz z od­po­wied­nią apli­ka­cją po­zwo­li na ste­ro­wa­nie sprzę­ta­mi w do­mu (np. TV, sys­tem au­dio, kli­ma­ty­za­tor itp.). Zabrakło jed­nak ra­dia FM, ale za to jest mo­duł NFC, któ­ry ja so­bie bar­dzo ce­nię i czę­sto wy­ko­rzy­stu­ję. Jeżeli cho­dzi o geo­lo­ka­li­za­cję to Mi5 wy­po­sa­żo­ny jest w GPS (wraz z A-GPS), Glonass i Beidou. Aplikacje po­zy­cjo­nu­ją­ce bar­dzo szyb­ko znaj­du­ją ak­tu­al­ną po­zy­cję i ro­bią to do­kład­nie. Telefon ła­pie fi­xa bez­pro­ble­mo­wo i bar­dzo szyb­ko, za­rów­no w sa­mo­cho­dzie jak i pod chmur­ką, na­to­miast w po­miesz­cze­niach za­mknię­tych po­trze­bu­je on odro­bi­nę wię­cej cza­su, ale po kró­ciut­kiej chwi­li i w bu­dyn­kach GPS dzia­ła. Porównując Mi5 do mo­je­go Nexusa 5, stwier­dzam, że GPS, dzia­ła spraw­niej w urzą­dze­niu Xiaomi, a szcze­rze mó­wiąc ni­gdy nie na­rze­ka­łem na Nexusa. W związ­ku z tym nie mo­gę mieć ja­kich­kol­wiek za­strze­żeń do „pią­tecz­ki”.

Aparat

8/10

Xiaomi Mi5 zo­stał wy­po­sa­żo­ny w głów­ny apa­rat o ma­try­cy 16 me­ga­pik­se­li i świe­tle f/2.0. Jest to sen­sor Sony IMX298 (ten sam co w Huawei Mate 8) z au­to­fo­ku­sem z de­tek­cją fa­zy (PDAF). Dodatkowo znaj­dzie­my tu­taj czte­ro­osio­wą sta­bi­li­za­cję ob­ra­zu. Ciekawostką jest za­sto­so­wa­nie DTI (de­ep trench iso­la­tion – izo­la­cja piksel-piksel). Technologia ta po­le­ga na od­izo­lo­wa­niu pik­se­li ma­try­cy ma­te­ria­łem za­trzy­mu­ją­cym świa­tło. W związ­ku z tym, że świa­tło nie wy­cie­ka do in­nych pik­se­li to do­świe­tle­nie ciem­niej­szych par­tii zdję­cia nie po­wo­du­je efek­tu prze­świe­tle­nia ja­śniej­szych miejsc. Xiaomi pro­jek­tu­jąc swo­je no­we urzą­dze­nie zde­cy­do­wa­ło się użyć sze­ściu so­cze­wek, a wszyst­ko po to, by móc le­piej kon­tro­lo­wać opty­kę (wa­dy optycz­ne obiek­ty­wu). Większa licz­ba so­cze­wek po­zwa­la na mniej­sze znie­kształ­ce­nia ob­ra­zu i je­go lep­szą przej­rzy­stość. Całość chro­nio­na jest szkłem sza­fi­ro­wym, któ­re jest bar­dzo od­por­ne na za­ry­so­wa­nia (więk­sza twar­dość niż GorillaGlass). Aparat wspo­ma­ga­ny jest rów­nież przez dwu­to­no­wą lam­pę bły­sko­wą (dual-LED).

mi5_6

Jak wi­dać róż­nych cie­ka­wych roz­wią­zań nie za­bra­kło. Zresztą Xiaomi chcąc po­waż­nie wal­czyć z in­ny­mi pro­du­cen­ta­mi, nie mo­gło­by so­bie po­zwo­lić na nie­przy­ło­że­nie się w tej kwe­stii. A jak jest w rze­czy­wi­sto­ści? Już te­raz mó­wię, że nie ide­al­nie, ale bar­dzo do­brze. Miałem oka­zję zro­bić kil­ka­na­ście zdjęć za­rów­no S7 jak i G5, nie­ste­ty bez moż­li­wo­ści ich zgra­nia. W więk­szo­ści przy­pad­ków ro­bi­ły one zdję­cia lep­sze niż Mi5, ale kil­ka ra­zy sprzęt Xiaomi zro­bił zdję­cia lep­sze od ko­re­ań­skich urzą­dzeń. Autofokus, po­mi­mo bra­ku la­se­ro­wej de­tek­cji, dzia­ła szyb­ko i spraw­nie. Należy jed­nak so­bie szcze­rze po­wie­dzieć, że jest to jed­nak apa­rat nie­co gor­szy od in­nych to­po­wych urzą­dzeń, ale my­ślę, że Mi5 nie ma się cze­go wsty­dzić. Aparat w więk­szo­ści sy­tu­acji za­cho­wu­je się bar­dzo do­brze. Jakość wy­ko­na­nych zdjęć jest aż nad­to za­do­wa­la­ją­ca. Aparat po­zwa­la ro­bić zdję­cia bar­dzo do­brej ja­ko­ści w do­brych i śred­nich wa­run­kach oświe­tle­nio­wych. Odwzorowanie barw jest na­praw­dę re­we­la­cyj­ne. Jest ono wg mnie lep­sze niż na ko­re­ań­skich urzą­dze­niach i bar­dziej od­da­je praw­dę. Niestety, rzad­ko ale jed­nak, zdję­cia cza­sa­mi po­zba­wio­ne są nie­któ­rych szcze­gó­łów i wi­docz­ny jest mi­ni­mal­ny szum, szcze­gól­nie w bar­dzo sła­bych wa­run­kach oświe­tle­nio­wych. Mowa o zdję­ciach ro­bio­nych bez HDR, bo gdy go włą­czy­my, to sy­tu­acja po­tra­fi się zna­czą­co po­pra­wić.  Pomimo ciem­niej­sze­go obiek­ty­wu niż w S7, Mi5 po­tra­fi ro­bić ja­śniej­sze zdję­cia w no­cy, acz­kol­wiek z nie­co więk­szym szu­mem. Czasami jest to jed­nak przy­dat­ne, gdy chce­my ge­ne­ral­nie do­świe­tlić od­po­wied­nio zdję­cie, nie­ko­niecz­nie zwra­ca­jąc uwa­gę na je­go su­per szcze­gó­ło­wość. Aparat mi­mo wszyst­ko mu­szę oce­nić po­zy­tyw­nie, po­nie­waż zde­cy­do­wa­na więk­szość zro­bio­nych prze­ze mnie zdjęć jest na bar­dzo do­brym po­zio­mie.

mi5_51

mi5_52

mi5_53

mi5_54

mi5_55

mi5_59

mi5_56

mi5_57

mi5_58

Mi5 po­zwa­la na na­gry­wa­nie wi­deo w roz­dziel­czo­ści 4K (bez sta­bi­li­za­cji), FullHD ze sta­bi­li­za­cją i wszyst­ki­mi moż­li­wy­mi ulep­sze­nia­mi, a tak­że HD w slow mo­tion, przy czym od ja­ko­ści te­go ostat­nie­go krwa­wią oczy. Jakość na­gry­wa­ne­go wi­deo jest za­do­wa­la­ją­ca, a sta­bi­li­za­cja ro­bi swo­ją ro­bo­tę do­brze. Co praw­da nie mam po­rów­na­nia z in­ny­mi te­go­rocz­ny­mi fla­gow­ca­mi po­zo­sta­łych pro­du­cen­tów, ale nie­spe­cjal­nie jest się do cze­go przy­cze­pić w do­brych wa­run­kach oświe­tle­nio­wych.

Przedni apa­rat to z ko­lei 4 me­ga­pik­se­lo­wa ma­try­ca wy­ko­na­na w tech­no­lo­gii ul­tra­pi­xel (po­dob­ny ja­ko głów­ny apa­rat był w HTC One). Piksele są wiel­ko­ści 2µm, a świa­tło obiek­ty­wu to f/2.0. Sprawia to, że zdję­cia wy­ko­ny­wa­ne apa­ra­tem umiej­sco­wio­nym na fron­cie są wy­star­cza­ją­co ja­sne i przej­rzy­ste i do ewen­tu­al­nych wi­deo roz­mów, czy zdjęć ty­pu sel­fie, bę­dzie wy­star­cza­ją­ca. Dodatkowo przed­nia ka­mer­ka po­tra­fi na­gry­wać wi­deo w FullHD i 30 kl./s. Ciekawą rze­czą, o któ­rej mu­szę wspo­mnieć jest fakt, że ja­kość zdjęć wy­ko­na­nych Mi5 jest róż­na w za­leż­no­ści od wer­sji opro­gra­mo­wa­nia. Mam nie­od­par­te wra­że­nie, że wraz z ko­lej­ny­mi ak­tu­ali­za­cja­mi, apa­rat mo­że stać się jesz­cze lep­szy (co jest moż­li­we i po­ka­zu­je to przy­kład HTC 10), a wte­dy kto wie, czy nie bę­dzie to god­ny ry­wal dla S7 i G5, na ra­zie jed­nak jest nie­wie­le, ale za ni­mi.

Bateria

8,5/10

Xiaomi w Mi5 po­sta­no­wi­ło za­mon­to­wać ogni­wo litowo-polimerowe o nie­ma­łej po­jem­no­ści 3000mAh, a tak na­praw­dę 11,55Wh. Wiem, że nie jest to ja­kaś po­wa­la­ją­ca po­jem­no­ścią ba­te­ria, ale bio­rąc pod uwa­gę smu­kłość urzą­dze­nia nie spo­sób nie przy­znać, że in­ży­nie­ro­wie zro­bi­li na­praw­dę ka­wał nie­złej ro­bo­ty. Biorąc pod uwa­gę po­jem­ność ba­te­rii, roz­dziel­czość ekra­nu i pro­ce­sor wy­ko­na­ny, w niż­szym pro­ce­sie tech­no­lo­gicz­nym moż­na ocze­ki­wać do­brych prze­bie­gów na ba­te­rii. I tak w isto­cie jest. Powiem na­wet wię­cej. Czas pra­cy na ba­te­rii jest bar­dzo do­bry. Mi5 jest tym fla­gow­cem, któ­ry jest w sta­nie dać z sie­bie peł­ną moc na dłu­go i spo­koj­nie wy­trwać do go­dzin póź­no wie­czor­nych. Bateria wy­star­cza na je­den dzień na­praw­dę in­ten­syw­nej pra­cy, lub dwa, je­śli ogra­ni­czy­my dłu­go­trwa­łe se­sje gier lub ro­bie­nia zdjęć/wideo. Przykładowe wy­ni­ki ja­kie uda­ło mi się uzy­skać to: po­nad 6 go­dzin SoT (włą­czo­ne­go ekra­nu) w cią­gu do­by, po­nad 5 go­dzin SoT w cią­gu pół­to­rej do­by i po­nad 4 go­dzi­ny SoT w po­nad dwie do­by. To wy­ni­ki na­praw­dę bar­dzo do­bre. Mamy tu­taj ja­sny ekran FullHD i bar­dzo wy­daj­ne pod­ze­spo­ły.

mi5_5

Xiaomi Mi5 wspie­ra tech­no­lo­gię szyb­kie­go ła­do­wa­nia Qualcomma, a mia­no­wi­cie QuickCharge i to w wer­sji 3.0. Qualcomm chwa­li się, że no­wa tech­no­lo­gia jest dwa ra­zy wy­daj­niej­sza od pierw­szej wer­sji te­go roz­wią­za­nia i o 38% wy­daj­niej­sza niż wer­sja 2.0. Zakres ob­słu­gi­wa­nych na­pięć wa­ha się w za­kre­sie 3,6-20V, a skok wy­no­si 200mV. Technologia ta jest wstecz­nie kom­pa­ty­bil­na i ob­słu­gu­je wszyst­kie ty­py złą­czy. W prak­ty­ce wy­glą­da to tak, że Mi5 od ze­ra do peł­ne­go na­ła­do­wa­nia po­trze­bu­je oko­ło 1 go­dzi­ny i 10 mi­nut. Piętnasto mi­nu­to­wy ro­mans z ła­do­war­ką po­zwa­la na na­ła­do­wa­nie od ze­ra do 30%, a pół­go­dzi­ny po­zwo­li pod­ła­do­wać „pią­tecz­kę” do 55%. Jaki wpływ na ba­te­rię ma szyb­kie ła­do­wa­nie? Ciężko jed­no­znacz­nie stwier­dzić. Jedni mó­wią, że nie ma ono wpły­wu, dru­dzy twier­dzą, że to naj­szyb­sza dro­ga do „za­je­cha­nia” ba­te­rii. Prawda pew­nie jak zwy­kle le­ży gdzieś po środ­ku. Jedno jest pew­ne. Szybkie ła­do­wa­nie to nic in­ne­go jak moż­li­wość „wpom­po­wa­nia” więk­szej ilo­ści wa­tów do urzą­dze­nia w da­nej chwi­li, a co za tym idzie wię­cej cie­pła, któ­re nie ko­niecz­ne jest do­bre dla aku­mu­la­to­ra. Jak więc po­stę­po­wać? Tutaj każ­dy mu­si so­bie sam od­po­wie­dzieć, ja jed­nak kie­dy pod­łą­czam te­le­fon na noc, wy­ko­rzy­stu­ję do te­go ce­lu ła­do­war­kę, bez ob­słu­gi QC, na­to­miast w in­nych przy­pad­kach, kie­dy bar­dzo za­le­ży mi na szyb­kim pod­ła­do­wa­niu te­le­fo­nu, się­gam wła­śnie po ła­do­war­kę z QC 3.0. Ktoś po­wie, że nie do koń­ca jest to wy­god­ne, trze­ba mieć dwie ła­do­war­ki itd. I tak i nie. Z jed­nej stro­ny w więk­szo­ści przy­pad­ków, znaj­dzie się gdzieś w do­mach ła­do­war­ka bez ob­słu­gi szyb­kie­go ła­do­wa­nia, z dru­giej za­wsze moż­na za­in­we­sto­wać ok. 50zł w ła­do­war­kę BlitzWolf z dwo­ma por­ta­mi: jed­nym bez, a dru­gim z ob­słu­gą QC 3.0 (po­le­cam, na­praw­dę faj­na i przy­dat­na rzecz). Wracając jed­nak do cza­su pra­cy na ba­te­rii na­le­ży pa­mię­tać, że czas pra­cy na ba­te­rii to bar­dzo dys­ku­syj­na spra­wa i cięż­ko go po­rów­ny­wać. Każdy z nas w in­ny spo­sób ko­rzy­sta z urzą­dze­nia. Jeden wy­ko­rzy­stu­je go tyl­ko do prze­glą­da­nia stron WWW, in­ny lu­bi po­grać, a trze­ci po­oglą­dać fil­my. Ja z ko­lei ko­rzy­stam ze smart­fo­nów w spo­sób mie­sza­ny. Przede wszyst­kim po­chła­niam tre­ści na stro­nach WWW (via Chrome), rzad­ko, ale cza­sa­mi w coś za­gram. Zdarzy mi  się coś obej­rzeć na YouTube. Posiadam syn­chro­ni­za­cję czte­rech kont Google (dwa z nich peł­na syn­chro­ni­za­cja, dwa tyl­ko Gmail), jed­no kon­to Exchange (peł­na syn­chro­ni­za­cja), do te­go tro­chę Facebooka/Twittera, nie­ma­ło mu­zy­ki ze Spotify, syn­chro­ni­za­cję Dropbox, One Drive czy też Office 365 Mobile. A to wszyst­ko w więk­szo­ści przy­pad­ków przy po­mo­cy LTE, co rów­nież ma wpływ na ży­wot­ność ba­te­rii. W każ­dym ra­zie ba­te­ria jest nie­wąt­pli­wym plu­sem te­go smart­fo­nu i spi­su­je się ona bar­dzo do­brze. Oczywiście nie mam wąt­pli­wo­ści, że znaj­dą się mal­kon­ten­ci, któ­rzy bę­dą na­rze­kac na sła­bą ba­te­rię i bę­dą po­tra­fi­li roz­ła­do­wać smart­fon w pół dnia (np. in­ten­syw­nie gra­jąc, lub na­gry­wa­jąc go­dzi­ny fil­mów w 4K). Jedno co mo­gę po­wie­dzieć to, że ba­te­ria zda­je się za­cho­wy­wać się le­piej niż w przy­pad­ku S7 i zde­cy­do­wa­nie le­piej niż w G5 (spraw­dzo­ne pod­czas 40 mi­nu­to­wej za­ba­wy, ro­bie­nia zdjęć i wy­świe­tla­nia ich na ze­wnętrz­nym  bez­prze­wo­do­wym wy­świe­tla­czu, gdzie Mi5 stra­cił naj­mniej ba­te­rii, a ja­ko je­dy­ny miał włą­czo­na syn­chro­ni­za­cję).

mi5_7

mi5_8

mi5_9

mi5_9.1

System i wydajność

9/10

Mi5 wy­stę­pu­je w trzech wer­sjach kon­fi­gu­ra­cyj­nych, co spra­wia odro­bi­nę za­mie­sza­nia. Zasadniczo róż­nią się one po­jem­no­ścią: 32/64/128GB szyb­kiej pa­mię­ci UFS2.0. Bardzo do­bry ruch ze stro­ny Xiaomi, któ­re zde­cy­do­wa­ło się na mon­taż ta­kiej pa­mię­ci, po­rzu­ca­jąc eMMC5.1, któ­ra jest zde­cy­do­wa­nie wol­niej­sza. O ile na co dzień nie ko­niecz­nie bę­dzie wi­dać róż­ni­cę, to uwi­dacz­nia się w szcze­gól­no­ści pod­czas in­sta­lo­wa­nia lub ła­do­wa­nia „cięż­kich” apli­ka­cji. Jest to ba­zo­wy po­dział, któ­ry jed­nak nie tyl­ko na po­jem­no­ści się koń­czy, tak jak to jest w przy­pad­ku in­nych pro­du­cen­tów. Wersja z naj­mniej­szą po­jem­no­ścią, po­sia­da wol­niej tak­to­wa­ny pro­ce­sor, układ gra­fi­ki i RAM (3GB). Z ko­lei środ­ko­wa wer­sja po­jem­no­ścio­wa ko­rzy­sta z peł­nej mo­cy Snapdragona 820 i ma wy­żej tak­to­wa­ny RAM (rów­nież 3GB). Natomiast wer­sja Pro (je­dy­na któ­ra ma na­zwę) po­sia­da do­dat­ko­wy gi­ga­bajt pa­mię­ci ope­ra­cyj­nej (4GB) i do­dat­ko­wo ce­ra­micz­ny tyl­ny pa­nel, któ­ry co praw­da do­kła­da do­dat­ko­we 10g do wa­gi, ale ofe­ru­je więk­szą od­por­ność na za­ry­so­wa­nia i wy­da­je się ma­te­ria­łem bar­dziej pre­sti­żo­wym. Posiadany prze­ze mnie eg­zem­plarz to wer­sja środ­ko­wa, za­tem ma na po­kła­dzie 3GB RAM 64GB pa­mię­ci we­wnętrz­nej i nie­ogra­ni­czo­ne­go S820. Urządzenie pra­cu­je pod kon­tro­lą Androida 6.0 Marshmallow z au­tor­ską na­kład­ką MIUI w wer­sji 7. Warto wspo­mnieć, że Xiaomi, ak­tu­ali­zu­je swo­je urzą­dze­nia co ty­dzień, nie tyl­ko wpro­wa­dza­jąc po­praw­ki bez­pie­czeń­stwa i uspraw­nie­nia, ale tak­że do­da­jąc no­we funk­cje. Korzystając z Xiaomi bar­dziej po­win­no się cze­kać na ak­tu­ali­za­cje MIUI niż ko­lej­ne wer­sje Androida, gdyż czę­sto zda­rza się, że no­wo­ści z no­wej wer­sji Android tra­fia­ją do ak­tu­ali­za­cji MIUI, któ­re pro­du­cent wy­pusz­cza w każ­dy pią­tek.

mi5_40

Dla mnie to już ko­lej­na przy­go­da z MIUI, ale dla ko­goś świe­że­go pierw­sze co rzu­ca się mo­men­tal­nie w oczy to du­ża jed­no­rod­ność i spój­ność ca­łe­go sys­te­mu. Każda sys­te­mo­wa apli­ka­cja wy­da­na przez Xiaomi opar­ta jest na jed­nym, wspól­nym sche­ma­cie gra­ficz­nym. Sprawia to bar­dzo mi­łe od­czu­cia es­te­tycz­ne. Wydaje się, że wszyst­ko zo­sta­ło prze­my­śla­ne dwa ra­zy za­nim zo­sta­ło wy­da­ne. Zasadniczą zmia­ną w po­rów­na­niu do czy­ste­go Androida to brak „app dra­we­ra” (szu­fla­dy apli­ka­cji), któ­ry po wy­su­nię­ciu umoż­li­wia do­stęp do wszyst­kich apli­ka­cji za­in­sta­lo­wa­nych w sys­te­mie. W MIUI ca­ła na­wi­ga­cja po­mię­dzy apli­ka­cja­mi od­by­wa się bez­po­śred­nio na pul­pi­tach, czy­li ana­lo­gicz­nie jak w iOS. Zresztą nie spo­sób nie od­nieść wra­że­nia, że ca­ły sys­tem MIUI swo­je pod­wa­li­ny opie­ra na iOS. Dla do­tych­cza­so­we­go użyt­kow­ni­ka czy­ste­go Androida mo­że to być po­cząt­ko­wo za­ska­ku­ją­ca zmia­na, ale z cza­sem da się przy­wyk­nąć do ta­kie­go roz­wią­za­nia. Docenić na­le­ży bar­dzo du­że moż­li­wo­ści kon­fi­gu­ra­cyj­ne, któ­rych nie po­wsty­dził­by się nie­je­den laun­cher. Być mo­że mo­gą się one oka­zać zbyt roz­bu­do­wa­ne dla nie jed­ne­go użyt­kow­ni­ka, ale na­praw­dę trze­ba po­zy­tyw­nie oce­nić fakt, że my ja­ko użyt­kow­ni­cy czu­je­my, że ma­my kon­tro­lę nad ca­łym sys­te­mem. Użytkownicy smart­fo­nów wy­po­sa­żo­nych w na­kład­ki pro­du­cenc­kie po­win­ny się le­piej i szyb­ciej tu­taj od­na­leźć, szcze­gól­nie użyt­kow­ni­cy urzą­dzeń Huaweia i na­kład­ki EMUI, z któ­rą MIUI ma tro­chę wspól­nych cech (zresz­tą jak wie­le chiń­skich na­kła­dek).

mi5_41

mi5_42

Cechą wspól­ną MIUI i czy­ste­go Androida jest brak apli­ka­cji śmie­ci. W smart­fo­nie znaj­dzie­my do­kład­nie to, co po­trzeb­ne jest do wy­god­ne­go ko­rzy­sta­nia z sys­te­mu, wszyst­kich moż­li­wo­ści smart­fo­nu i jest to nie­wąt­pli­wy plus. Domyślnie, na świe­żym sys­te­mie znaj­du­ją się apli­ka­cje do two­rze­nia ko­pii sys­te­mu, za­rzą­dza­nia pli­ka­mi, po­łą­cze­nia FTP, mo­ni­to­ro­wa­nia wy­ko­rzy­sta­nia pa­kie­tów sie­cio­wych, za­po­ra sie­cio­wa czy na­wet kom­pas. A to wszyst­ko za­ser­wo­wa­ne w bar­dzo przy­jem­nej dla oka for­mie, a tak­że w in­tu­icyj­ny spo­sób. Domyślne apli­ka­cje są du­żo bar­dziej za­awan­so­wa­ne niż te do­myśl­ne w czy­stym Androidzie czy na­kład­kach in­nych pro­du­cen­tów. Minusem z ko­lei jest po­cząt­ko­wy brak ja­kich­kol­wiek śla­dów po Google je­śli urzą­dze­nie po­sia­da Chiński ROM (oczy­wi­ście z ję­zy­kiem an­giel­skim). Dostepny jest jed­nak Rom w wer­sji Global, któ­ry po­sia­da za­im­ple­men­to­wa­ne roz­wią­za­nia Google, choć na ra­zie po­zba­wio­ny jest ję­zy­ka pol­skie­go (któ­ry do­ce­lo­wo ma się w nim zna­leźć). Na szczę­ście do­stęp­ny jest eu­ro­pej­ski ROM xiaomi.eu (MIUI Polska), któ­ry jest naj­lep­szym roz­wią­za­niem dla Mi5. Pozbawiony jest on wszyst­kich chiń­skich apli­ka­cji, jest wie­lo­ję­zy­ko­wy (oczy­wi­ście z ję­zy­kiem pol­skim), współ­pra­cu­je za­raz po uru­cho­mie­niu z usłu­ga­mi Google i po pro­stu dzia­ła do­brze. Należy jed­nak pa­mię­tać i mieć na uwa­dze to, że do­myśl­nie bo­otlo­ader jest za­blo­ko­wa­ny, co spra­wia, że nie moż­na za­in­sta­lo­wać nic po­za ory­gi­nal­nym so­ftem (w wer­sji chiń­skiej lub glo­bal). Na szczę­ście Xiaomi da­je moż­li­wość je­go od­blo­ko­wa­nia każ­de­mu użyt­kow­ni­ko­wi. Aby to zro­bić, na­le­ży mieć zwe­ry­fi­ko­wa­ne kon­to Xiaomi (usta­wio­ny ema­il, py­ta­nia za­bez­pie­cza­ją­ce i zwe­ry­fi­ko­wa­ny nr te­le­fo­nu), któ­re nie ko­niecz­nie mu­si być na­sze. Kiedy kon­to jest zwe­ry­fi­ko­wa­ne na­le­ży zło­żyć proś­bę o od­blo­ko­wa­nie bo­otlo­ade­ra i w cią­gu 10 dni po­win­ni­śmy otrzy­mać zgo­dę. W prak­ty­ce u mnie wy­glą­da­ło to tak (a od­blo­ko­wy­wa­łem bo­otlo­ader trzy ra­zy na róż­nych urzą­dze­niach), że za­kła­da­łem no­we kon­to, we­ry­fi­ko­wa­łem z no­wym nu­me­rem pre­pa­id i skła­da­łem wnio­sek. Po sze­ściu dniach przy­szedł SMS z in­for­ma­cją, że otrzy­ma­łem zgo­dę. Następnie wy­star­czy mieć na urzą­dze­niu chiń­ski ROM, za­lo­go­wać się na kon­to Xiaomi ze zgo­dą i za po­mo­cą pro­gra­mu MiUnlock od­blo­ko­wać bo­otlo­ader. Cały pro­ces trwa kil­ka se­kund i spro­wa­dza się do kil­ku klik­nięć. Całość jest ba­nal­nie pro­sta, a moż­li­wość za­in­sta­lo­wa­nia ROMu xiaomi.eu jest war­ta po­świę­ce­nia kil­ku chwil na po­czy­ta­nie in­struk­cji czy tu­to­ria­li.

MIUI wspie­ra mo­ty­wy, co spra­wia, że moż­li­wo­ści zmie­nia­nia do­myśl­ne­go wy­glą­du są bar­dzo du­że. Odpowiedzialna za to jest spe­cjal­na apli­ka­cja Themes, w któ­rej mo­że­my zmie­nić do­słow­nie wszyst­ko – od ta­pe­ty pul­pi­tu i ekra­nu blo­ka­dy za­czy­na­jąc, a na czcion­kach i ani­ma­cji uru­cha­mia­nia sys­te­mu koń­cząc. Dodatkowo za­so­by sie­cio­we mo­ty­wów są na ty­le du­że, że za­miast two­rzyć sa­me­mu, śmia­ło moż­na ro­zej­rzeć się za go­to­wym mo­ty­wem. W Mi5 nie za­bra­kło im­ple­men­ta­cji wy­bu­dza­nia urzą­dze­nia po­przez po­dwój­ne tap­nię­cie w ekran, czy­li coś co  uwa­żam za rzecz przy­dat­ną.

Sam sys­tem dzia­ła na­praw­dę su­per szyb­ko i bez za­jąk­nię­cia, a wszyst­kie ani­ma­cje są płyn­ne, co jed­nak nie mo­że dzi­wić. Wszystko dzia­ła tak jak po­win­no. Szybkość dzia­ła­nia jak i re­ago­wa­nia nie po­zo­sta­wia nic do ży­cze­nia. Po trzech ty­go­dniach ko­rzy­sta­nia nie zda­rzy­ło się że­by „pią­tecz­ka” zbu­gu­bi­ła klat­ki ani­ma­cji, na­wet pod moc­nym ob­cią­że­niem. Z pew­no­ścią jest to za­słu­ga pro­ce­so­ra, ale nie bez zna­cze­nia jest do­bra opty­ma­li­za­cja sys­te­mu, któ­rej szcze­rze się oba­wia­łem. O tym, że ma­my do czy­nie­nia z fla­go­wym urzą­dze­niem wie­my ca­ły czas ko­rzy­sta­jąc z nie­go na co dzień, a je­śli do te­go przy­wyk­nie­my i za­po­mni­my, to przy­po­mi­na­my so­bie o tym pod­czas uru­cha­mia­nia nie­co cięż­szych apli­ka­cji czy gier. Ładowanie nie prze­cią­ga się, co ma miej­sce cza­sa­mi w in­nych smart­fo­nach.  Na pew­no po­ma­ga tu­taj szyb­ka we­wnętrz­na pa­mięć UFS2.0, któ­ra jest wy­raź­nie szyb­sza od naj­czę­ściej sto­so­wa­nej eMMC.

Wszelkie gry te­sto­wa­ne prze­ze mnie (jak np. Real Racing 3 czy Modern Combat 5) dzia­ła­ły pra­wi­dło­wo i bez nie­kom­for­to­wych spo­wol­nień. W przy­pad­ku gier oka­zu­je się, że moc drze­mią­ca w  Snapdragonie 820 jest ol­brzy­mia, gdyż gry kie­dy już zo­sta­ną za­ła­do­wa­ne dzia­ła­ją bar­dzo do­brze. Nie mo­że być ina­czej, sko­ro układ Adreno 530 jest naj­wy­daj­niej­szym ukła­dem gra­ficz­nym w świe­cie mo­bil­nym. Nawet dłuż­sze se­sje gra­nia nie spra­wia­ją, że urzą­dze­nie sta­je się prze­sad­nie cie­płe. Czuć de­li­kat­ne cie­pło, ale nic po­nad­to. Również prze­glą­da­nie pli­ków PDF o spo­rej wa­dze (po­nad 350MB plik z do­ku­men­ta­cją tech­nicz­ną) nie spra­wia­ło ja­kie­goś wiel­kie­go pro­ble­mu. Wszystko zo­sta­ło od ra­zu wczy­ta­ne, ale jest to nor­mal­ne. Jeżeli cho­dzi za­tem o wy­daj­ność mo­że­my być spo­koj­ni, Mi5 to praw­dzi­wa be­stia.

mi5_10

Również prze­glą­da­nie Internetu nie sta­no­wi żad­ne­go wy­zwa­nia dla „pią­tecz­ki”. Co praw­da wbu­do­wa­na w MIUI prze­glą­dar­ka nie­zbyt przy­pa­dła mi do gu­stu, ale mu­szę przy­znać, że jest nie­zwy­kle spraw­na. Działa o wie­le le­piej niż np. Chrome i po­sia­da kil­ka faj­nych roz­wią­zań jak np. moż­li­wość od­pię­cia wi­deo, wy­świe­tla­nie go ja­ko po­pup po­za prze­glą­dar­ką. Po za­in­sta­lo­wa­niu Chrome’a na­wi­go­wa­nie jest dla mnie cał­kiem kom­for­to­we. Wczytywanie stron jest bar­dzo szyb­kie, a na­wi­go­wa­nie po raz za­ła­do­wa­nej stro­nie jest płyn­ne za­rów­no pod­czas prze­wi­ja­nia jak i po­więk­sza­nia.

Czytnik biometryczny

10/10

Jak na fla­gow­ca przy­sta­ło obo­wiąz­ko­wa jest obec­ność czyt­ni­ka li­nii pa­pi­lar­nych. Został on zin­te­gro­wa­ny w fi­zycz­nym przy­ci­sku Home. Swoim kształ­tem przy­po­mi­na on przy­ci­ski Samsunga, ale tro­chę się od nie­go róż­ni. Tak jak wi­dać na zdję­ciach, jest on dość ni­ski, ale za­ra­zem do­syć sze­ro­ki i znaj­du­je się na fron­cie urzą­dze­nia. Muszę przy­znać, że je­go umiej­sco­wie­nie jest bar­dzo wy­god­ne. Wydaje mi się, że jest to lep­sze roz­wią­za­nie, niż umiej­sco­wie­nie czyt­ni­ka na ty­le. Co praw­da wy­god­nie ko­rzy­sta­ło mi się z ta­kie­go roz­wią­za­nia w Redmi 3 Pro, ale tu­taj po­przez kształt Mi5 wy­da­je się, że front jest zde­cy­do­wa­nie wy­god­niej­szy. Palec za­wsze sam tra­fia tam gdzie trze­ba, a sa­ma wiel­kość czyt­ni­ka wy­da­je się od­po­wied­nia. Co praw­da po­cząt­ko­wo mo­że on spra­wiać wra­że­nie zbyt ni­skie­go, ale w prak­ty­ce oka­zu­je się, że nie ma to zna­cze­nia. Możemy do­dać do 5 pal­ców, z cze­go każ­dy jest ska­no­wa­ny trzy­na­sto­krot­nie. Sam ska­ner jest bar­dzo pre­cy­zyj­ny, nie­zwy­kle rzad­ko oznaj­mia­jąc wi­bra­cją, że nie roz­po­znał od­ci­sku. Samo od­blo­ko­wy­wa­nie jest ul­tra szyb­kie, gdyż od przy­ło­że­nia pal­ca do od­blo­ko­wa­nia po­trze­ba nie­wiel­kie­go ułam­ka se­kun­dy. Zgadzam się z opi­nia­mi in­nych re­cen­zen­tów, któ­rzy twier­dzą, że to naj­szyb­szy czyt­nik li­nii pa­pi­lar­nych do­stęp­ny w dzi­siej­szych smart­fo­nach. Zauważyłem, w prze­ci­wień­stwie do Redmi 3 Pro, że nie ma zna­cze­nia sam spo­sób przy­ło­że­nia pal­ca, je­śli zro­bi­my to nie­zbyt pre­cy­zyj­ne i pod dziw­nym ką­tem to Mi5 nie bę­dzie po­trze­bo­wał chwil­ki wię­cej na roz­po­zna­nie pal­ca. Na plus na­le­ży do­dać, że na­wet gdy pa­lec jest mo­kry (tak mo­kry, a nie wil­got­ny) to więk­szych kło­po­tów nie ma. Sam spo­sób od­blo­ko­wy­wa­nia jest ana­lo­gicz­ny jak w Samsungach. Nie wy­star­czy mu­snąć przy­ci­sku, a trze­ba go klik­nąć. Dzieje się tak, gdyż Xiaomi po­sta­no­wi­ło, że czyt­nik dzia­ła tyl­ko wte­dy gdy ekran jest pod­świe­tlo­ny. Jeden klik za­tem za­ła­twia wszyst­ko. Ekran jest naj­pierw pod­świe­tla­ny i od ra­zu od­blo­ko­wy­wa­ny, tak szyb­ko, że nie zdą­ży­my na­wet pod­nieć pal­ca. W tej kwe­stii, na dzień dzi­siej­szy, nikt nie ofe­ru­je nic lep­sze­go.

Ceny, dostępność i gwarancja

9/10

Pisałem o tym już w po­przed­nich wpi­sach opi­su­ją­cych mo­je przy­go­dy z urzą­dze­nia­mi od Xiaomi, ale mu­szę wspo­mnieć o tym ko­lej­ny raz. Nie jest nie­spo­dzian­ką, że ce­na, za któ­rą ofe­ro­wa­ne są urzą­dze­nia Xiaomi jest in­na niż su­ge­ro­wa­ne na ryn­ku Chińskim. W Chinach, po prze­li­cze­niu su­ge­ro­wa­nych  ¥1999 na eu­ro­pej­ską wa­lu­tę, Mi5 moż­na za­ku­pić w oko­li­cach €280 wprost od Xiaomi (mo­wa o naj­tań­szym wa­rian­cie). Oczywiście ry­nek, jak zwy­kle, szyb­ko to zwe­ry­fi­ko­wał, a sprze­daw­cy ko­rzy­sta­jąc z oka­zji, że Xiaomi nie za­pusz­cza się na ryn­ki eu­ro­pej­skie, a Mi5 ka­zał na sie­bie dłu­go cze­kać, ka­żą so­bie pła­cić za ten sprzęt oko­ło €325. Jak wi­dać mar­ża jest spo­ra, ale jest to ty­po­we dzia­ła­nie sprze­daw­ców, a ce­na, jak­by nie by­ło, na­dal jest moc­no za­chę­ca­ją­ca i atrak­cyj­na. Jest to zde­cy­do­wa­nie uczci­wa ce­na w sto­sun­ku do moż­li­wo­ści ja­kie ofe­ru­je Mi5. W koń­cu do­sta­je­my smart­fon, któ­ry wal­czy z fla­go­wy­mi smart­fo­na­mi in­nych pro­du­cen­tów, bę­dąc przy tym na­wet o po­ło­wę tań­szy. Smartfon do­stęp­ny jest w sprze­da­ży w Chinach i w tam­tej­szych skle­pach na­le­ży szu­kać swo­jej oka­zji. Nie ma się jed­nak cze­go oba­wiać, gdyż ist­nie­je kil­ka spraw­dzo­nych miejsc, jak np. iBuy­Gou (spraw­dzo­ny sprze­daw­ca Xiaomi i part­ner np. MIUI Polska), z któ­rych bez obaw mo­że­my za­mó­wić sprzęt. Jest to sklep, w któ­rym do­ko­na­łem już kil­ku za­ku­pów i ni­gdy nie na­po­tka­łem żad­nych pro­ble­mów. Oczywiście nie jest to je­dy­ny słusz­ny sklep, ale z czy­stym su­mie­niem mo­gę go po­le­cić. Sam w ten spo­sób na­by­łem Mi4c, Redmi 3 czy ostat­nio opi­sy­wa­ny prze­ze mnie Redmi 3 Pro. Wszystkie mo­je trans­ak­cje zo­sta­ły zre­ali­zo­wa­ne za­tem spraw­nie i przy­jem­nie, bez przy­kryw nie­spo­dzia­nek w po­sta­ci do­dat­ko­wych opłat, więc jest to opcja zde­cy­do­wa­nie war­ta roz­wa­że­nia. W tym miej­scu mu­szę na­pi­sać, że go­tu­je się we mnie krew, kie­dy wi­dzę, ce­ny ofe­ro­wa­ne w pol­skich, NIEOFICJALNYCH, skle­pach. Linkowany w ar­ty­ku­le na dp sklep, ka­że so­bie pła­cić za pod­sta­wo­wą wer­sję 2000zł. To jest jed­no wiel­kie nie­po­ro­zu­mie­nie. Ja wiem, że jest po­trze­ba za­ra­bia­nia, ale nie prze­sa­dzaj­my. Ja w dniu pre­zen­ta­cji Mi5, zło­ży­łem i opła­ci­łem za­mó­wie­nie na wer­sję Pro, któ­re wy­nio­sło mnie oko­ło 1800zł. Ze wzglę­du na bar­dzo sła­bą do­stęp­ność tej wer­sji (nie in­te­re­so­wa­ła mnie bia­ła wer­sja Pro) po­sta­no­wi­łem zmie­nić za­mó­wie­nie, otrzy­ma­łem zwrot na PayPala, a środ­ko­wy wa­riant (64GB/3GB i nie­okro­jo­ny S820) koń­co­wo wy­szedł mnie oko­ło 1500zł. Muszę to na­pi­sać, ale tro­chę to przy­kre, że w por­ta­lo­wej re­cen­zji zde­cy­do­wa­no się na za­miesz­cze­nie ce­ny 2000zł. Rozumiałbym ta­ką de­cy­zję, je­śli pro­dukt był­by ofi­cjal­nie do­stęp­ny w Polskiej dys­try­bu­cji, ale tak nie jest. Zawsze po­zo­sta­ją jesz­cze por­ta­le au­kcyj­ne (pol­skie czy też chiń­skie), gdzie ce­ny są róż­ne, cza­sem mniej, a cza­sem bar­dziej atrak­cyj­ne, lecz sprzęt i tak spro­wa­dza­ny jest pro­sto z Chin i nie za­wsze ma­my pew­ność co do sprze­daw­cy, do­dat­ko­wych opłat czy też gwa­ran­cji. Skoro już pa­dło sło­wo gwa­ran­cja to war­to wspo­mnieć, że w przy­pad­ku za­ku­pu od wspo­mnia­ne­go iBuy­Gou jest ona re­ali­zo­wa­na u Europejskich part­ne­rów ser­wi­so­wych, a do­kład­niej w Hiszpanii bądź w Polsce (Wrocław). Jest to świet­na wia­do­mość, gdyż w przy­pad­ku ja­kich­kol­wiek pro­ble­mów nie trze­ba wy­sy­łać sprzę­tu do Chin. Standardowo gwa­ran­cja jest rocz­na, ale za sym­bo­licz­ne $5 moż­na ją prze­dłu­żyć o do­dat­ko­wy rok.

Godny rywal dla S7/G5/10/P9?

Muszę przy­znać, że Xiaomi Mi5 mnie za­sko­czył. Niby wie­dzia­łem, że bę­dę miał do czy­nie­nia ze sprzę­tem, któ­ry ma być ry­wa­lem to­po­wych urzą­dzeń in­nych pro­du­cen­tów, ale by­łem prze­ko­na­ny, że Xiaomi nie spro­sta wy­zwa­niu. Kupując ten te­le­fon, po­wta­rza­łem so­bie, że pew­ne kom­pro­mi­sy, zre­kom­pen­su­je mi niż­sza ce­na. Jest tyl­ko je­den pro­blem. Naprawdę cięż­ko zna­leźć ele­men­ty opi­sy­wa­ne­go te­le­fo­nu, któ­re ta­kie kom­pro­mi­sy uwi­dacz­nia­ją. Okazało się, że mo­je oba­wy nie by­ły słusz­ne. Ekran, po­mi­mo że „tyl­ko” w roz­dziel­czo­ści FullHD, jest świet­niej ja­ko­ści, je­den z naj­lep­szych pa­ne­li IPS z ja­ki­mi się spo­tka­łem. Jakość wy­ko­na­nia jest per­fek­cyj­na, a de­sing spra­wia, że za każ­dym ra­zem się­gam po te­le­fon z przy­jem­no­ścią. System dzia­ła żwa­wo i nie jest za­śmie­co­ny nie­po­trzeb­ny­mi do­dat­ka­mi. Nie bra­ku­je tu na­wet NFC, któ­re­go je­stem wiel­kim fa­nem, a któ­re­go nie po­sia­da­ły po­przed­nie smart­fo­ny Xiaomi. Mile za­sko­czy­ła mnie po­ręcz­ność, te­le­fon. Powtórzę to co pi­sa­łem wy­żej, te­le­fon ge­nial­nie le­ży w dło­ni. Jego wy­pro­fi­lo­wa­ne kra­wę­dzie spra­wia­ją, że ko­rzy­sta­nie z te­le­fo­nu jed­ną rę­ką, jest wy­god­ne, a chwyt jest bar­dzo pew­ny (do­dat­ko­wy tryb ob­słu­gi jed­ną rę­ką, gdzie in­ter­fejs jest ska­lo­wa­ny do 3,5 bądź 4 ca­li jest nie przy­dat­ny). Za raz po wy­ję­ciu sprzę­tu z opa­ko­wa­nia czuć, że ma­my w rę­ku sprzęt pre­mium. Nie mam nic do za­rzu­ce­nia płyn­no­ści dzia­ła­nia i nie­za­wod­no­ści sa­me­go sys­te­mu, a wy­ma­ga­nia mam do­syć wy­so­kie i ja­ko użyt­kow­nik Nexusa 5 z czy­stym Androidem wiem, jak smart­fon po­wi­nien się za­cho­wy­wać. Mi5 jest de­mo­nem szyb­ko­ści. Nie zda­rza mu się zgu­bić kla­tek ani­ma­cji i po­my­śleć nie­co du­żej. Wszystko jest ta­kie jak po­win­no być i dzia­ła tak jak na­le­ży. Wymagające gry nie sta­no­wią żad­ne­go wy­zwa­nia dla te­go urzą­dze­nia. No i ten fe­no­me­nal­ny czyt­nik li­nii pa­pi­lar­nych. Zdaję so­bie spra­wę, że sło­wa któ­re do­tych­czas na­pi­sa­łem są laur­ką dla te­go urzą­dze­nia. Nie zro­zum­cie mnie źle, ale cięż­ko na­praw­dę do­strzec ja­kieś kon­kret­ne wa­dy. Brakuje co praw­da moż­li­wo­ści bez­prze­wo­do­we­go ła­do­wa­nia, ale szcze­rze mó­wiąc nie je­stem fa­nem ta­kie­go roz­wią­za­nia. Posiadam Nexusa 5, któ­ry ta­kie ła­do­wa­nie ob­słu­gu­je, po­sia­dam od­po­wied­nią ła­do­war­kę, ale po kil­ku ła­do­wa­niach, rzu­ci­łem tę ła­do­war­kę w kąt. Brakuje rów­nież ja­kiej­kol­wiek od­por­no­ści na zalanie/zachlapanie co w tym ro­ku ofe­ru­je na przy­kład Galaxy S7. Lepszy mógł­by być gło­śnik, ale mo­gę się za­ło­żyć, że więk­szość, osób po­wie­dzia­ła­by, że się cze­piam. Aparat z pew­no­ścią nie jest tak do­bry jak ten w S7, G5 czy Nexusie 6P, ale jest i tak jed­nym z lep­szych ja­kie do­tych­czas zo­sta­ły mon­to­wa­ne w te­le­fo­nach (test DxOMark mnie nie prze­ko­nu­je), a kto wie co w tej kwe­stii przy­nio­są ak­tu­ali­za­cje opro­gra­mo­wa­nia. Przyczepić mógł­bym się rów­nież do lu­zu w przy­ci­sku Power, ale wy­ni­ka to z sa­mej kon­struk­cji, a na co dzień i tak z te­go przy­ci­sku nie ko­rzy­stam. Czas pra­cy na ba­te­rii jest bar­dzo do­bry i jest nie­wąt­pli­wą za­le­tą te­go mo­de­lu, i na­wet je­śli chciał­bym wię­cej, to in­ni ma­ją kło­pot aby do­trzy­mać w tej kwe­stii kro­ku „pią­tecz­ce”. Wszystko to zo­sta­ło wy­ce­nio­ne na od­po­wied­nim po­zio­mie. Czy fak­tycz­nie moż­na ofe­ro­wać tak wie­le za tak nie­wy­gó­ro­wa­ną kwo­tę? Jak wi­dać tak. I na­wet je­śli moż­na do­rwać na por­ta­lach au­kcyj­nych przy­ta­cza­ne­go w tym tek­ście Galaxy S7 za oko­ło 2400-2500zł (wa­riant z 32GB pa­mię­cią we­wnętrz­ną) to i tak róż­ni­ca w ce­nie po­zo­sta­je spo­ra, nie wspo­mi­na­jąc o je­go ofi­cjal­nej ce­nie na po­zio­mie 2999zł. Cenowymi ry­wa­la­mi Mi5 są np. LG G4, Samsung Galaxy A5/S5, Nexus 5X, Huaweii P8, Lenovo Moto X Style. Jak wi­dać są to al­bo ze­szło­rocz­ne fla­go­we mo­de­le, któ­re mi­mo wszyst­ko bar­dzo od­sta­ją od te­go co ofe­ru­ją dzi­siej­sze fla­gow­ce w tym Mi5, al­bo śred­nia pół­ka, któ­ra nie ma żad­ne­go star­tu do Xiaomi Mi5. Tak więc czy jest to smart­fon ide­al­ny? Zdecydowanie nie. Jest kil­ka nie­do­cią­gnięć i bra­ku­je kil­ku do­dat­ków. Problem w tym, że ża­den smart­fon ta­ki nie jest. Należy rów­nież mieć na uwa­dze, że urzą­dze­nia Xiaomi nie są dla każ­de­go. Szczerze mo­gę je po­le­cić użyt­kow­ni­kom świa­do­mym, któ­rzy wie­dzą co ku­pu­ją i po­sia­da­ją choć­by nie­wiel­ką wie­dzę w za­kre­sie in­sta­lo­wa­nia ak­tu­ali­za­cji po­przez kom­pu­ter (zgod­nie z prze­czy­ta­ną in­struk­cją ;P). Urządzenia Xiaomi to typ smart­fo­nów, któ­rym na po­cząt­ku na­le­ży po­świę­cić wię­cej cza­su na kon­fi­gu­ra­cję w po­rów­na­niu do in­nych urzą­dzeń, ale gdy raz już to zro­bi­my, mo­że­my za­po­mnieć o tym i cie­szyć się z nie­za­wod­ne­go te­le­fo­nu. Jest jed­nak je­den czyn­nik, któ­ry we­dług mnie ma naj­więk­sze zna­cze­nie. Dostępność, a ra­czej brak ofi­cjal­nej dys­try­bu­cji na ryn­ku glo­bal­nym. Sprawia to, że Xiaomi Mi5 bę­dzie eg­zo­tycz­ną cie­ka­wost­ką, czę­sto nie­osią­gal­ną dla ty­po­we­go użyt­kow­ni­ka, któ­ry bę­dzie wo­lał za­pła­cić dwa ra­zy ty­le za S7/G5/10 wca­le nie do­sta­jąc wie­le, o ile w ogó­le, wię­cej. Gdyby jed­nak to się mia­ło zmie­nić, je­stem prze­ko­na­ny, że Mi5 za­wo­jo­wał­by ry­nek, bo jest smart­fo­nem bar­dzo do­brym. A przy­po­mnę, że by­ły po­gło­ski, iż Nexusa mo­że wy­pro­du­ko­wać Xiaomi, co wią­za­ło­by się z glo­bal­ną do­stęp­no­ścią. Jak so­bie po­my­ślę, że Mi5 mógł­by być Nexusem, to aż ciar­ki mnie przy­cho­dzą. Sukces był­by mu­ro­wa­ny.

Ogółem: 9/10
Spodobał Ci się ten wpis? Podziel się nim: